Niemiecka prasa: „Morale bogatych od dawna jest wypaczone” | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 02.05.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: „Morale bogatych od dawna jest wypaczone”

Komentarze niemieckiej prasy koncentrują się dziś (2.05.13) na wymowie pierwszomajowych demonstracji i głosie prezydenta Joachima Gaucka w sprawie prezesa Bayernu Monachium.

„Stuttgarter Zeitung“ pisze:

„To, co niegdyś było tylko bojowym hasłem lewicowych ideologów, dziś należy do politycznego standardu – podział dochodów. Jak domaga się lewicowy obóz polityczny, po wieloletnim faworyzowaniu kapitału, teraz ma nastąpić przesunięcie z góry do dołu. SPD i Zieloni korygują swoje wcześniejsze decyzje. Bo też za swoich rządów postarały się, by tworzyły się społeczeństwa równoległe. U góry zamożni rozpieszczani są obniżeniem podatków, na dole państwo socjalne troszczy się o to, by bieda stała się stanem trwałym”.

Zdaniem „Badische Zeitung“ z Fryburga:

„Nie tylko bogaci i biedni oddalają się od siebie, ale też fachowcy i nisko wykwalifikowani. Podczas gdy ci ostatni znajdują często pracę, za którą zapłata ledwo wystarcza na życie, pierwsi należą do tych, których podatki muszą pokrywać większość wydatków państwowych. Od rządzącej koalicji CDU/CSU i FDP obydwie te grupy oczekują niewiele. Planowane przez SPD i Zielonych podwyższenie podatków dodatkowo obciążałoby lepiej zarabiających. Przedstawicielstwa pracobiorców znajdują się w ten sposób w błędnym kole: właściwie przede wszystkim muszą się troszczyć o biedniejszych pracowników, kręgosłup tej organizacji tworzą jednak przeważnie fachowcy”.

Ukazujący się w Lueneburgu dziennik „Landeszeitung“ komentuje głos prezydenta Joachima Gaucka w sprawie dyskusji podatkowej i uchylającego się od płacenia podatków prezesa Bayernu Uli Hoenessa:

„Joachim Gauck nie owija w bawełnę. I nikt mu nie zaprzeczy, jeżeli grzeszników podatkowych nazywa «nieodpowiedzialnymi» i wręcz «asocjalnymi». Przypadek Hoenessa powinien być jednak tylko okazją do dyskusji na temat sprawiedliwości. Jak socjalne jest choćby obciążanie zarobków wyższymi podatkami niż dochodów z majątków? Także rola polityków należy do tej dyskusji. Bo na pewno nie jest socjalne zatrudnianie przez członków chrześcijańsko-społecznej partii swoich bliskich i polepszanie sobie rodzinnych dochodów. Dla większości obywateli socjalnym nie jest też fakt, że politycy w ciągu kilku lat «wypracowują» sobie emerytury, których wysokości normalny pracownik nie osiągnie nawet po 50 latach płacenia składek”.

Na ten sam temat dziennik „Südwest Presse“ z Ulm:

„W najbardziej wstrząsającą obecnie Niemcami dyskusję włączyła się głowa państwa piętnując oszustwa podatkowe jako czyn asocjalny. Prezydent Joachim Gauck mówi jednak tylko to, co oczywiste. Niesłusznie wytyka mu się, że korzysta z okazji, jaką jest sprawa Hoenessa. Stwierdzenie Gaucka jest w końcu moralną oceną tego, co obywatel jest winny swojemu państwu. U bogatych w Niemczech i na całym świecie morale to od dawna już jest wypaczone – co dowiodło niedawne zdemaskowanie gigantycznych ucieczek podatkowych do wielu rozsianych na całym globie oaz podatkowych”.

Elżbieta Stasik

red. odp.: Bartosz Dudek

Reklama