Niemiecka prasa: Nieważne, kto wygra Euro 2016, byle byłoby bezpiecznie | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 10.06.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Nieważne, kto wygra Euro 2016, byle byłoby bezpiecznie

Piłka jest okrągła, a bramki są dwie! Czy tak samo będzie na Euro 2016 mimo obaw towarzyszących temu wydarzeniu? Niemiecka prasa jest podzielona w opiniach.

Frankreich offizielle App SAIP zur Warnung vor Terroranschlägen während Fußball-EM

Wielkie świąto piłki nożnej, czy obawa przed atakami terrorystycznymi?

Dziennik "Westfälische Nachrichten" pisze:

"Te mistrzostwa Europy nie będą radosnym wydarzeniem sportowym, a już na pewno kolejnym snem nocy letniej. Nigdy przedtem turniej piłkarski tej rangi nie był rozgrywany w państwie znajdującym się w stanie wyjątkowym. Francja boi się, że może zdarzyć się coś strasznego, coś, co ponownie wystawi ją na ciężką próbę. Uczyni wszystko co w jej mocy, żeby zażegnać niebezpieczeństwo nowych zamachów terrorystycznych - zdając sobie sprawę, że o pełnym bezpieczeństwie mowy być nie może. Tym razem nie jest ważne, kto wygra Euro 2016. Najważniejsze jest, żeby te mistrzostwa przebiegły w pokoju i spokoju".

Podobnie widzi to "Neue Osnabrücker Zeitung":

"Dziś na Euro 2016 we Francji piłka po raz pierwszy będzie w grze. Ale według wszelkiego prawdopodobieństwa te mistrzostwa nie będą radosnym świętem piłkarskim. (...) Francuzi mają wiele innych, ważniejszych problemów: trudną sytuację na rynku pracy, strajki na kolei, lotniskach i w miastach, w których protestują śmieciarze. Daje też o sobie znać pamięć o zamachach terrorystycznych z listopada 2015 roku. Stadiony można zamienić w niedostępne twierdze, ale w drodze na nie kibicom będzie towarzyszyć przykre uczucie zagrożenia".

Myśl tę rozwija "Nordwest-Zeitung":

"Od 10 czerwca do 10 lipca na dziesięciu stadionach w całej Francji rozegranych zostanie 51 meczy Euro 2016. Stadiony będą chronione równie pieczołowicie co strefy kibiców. Tylko na ten cel przewidziano 400 mln euro. Tysiące prywatnych ochroniarzy będzie wspomagać policję, żandarmerię i wojsko. Jeśli zagrożenie atakami terrorystycznymi okaże się duże, mecze tych najdłuższych w historii piłkarskich mistrzostw Europy mogą toczyć się przy pustych trybunach. Zamiast francuskiej lekkości bytu możemy mieć do czynienia z sytuacją alarmową. Tak wygląda dzisiejsza smutna rzeczywistość".

"Fränkischer Tag" jest bardziej optymistyczny:

"Miejmy nadzieję, że nadchodzące cztery tygodnie nie zapiszą się w naszej pamięci czymś strasznym i krwawym. Także w 2016 roku stawiamy na integrującą siłę futbolu. Kiedy piłka jest w grze, nawet skrajnie prawicowi pożegacze w całej Europie nię będą wysuwać tak usilnie zastrzeżeń wobec muzułmanów, czarnoskórych i migrantów. W Niemczech głęboko wierzący muzułmanin Messut Özil będzie fetowany za każde udane zagranie na środku pola, a kiedy ciemnoskóry Jérôme Boateng, rodem z Berlina, wykiwa przeciwnika, nawet oni będą żałować, że nie jest ich sąsiadem. Od tej chwili prawie wszyscy jesteśmy tylko kibicami".

Dobrej myśli jest także "Trierischer Volksfreund":

"Także w poprzednich wielkich turniejach piłkarskich z wielu względów przeważał pesymizm. Na przykład przed mistrzostwami świata w Niemczech w 2006 roku przez długi czas dyskutowano publicznie o tak zwanych strefach no go, do których raczej nie powinni wchodzić kibice o ciemniejszej karnacji, jeśli nie chcą dostać w skórę... I co się okazało? Były to niezwykle udane, radosne mistrzostwa!".

opr. Andrzej Pawlak

Reklama