Niemiecka prasa: Kiedy kanclerzem będzie Zielony, gospodarka jeszcze zatęskni za Merkel | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 05.06.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: Kiedy kanclerzem będzie Zielony, gospodarka jeszcze zatęskni za Merkel

Komentatorzy prasowi oceniają konfrontację rządu i przedsiębiorców podczas Dnia Niemieckiego Przemysłu.

Deutschland Berlin 2019 | Tag der Deutschen Industrie | Angela Merkel, Bundeskanzlerin (Reuters/F. Bensch)

Angela Merkel na spotkaniu z przedsiębiorcami w Berlinie, 4.06.2019

Ekonomiczny dziennik „Handelsblatt” pisze, że „frustracja wywołana polityką narasta i dokładnie czuje się, jak daleko od siebie są rząd i gospodarka. CDU zawsze mówiła, że najwyższy czas, żeby coś zrobić dla gospodarki, ale do dziś nie spełniła swoich obietnic. Przy czym jak na dłoni widać agendę: redukcja biurokracji z prawdziwego zdarzenia, polityka klimatyczna w zgodzie z gospodarką rynkową i przyzwoita reforma podatkowa dla przedsiębiorstw i obywateli. Do tego przydałaby się jeszcze rewolucja oświatowa.

Gospodarka obawiała się już od samego początku, i to nie bez powodu, że wielkiej koalicji nie wystarczy sił dla tak dalekosiężnych decyzji. Nikt już nie wierzy, że partie chadeckie i SPD odrodzą się jako modernizatorzy. Zazwyczaj dość powściągliwym właścicielom rodzinnych biznesów już dawno wyczerpała się cierpliwość i dla wszystkich stało się widoczne, jak oziębła jest ich relacja z polityką”.

„Tagesspiegel” przytacza słowa przewodniczącego Niemieckiego Związku Pracodawców, Kempfa, który stwierdził, że „sytuacja gospodarcza w Niemczech coraz bardziej urasta do ryzyka. Największe niepewności wynikają przede wszystkim z konfliktów handlowych, np. między USA i Chinami. Rząd Niemiec i instytuty badawcze znacznie obniżyły swoje prognozy wzrostu. Do tego niemieckiej firmy cierpią na skutek wysokich obciążeń podatkowych - w porównaniu międzynarodowym - i najwyższych kosztów energii w Europie. Dlatego przedsiębiorcy domagają się bezustannie szeroko zakrojonej reformy opodatkowania firm”.

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na facebooku! >>

O tym, jak bardzo oddalił się od siebie rząd i przedsiębiorcy pisze także „Straubinger Tagblatt”. Bawarska gazeta stwierdza, że „atrakcyjność Niemiec dla zagranicznych firm jest coraz mniejsza. Ślimaczy się rozbudowa bezprzewodowego Internetu, ani o krok nie posuwa się zwrot energetyczny, za to ceny energii i podatki są wysokie, podczas gdy coraz więcej krajów obciążenia te redukuje. Zrozumiałe jest, że gospodarka ma już dość wielkiej koalicji. Ale jeżeli niedługo współrządzić mieliby także Zieloni czy nawet obsadzić stanowisko kanclerza, bossowie gospodarki jeszcze zatęsknią za Merkel”.

„Hamburger Abendblatt” przypomina, że „były szef Deutsche Bank Alfred Herrhausen ostrzegał swego czasu, że 'większość błędów firmy robią wtedy, kiedy powodzi im się dobrze, a nie wtedy, kiedy dzieje im się źle'. To zdanie odnosi się nie tylko do szefów firm, ale także do polityki. Okres sprawowania rządów przez kanclerz Merkel mógłby zapisać się kiedyś na kartach historii jako czas, kiedy skonsumowano owoce reform z przeszłości, nie myśląc zbytnio o przyszłości. Stan dróg i torowisk, szkół i uniwersytetów, sieci cyfrowej i energetycznej jest niegodny wobec wpływów podatkowych, które w ubiegłym dziesięcioleciu wzrosły o ponad 50 procent".

 

Redakcja poleca