Niemiecka prasa: „na znak solidarności z Polską – Niemcy wycofują ambasadora z Mińska” | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 29.02.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: „na znak solidarności z Polską – Niemcy wycofują ambasadora z Mińska”

Wycofanie ambasadorów państw UE z Mińska po wyproszeniu stamtąd polskich i brukselskich dyplomatów, europejska ofensywa szefa niemieckiej dyplomacji w Polsce, oraz polsko-niemiecka współpraca transgraniczna policji.

Westerwelle solidaryzuje się z Polską

Westerwelle solidaryzuje się z Polską

Wszystkie niemieckie dzienniki informują o reakcji Mińska na rozszerzenie w ub. poniedziałek sankcji na kolejnych ludzi z kręgu dyktatora Łukaszenki. Do opuszczenia kraju zostali wezwani ambasadorowie Polski i UE.

FRANKFURTER ALLGEMEINE ZEITUNG pisze: „Państwa UE wezwały swoich ambasadorów na Białorusi na konsultacje. Szefowa unijnej dyplomacji, Catherine Ashton, poinformowała o tym w ub. wtorek w Brukseli. Wycofanie dyplomatów jest, jak ogłosiła, gestem solidarności i wyrazem jednomyślności. Jednocześnie rządy państw UE postanowiły zaprosić do MSZ ambasadorów Białorusi w swych stolicach. Tymi posunięciami UE reaguje na wezwanie, wystosowane do Polski i UE przez białoruski rząd pod przywództwem autorytarnego prezydenta Alaksandra Łukaszenki do wycofania swoich przedstawicieli dyplomatycznych z Mińska. (...)Ten akt przeciwko Polsce i Unii Europejskiej jest jednocześnie aktem przeciwko Niemcom, powiedział niemiecki minister sprawa zagranicznych, Westerwelle (FDP) w Brukseli. Europa nie da się zastraszyć i podzielić. Łukaszenka uciska swój naród i coraz bardziej odsuwa się od demokracji. Jest on ostatnim dyktatorem, którego mamy w Europie”, zaznaczył szef niemieckiej dyplomacji.

FINANCIAL TIMES DEUTSCHLAND pisze, że wezwani do opuszczenia Mińska ambasadorowie Polski i UE „mają u siebie w domu zrelacjonować, jak bardzo Białoruś jest oburzona sankcjami”. Niemcy z solidarności z Polską i UE także wezwały swego ambasadora na konsultacje do Berlina.”

W artykule pt „Westerwelle przeciwko eurosceptykom” SÜDDEUTSCHE ZEITUNG opisuje plany proeuropejskiej ofensywy szefa niemieckiej dyplomacji w Niemczech i na świecie.

Koncepcja na rzecz Europy – komunikacja 2012 taki tytuł nosi dwunastostronicowy dokument, który zostanie niedługo przedstawiony opinii publicznej. (...) Szef niemieckiej dyplomacji zamierza odwiedzić Polskę, gdzie chce mówić o perspektywie politycznej Unii Europejskiej. To przemówienie będzie odpowiedzią na wystąpienie w Berlinie szefa polskiego MSZ, Radosława Sikorskiego, w Berlinie, w którym to w zrozumiały sposób przyznał, że bardziej od niemieckiej hegemonii boi się on bezczynności Niemiec.”

MÄRKISCHE ALLGEMEINE pisze o „sporze” dotyczącym przestępczości transgranicznej.

„W kwestii walki z przestępczością na pograniczu, szef resortu spraw wewnętrznych w Berlinie, Hans-Peter Friedrich (CSU) nie spełnił oczekiwań swego kolegi Dietmara Woidke (SPD), szefa brandenburskiego MSW nt. liczebnego zwiększenia jednostek policji. Woidke domagał się od rządu, aby wsparł Brandenburgię w walce z kradzieżami samochodów wzdłuż polsko-niemieckiej granicy. Od chwili otwarcia granicy, Berlin dokonał redukcji personelu policji i służb celnych, monitował Woidke. Zatarg między władzami federacji i kraju związkowego był wyraźne widoczny na wczorajszym polsko-niemieckim posiedzeniu przedstawicieli policji i wymiaru sprawiedliwości w Poczdamie. W rozmowie, która miała na celu ustalenie spraw związanych z poprawą skuteczności walki z przestępczością transgraniczną, zabrakło przedstawiciela policji federalnej, najważniejszego rozmówcy. Woidke ubolewał, że policja federalna usprawiedliwiła swoją nieobecność innymi terminami. Na spotkaniu uzgodniono, że zostanie zwiększona liczba polsko-niemieckich patroli oraz kontrolowany przez nie obszar. W przyszłości zostaną udostępnione wspólne częstotliwości radiowe dla radiowozów policji polskiej i niemieckiej po obu stronach granicy, poinformował szef policji brandenburskiej, Arne Feuring. Naczelny prokurator Carlo Weber z Frankfurtu nad Odrą wiąże duże nadzieje z pracą wspólnych grup śledczych. Lecz przedtem musi zostać wynegocjowana dość skomplikowana umowa dotycząca procedur. Wspólne grupy śledcze mogą w przyszłości wyznaczać kierunki naszych działań, powiedział komendant wojewódzkiej policji (w Szczecinie) Wojciech Olbryś. Ze Szczecina pochodzi pomysł akcji prewencyjnej z hologramem stop-noc, który kierowcy deklarujący, że nie jeżdżą w nocy, umocowują na szybie. Patrole policji kontrolują takie samochody, żeby stwierdzić, czy nie zostały ukradzione. Hologramy spełniły swoją funkcję w wielu polskich miastach.”

Barbara Coellen

kor. Andrzej Paprzyca

Reklama