Niemiecka prasa o adhortacji synodalnej papieża: ″Franciszek przegapił ważny sygnał″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 13.02.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa o adhortacji synodalnej papieża: "Franciszek przegapił ważny sygnał"

Niemieckie gazety komentują list Franciszka, w którym nie poparł zniesienia celibatu w Kościele katolickim.

Jak zauważa "Frankfurter Allgemeine Zeitung":

"Mimo całej swej rewolucyjnej retoryki papież Franciszek nie wykazuje woli zainicjowania reform. Jego milczenie w kwestii celibatu jest gorzką porażką także dla tzw. drogi synodalnej, na którą właśnie wkroczył Kościół katolicki w Niemczech. Gdyby papież dopuścił do wyjątków w regionie Amazonii, jego decyzja siłą rzeczy wymusiłaby powstanie takiej własnej dynamiki, że głosów domagających się ogólnego zniesienia celibatu nie mógłby (...) zignorować już żaden papież".

"Hessische Niedersaechsische Allgemeine" z Kassel pisze:

"Także w innych religiach, jak na przykład w buddyzmie, duchowni składają śluby czystości. Jest to wyraz ich powołania, które odczuwają. Dla wielu ludzi celibat jest czymś przestarzałym, co najchętniej zmieniliby od razu, gdy mówi się o reformach w Kościele. Celibat na pewno jest przejawem problemów trapiących Kościół katolicki, chociaż nie jest ich powodem. Jego zniesienie byłoby łatwe, ale nie oznaczałoby automatycznie rozwiązania tych problemów. Dowodem tego są protestanci, których księża mogą się żenić, a nawet rozwodzić, a mimo to utrzymują się wśród nich problemy osobiste. Jeżeli Kościołowi katolickiemu uda się szybko znaleźć odpowiedź na pytania wiernych dotyczących osób świeckich i kobiet, celibat może spokojnie zostać zachowany jako forma szczególnego oddania się Bogu".

"Stuttgarter Zeitung" pyta:

"Czy papież Franciszek, który wstępując na swój urząd złożył wiele ważnych deklaracji i został przyjęty przez wiernych z wielkimi nadziejami, jest już skończony? Niekoniecznie. Na pewno z Rzymu nie nadeszło nic konkretnego. Najwidoczniej nie należy tego oczekiwać. Z drugiej strony, papież ma rację mówiąc, że jeżeli w parafiach nie pojawi się żaden nowy ruch, może on napłynąć z góry, ale wcale nie musi".

Zdaniem "Nuernberger Nachrichten":

"Wygląda na to, że papieża opuściła odwaga, a jedną z przyczyn może być to, że w Watykanie musiałby się przebić ze swoimi pomysłami przez opór potężnych i skrajnie konserwatywnych kardynałów. Poza tym w Watykanie wciąż jest obecny jego poprzednik Benedykt XVI, który upiera się przy zachowaniu celibatu, i którego Franciszek chyba nie chce denerwować. W rezultacie, Franciszek przegapił ważny sygnał w sprawie odnowienia Kościoła katolickiego, ale dyskusja w tej sprawie, chociaż może w innej formie, będzie trwała".

"Frankenpost" z Hof konkluduje:

"Papież pozostaje nieugięty. Źonaci mężczyźni nie mogą zostać wyświęceni na księży, a kobiety - na diakonisy. Reformatorzy są gorzko rozczarowani. Franciszek nie mógł jednak postąpić inaczej, bo nie chce spowodować rozłamu w Kościele katolickim. Czy ta powstała w Kościele rysa utrzyma się na czas nieokreślony, ponieważ także jego reformatorzy nie mają cierpliwości i agitują w równie ostry sposób jak tradycjonaliści i konserwatyści? Tak się nie stanie, bo Kościół w dalszym ciągu dysponuje nadzwyczaj cennym kapitałem w postaci rzeszy wiernych, którzy przyznają się do podstawowych zasad swojej wiary".

Chcesz skomentować nasze artykuły? Dołącz do nas na Facebooku! >>