Niemiecka prasa o dymisji Theresy May: ″zawód i rozczarowanie″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 25.05.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa o dymisji Theresy May: "zawód i rozczarowanie"

Dzienniki w Niemczech są zgodne w ocenie sytuacji na Wyspach. Ich zdaniem Theresa May poniosła porażkę na całej linii, a Wielka Brytania stoi przed twardym brexitem.

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" zauważa:

"May nie pozostawiła po sobie nic poza dużą porażką. Będzie się ją wspominać jako premier brexitu, która go nie zrealizowała. W ciągu trzech lat sprawowania przez nią urzędu, Zjednoczone Królestwo dreptało w miejscu. Żaden projekt nie nosi jej nazwiska. Cel, który powtórzyła jeszcze raz w piątek - stworzenie państwa nie dla niewielu uprzywilejowanych, tylko dla wszystkich - pozostaje pustym frazesem. Żmudny proces brexitu wyssał z szefowej rządu wszystkie siły i całą energię. Łzy, które uroniła na koniec swego ostatniego, krótkiego przemówienia, były także łzami płynącymi ze zmęczenia. To, czy przyszłe pokolenia jeszcze odkryją w jej kadencji coś wartościowego, zależeć będzie od tego, jak na jej tle wypadną jej następcy".

"Badisches Tagblatt" pisze:

"May, która cierpliwie znosiła drwiny i wymysły, wyciągnęła konsekwencje i ustąpiła ze stanowiska. Należy się jej za to szacunek. Z dużym sceptycyzmem trzeba za to patrzeć na przyszłość Zjednoczonego Królestwa. W swym stosunku do Europy Brytyjczycy są podzielonym narodem. Niezależnie od tego, kto zostanie następcą May, okoliczności się nie zmieniły. Po trzech latach zawirowań wokół możliwego brexitu nie posunięto się nawet o krok naprzód. Jak gdyby nie było żadnych innych większych problemów".

Zdaniem "Westfaelische Nachrichten":

"To, że utrzymała się tak długo, wynika z jednej strony z tego, że panowie Johnson i spółka do tej pory nie chcieli pobrudzić sobie rąk niewdzięcznym projektem brexitu, co zmusiło ją do zajęcia się liczbami i faktami, a nie hasłami i obietnicami bez pokrycia. Z drugiej strony z tego, że jej przeciwnik z Partii Pracy w Izbie Gmin Jeremy Corbyn nie reprezentował żadnej jasnej linii postępowania w sprawie brexitu. On sam chciałby, żeby do niego doszło, ale jego partia była innego zdania. W rezultacie sytuacja pozostawała niejasna, a teraz wszystko wskazuje na to, że dojdzie do twardego brexitu”.

W opinii "Augsburger Allgemeine":

"Theresa May utraciła wiarygodność przez to, że wstrzymywała się z podejmowaniem decyzji i nie spełniała danych obietnic. Bezczynnie, bezsilnie i bezradnie obserwowała jak na jej oczach rozpada się Partia Konserwatywna. Jej odejście z życia politycznego było nieuniknione. Theresa May pozostawia po sobie ogromne rozczarowanie".

Podobnie widzi to "Mannheimer Morgen":

"May utraciła wszelką wiarygodność przez to, że nie podejmowała decyzji i stale nie wywiązywała się z danych przyrzeczeń. Największym błędem z jej strony było atakowanie przez nią akurat tych posłów do Izby Gmin, których tak bardzo potrzebowała, w sposób, który nie przystoi szefowej rządu. Poza tym po raz drugi i trzeci próbowała przepchnąć przez parlament umowę brexitową. Jej dymisja stała się przez to nie do uniknięcia. Pozostawia po sobie zawód i rozczarowanie. To, co w tej chwili zdarzyło się na Wyspach, to prawdziwy dramat. Tym większy, że nie widać jeszcze jego końca".

Obejrzyj wideo 03:04

Brexit. Brytyjczycy uciekają do Francji

Redakcja poleca

Audio i wideo na ten temat

Reklama