Niemiecka prasa: Merkel zasługuje na podziw | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 01.03.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Merkel zasługuje na podziw

Wtorkowe (1.03.16) wydania niemieckich gazet zajmują się Angelą Merkel, podkreślając jej nieugiętą i konsekwentną postawę w realizacji polityki uchodźczej w Niemczech i Europie.

Opiniotwórcza „Die Welt” pisze, że: „To dopiero początek. Poniedziałek przyniósł ze sobą dramatyczne obrazy: z Aten, z macedońskiej granicy, z likwidacji obozu uchodźców w Calais. Zdjęcia te są przeciwieństwem pamiętnych selfie Angeli Merkel z uchodźcami. Przerażające zdjęcia przekazywane w mgnieniu oka na cały świat dostarczają tego, co krytycy Merkel postrzegają jako jej zadanie: odstraszyć uchodźców. Te zdjęcia mówią - nie chcemy was. Zapoczątkowane przez Austrię spowolnienie napływu migrantów znalazło swoje niemalże idealne miejsce akcji w Grecji. Jak dotąd nieradzący sobie z zabezpieczeniem granic zewnętrznych oraz ukróceniem przemytu ludzi Grecy ponieśli klęskę. Nieoficjalnie blokada szlaku bałkańskiego jest pani kanclerz na rękę. W sondażach zmienia się utrzymujący się tygodniami trend przeciwko Angeli Merkel”.

Lokalny „Reutlinger General-Anzeiger” jest zdania, że: „Może to brzmieć paradoksalnie, jednak te zdjęcia działają na Angelę Merkel jak zachęta. Nie da się bowiem inaczej wytłumaczyć uporu, z jakim trzyma się obranej polityki wobec uchodźców. Kanclerz zdaje sobie sprawę z tego, że od jej zdolności negocjacyjnych w dużym stopniu zależy przyszłość Europy. Wie też, że nie przetrzyma politycznie klęski. A że broni ona swego stanowiska i nie ucieka się do mglistej retoryki, jest dodatkowym wkładem w walkę przeciwko rozczarowaniu polityką”.

W opinii „Münchener Merkur”: „Dla pani kanclerz to misja jej życia. Celem tej misji jest jedność Europy w kryzysie migracyjnym i trzyma się tego z żelazną konsekwencją. Może spadać jej popularność, partyjni koledzy mogą iść gromadnie na dystans, chóry pochwalne mogą zmienić się w obelżywe wycie – kanclerz nie ustępuje na krok i pozostaje nieugięta. Przypomina to Helmuta Schmidta oraz debatę ws. dozbrojenia NATO, Gerharda Schrödera i jego Agendę 2010 oraz niczym niezachwianą wiarę Helmuta Kohla w zjednoczenie Niemiec. Bez względu na to, czy się z Merkel zgadzamy czy nie, zasługuje ona na podziw".

Berliński „Tagesspiegel” komentuje:

„W pamięci utrwala się przede wszystkim błaganie, prośba Merkel: zaufajcie mi! Adresatami tej prośby nie są oczywiście sami Niemcy, lecz także Europejczycy. Są dwa możliwe powody, by odmówić Angeli Merkel zaufania. Po pierwsze ktoś przedstawi przekonującą alternatywę, jak można w sposób humanitarny rozwiązać obecny kryzys, po drugie Merkel z powodu swego charakteru nie zasługuje na takie zaufanie. W obu przypadkach nie ma ku temu podstaw. A zatem zaufajcie jej! To wydaje się tak niewiele, a mogłoby być wszystkim, co pozostaje”.

Opr. Alexandra Jarecka