Niemiecka prasa o FIFA: sfilcowany, skorumpowany twór | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 13.06.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa o FIFA: sfilcowany, skorumpowany twór

Piątkowe (13.06.14) wydania gazet zajmują się krytyką 78-letniego prezydenta FIFA Seppa Blattera, który planuje zamierza w 2015 roku ponownie kandydować na to stanowisko.

FIFA Präsident Sepp Blatter 11.6.2014

Sepp Blatter

„Eisenacher Presse” komentuje: „Nie wszyscy uważają, że Blatter nadaje się na uzdrowiciela, np. prezydent UEFA Michael Platini. Ostatecznie pojawi się w FIFA rysa, gdyż Blatter może otrzymać na końcu większość głosów od tych członków, którzy dotąd zawsze u niego partycypowali w zyskach. Problem przekazania organizacji mundialu Katarowi stanie się w tym kontekście ostatecznym sprawdzianem”.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” jest zdania, że „Prezydentowi FIFA Josephowi Blatterowi nie wystarcza już panowanie nad światem. Stracił poczucie realizmu i zezuje na obce planety, gdzie, jak przypuszcza, można podobnie jak na jego Ziemi kopać piłkę. (...) Blatter na poważnie udawał, że jest jakoby uosobieniem przyszłości i odnowy FIFA. Akurat on, który od 1975 r. zajmuje stanowiska w FIFA, a od 1998 jest jej prezydentem - a zatem, jak nikt inny uosabia przeszłość tego sfilcowanego, skorumpowanego tworu. Chociaż te zapowiedzi rzekomej odnowy brzmią jeszcze dziwaczniej od czasu skandalicznego przydzielenia piłkarskich MŚ Rosji i Katarowi, jednak Blatter może i tym razem odnieść sukces. (...) Swoich niegroźnych przeciwników z Europy, wywiódł on w każdym razie w myśl wszelkich zasad sztuki w pole".

Natomiast „Ludwigsburger Kreiszeitung” uważa, że: „Sepp Blatter jest prototypem zakochanego w sobie i zachłannego na władzę działacza sportowego, który gromadzi wokół siebie swoich żołnierzy, podporządkowując ich sobie przysługami. Przeciwko niemu nie może nic uczynić nawet największa federacja piłkarska świata DFB (Niemiecki Związek Piłki Nożnej, przyp. red.). Bezpośrednio przed pierwszym gwizdkiem na mundialu w Brazylii Blatter dał nauczkę Europejczykom oraz Niemcom, którzy chcieli ograniczyć czas urzędowania prezydenta FIFA. Nie uwolnią się od niego. W Sao Paulo pozwolił oddać sobie hołd po tym, jak zapowiedział, że ponownie będzie się ubiegał o kandydaturę. Jego misja nie dobiegła jeszcze końca i odnowi on jakoby FIFA. Akurat on! A jednak, mimo umów adhezyjnych, społecznych protestów w Brazylii, niewolniczej pracy w Katarze czy niewątpliwego skandalu korupcyjnego, jaki towarzyszył przyznaniu praw organizacji MŚ w 2022 roku, nic nie może mu zaszkodzić”.

„Landeszeitung Lüneburg” spogląda na problem z szerszej brazylijskiej perspektywy:

„Nie spełnią się marzenia wszystkich wraz z pierwszym gwizdkiem rozpoczynającym MŚ. Zarówno te skromne, jak Seppa Blattera, by w niezakłócony sposób pracować nad swą boskością przy pomocy nadania kopaniu piłki niemal religijnego wymiaru, jak i ambitniejsze marzenia byłego prezydenta Luiza Inacio Luli, by podeprzeć wielkomocarstwowe sny o potędze Brazylii. Ale nie trzeba się też obawiać, że możliwy zwycięski pochód brazylijskiej jedenastki wywoła stan narodowej euforii, w której widoczny nagromadzony socjalny ładunek wybuchowy zwyczajnie eksploduje, jak w 1978 r. w Argentynie. Wraz z odgwizdaniem MŚ ożyje ponownie marzenie o bardziej wydajnym, mniej skorumpowanym i sprawiedliwym kraju. Dogrywka mistrzostw będzie tak samo trzymała w napięciu, jak spektakl na murawie”.

Aleksandra Jarecka

red. odp. Bartosz Dudek

Reklama