Niemiecka prasa o nowej KE. „Dobry początek” | UE-Polska-Niemcy – Wiadomości po polsku | DW | 11.09.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Europa

Niemiecka prasa o nowej KE. „Dobry początek”

Komentatorzy pozytywnie oceniają skład nowej Komisji Europejskiej zaproponowany przez Ursulę von der Leyen.

Nowa przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen

Nowa przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen

Gazeta „Rhein-Zeitung" z Koblencji ocenia, że Ursula von der Leyen zdała pierwszy egzamin na stanowisku szefowej Komisji Europejskiej. „Kształt nowej Komisji naznaczony jest ręką von der Leyen. Priorytetowe znaczenie przyznano ochronie klimatu. Politykę gospodarczą, przemysł i konkurencyjność obsadzono bardzo obiecująco. Widać też, że ważną sprawą będzie praworządność i demokracja. Biorąc pod uwagę, że Von der Leyen udało się zaproponować niemal tyle samo kobiet, co mężczyzn, można mówić o dobrym początku. Ale jednym z najważniejszych planów może okazać się ten najbardziej niepozorny. Nowi komisarze mają ruszyć do wszystkich krajów członkowskich. Jeśli to się uda, to nie tylko Komisja, jako najwyższy unijny urząd, ale także sama Unia, jako całość, mogłyby zbliżyć się do ludzi. Po porażce, jaką był sposób wyboru szefowej Komisji, byłoby to formą zadośćuczynienia.

Komentator „Straubinger Tagblatt/Landshuter Zeitung" zauważa jednak trzeźwo, że czeka nas jeszcze awantura o część kandydatów, którzy z dużym prawdopodobieństwem zostaną odrzuceni przez Parlament Europejski. „Przyszła szefowa Komisji wiedziała, że kandydaci z Węgier, Polski czy Rumunii zostaną uznani przez europosłów za prowokację. Ich wymiana jest wkalkulowana”.

Komentator gazety „Frankfurter Rundschau” jest zdania, że von der Leyen zrozumiała, iż czasy się zmieniły: „Do ścisłego kierownictwa Komisji już dawno należało włączyć więcej kobiet. Jego personalne rozszerzenie z pewnością nie zaszkodzi, biorąc pod uwagę skomplikowaną sytuację na świecie i w Europie. Jednak von der Leyen, Vestager, Timmermans i Dombrovskis muszą w najbliższych pięciu latach tak zreformować Unię, aby zmniejszyły się w niej socjalne kontrasty. Walka ze zmianami klimatu wymaga wszelkich sił. Jednocześnie Europa musi bronić się przed gospodarczą i polityczną presją zarówno z USA jak i z Chin. Nie ma przy tym znaczenia, kto jest prezydentem w Waszyngtonie. Także przedstawiciel Demokratów w Białym Domu będzie traktował Unię Europejską w pierwszej kolejności jako gospodarczego konkurenta".

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

W „Aachener Nachrichten” czytamy z kolei, że przydzielenie ważnych funkcji socjaldemokracie Fransowi Timmermansowi i przedstawicielce liberałów Margrethe Vestager, było sprytnym posunięciem ze strony Ursuli von der Leyen. „Ci oboje doświadczeni komisarze, którzy w przeciwieństwie do Niemki ubiegali się o pozycję szefa KE i występowali w wyborach jako główni kandydaci, zostaną tak zwanymi wykonawczymi wiceprzewodniczącymi, mającymi więcej kompetencji niż zwykli wiceprzewodniczący. Von der Leyen wychodzi w tym przypadku naprzeciw Parlamentowi Europejskiemu. Niewykluczone, że zdecydowała się na ten krok tylko po to, aby europosłowie przyklepali jej propozycję składu Komisji. Tak czy inaczej, von der Leyen koryguje w ten sposób deficyt legitymacji, zarzucany jej samej jako kandydatce wyciągniętej z kapelusza przez szefów państw i rządów".

Redakcja poleca

Reklama