Niemiecka prasa o ataku na posła AfD: czarny dzień dla demokracji | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 09.01.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa o ataku na posła AfD: czarny dzień dla demokracji

Napad na posła AfD Franka Magnitza w Bremie jest tematem komentarzy środowych (09.01.2019) wydań dzienników.

Ślady krwi w miejscu, gdzie dokonano napadu na posła AfD w Bremie

Ślady krwi w miejscu, gdzie dokonano napadu na posła AfD w Bremie

„Maerkische Oderzeitung" z Frankfurtu nad Odrą pisze: „Bardziej niejednoznaczne od wypowiedzi konkurencji politycznej są głosy przywódców AfD. Obok zrozumiałego przerażenia i oburzenia instrumentalizowane są zarówno czyn, jak i ofiara. Wszystkiemu winna jest nagonka prowadzona przez partie głównego nurtu oraz media. W ten sposób kryminalizuje się krytykę wobec AfD, a demokraci znaleźli się w jednym worku z radykalnymi ekstremistami”.

W podobnym tonie komentuje „Frankfurter Allgemeine Zeitung”: „Wiadomo, że nie sama AfD ponosi winę za brutalizację kultury politycznej, na którą uskarża się szef klubu poselskiego AfD w Turyngii Hoecke. AfD daje jednak znaczące poparcie tej brutalizacji oraz zniesieniu ograniczeń, co odpowiada modelowi jej działania.(...) Dwuznacznie, w zamierzony czy niezamierzony sposób, AfD z Badenii-Wirtembergii skomentowała zamach słowami: „Kto sieje nienawiść, zbiera przemoc”. Nikt, komu zależy na zachowaniu liberalno-demokratycznego porządku, a tym samym wolnych niedających się zastraszyć mediów, nie będzie do tego dążyć. Jednak mocne siły w AfD mają inne priorytety”. 

Dziennik „Die Welt” konstatuje: „Jeszcze nie ujęto sprawców, jeszcze nie wyjaśniono tego przypadku, jednak zamach na życie sześciokrotnego ojca, jeśli był z powodów politycznych, wydaje się być echem nieubłaganego sporu, który zaczął funkcjonować po wszystkich stronach spektrum politycznego. Już od dawna skrajna lewica nie przestrzega prawa do integralności cielesnej. Partie środka muszą zadziałać hamująco na obóz, w którym dochodzi do zaostrzenia sytuacji. Można i trzeba ostro walczyć, toczyć spory, jednak zarówno retorycznie, jak i emocjonalnie trzeba zachować granice. Atak na posła jest czarnym dniem demokracji”.

Zdaniem „Mitteldeutsche Zeitung” „przemoc stała się jednym z elementów debaty politycznej. To przygnębiające przekonanie w roku 2019. Ukazuje ono, w jakim miejscu historii się znajdujemy. Nasienie przemocy wschodzi powoli w niewielkiej dawce. Nienawiść zamaskowana lub ugrzeczniona jest po lewej i po prawej stronie. A w sieci rozdaje się dziennie miliony wirtualnych ciosów. Jeśli nie chcemy tego stanu rzeczy zaakceptować, trzeba szybko i wyraźnie obniżyć poziom tolerancji dla przemocy i nienawiści. Oznacza to, że ten, kto sieje przemoc, musi w odpowiedzi otrzymać jeszcze więcej kompromisów, dyskusji i wyrozumiałości”.

 

Redakcja poleca

Reklama