Niemiecka prasa: Niemcy nie są tonącym okrętem | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 15.08.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Niemcy nie są tonącym okrętem

Prasa komentuje niedzielny (14.08.16) wywiad prezydenta Joachima Gaucka dla telewizji ZDF, w którym zdecydowanie popiera on kanclerz Merkel w kwestii problemu uchodźców.

Regionalny dziennik „Neue Osnabrücker Zeitung“ pisze: „Joachim Gauck zwrócił uwagę, że Niemcy nie są tonącym okrętem. Wszystko się zgadza: istnieją poważne wyzwania z powodu uchodźców, wewnętrzne bezpieczeństwo jest zagrożone przez terrorystów, ale to nie powód do paniki. Niemcy posiadają niezbędne środki do rozwiązania tych problemów. I dotyczy to zarówno konieczności zwiększenia liczby policjantów, jak i procesu integracji nowoprzybyłych migrantów. Oczywiście warunkiem tego jest niedopuszczenie do eskalacji politycznego sporu, nawet, jeśli w pojedynczych przypadkach jest on uzasadniony. Sianie strachu i niepokoju prowadzi donikąd”.

„Nürnberger Nachrichten“ wskazuje na to, że: “Przy całym wzburzeniu podczas niektórych debat, trzeba podkreślić, że Niemcy są bezpiecznym krajem. I rzeczywiście nie są »tonącym statkiem«, lecz mają do czynienia z »uderzeniami wiatru, które nimi kołyszą« - jak zauważył trafnie prezydent Gauck. Jest to jednocześnie pasująca odpowiedź dla podżegaczy, głównie z AfD, którym nie wystarcza zatroskanie obywateli, dlatego podsycają strach. (…)

Stołeczna „Berliner Zeitung” konstatuje: „Tak, Gauck udowadnia właśnie teraz, że może łączyć rzeczowe podejście kanclerz Merkel ze sformułowaniami, w których nawiązuje do trosk ludzi - bez ich podsycania. Doskonałym tego przykładem jest mowa o »uderzeniach wiatru, które kołyszą Niemcami«. Przesłanie jest następujące: zdajemy sobie sprawę z trudności, ale nie ma takich, które nie byłyby pod kontrolą. Gauck poparł w sposób oczywisty ministra spraw wewnętrznych kanclerz Merkel, który nie jest za zakazem noszenia burki lub położeniem kresu podwójnemu obywatelstwu. Prezydent Gauck zdaje sobie sprawę, że propozycje tego typu nie przyczynią się ani trochę do zwiększenia bezpieczeństwa”.

„Braunschweiger Zeitung” prostuje: „Wielu krytyków polityki migracyjnej uważało prezydenta Gaucka za swojego sojusznika. Kiedy kanclerz Merkel wołała do obywateli zbyt optymistycznie »damy radę«, Gauck mówił o granicach możliwości społeczeństwa. Tym samym w punkcie kulmiacyjnym kryzysu był on bliżej realiów w niemieckich miastach. Jednak Gauck nie znajduje się w opozycji do Merkel. W letnim wywiadzie dla ZDF usunął wszelkie co do tego wątpliwości. Pastor z Niemiec Wschodnich nie pasuje do tych, którzy chcą wznosić mury, podczas, gdy kilka tysięcy kilomerów dalej na południe dochodzi do znęcania się nad ludźmi, głodzi się ich lub giną od granatów. Zadziwiające jest tylko, jak długo Gauck tolerował nadużywanie swoich wypowiedzi, jak wiele czasu potrzebował, by poprzeć wybrany rząd”.

Natomiast gazeta „Westfälische Nachrichten” ostrzega: „Pani kanclerz może się cieszyć z najnowszego poparcia prezydenta w wywiadzie, ale to jej nie pomoże. Ponieważ Merkel po niemalże roku powtarzając wciąż mantrę »damy radę« niewiele zmienia w kwestii integracji, kształcenia, programu mieszkaniowego oraz rynku pracy, co prowadzi do największego za jej kadencji kryzysu zaufania oraz całkowitego rozpadu relacji z siostrzaną CSU. Ataki terrorystyczne w Bawarii naruszają istotę Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej - jej kompetencję w kwestii wewnętrznego bezpieczeństwa. Dlatego kontrując: słuchanie Gaucka jest zawsze ważne i interesujące, jednak to pani kanclerz musi teraz zacząć przemawiać i działać”.

Opr. Alexandra Jarecka