Niemiecka prasa: Joachim Gauck, nowy prezydent RFN | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 17.03.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: Joachim Gauck, nowy prezydent RFN

Sobotnie (17.03.12) gazety oceniają wady i zalety przyszłego prezydenta Niemiec.

Jak zauważa Rhein-Neckar-Zeitung z Heidelbergu:

"Jak bardzo święty musi być prezydent federalny? Czy zwykły śmiertelnik może jeszcze w ogóle kandydować na ten urząd? Ktoś, komu zdarza się także popełniać błędy? Te pytania nasuwają się, kiedy obserwujemy debatę poprzedzającą wybór Joachima Gaucka na prezydenta Niemiec w niedzielę. Czy ma to związek z typowo niemieckim dążeniem do perfekcji? O jednym wszakże warto pamiętać: Horsta Köhlera, o małym doświadczeniu politycznym, zastąpił stary wyga Wulff, który potem okazał się zbyt wytrawnym graczem i dlatego musiał pojawić się po nim ktoś, kto personifikuje w oczach ogółu ideał porządnego i uczciwego człowieka. Ciekawe jednak, że przed dwoma laty Gauck nie był wystarczająco dobrym kandydatem na prezydenta dla CDU, CSU i FDP. Trochę to wszystko dziwne."

Zdaniem Neue Osnabrücker Zeitung:

"Pochwały i komplementy, którymi obsypywany jest z góry Gauck, mogą okazać się dlań niebezpieczne. Głównie dlatego, że z osobą tego teologa wiąże się niemal religijne nadzieje i przesadne oczekiwania, typowe raczej dla zbawiciela, niż polityka. Na pewno ma to coś wspólnego z niemieckimi upodobaniami do wzorców do naśladowania i autorytetów moralnych. Tymczasem już wkrótce na nieskazitelnym wizerunku nowego prezydenta mogą pojawić się pierwsze plamy. Gauck też może zawieść pokładane w nim nadzieje, jeśli okażą się ponad jego siły. Z drugiej strony, ten mieszczański pretestant wnosi na urząd prezydenta wiele cennych doświadczeń ze swej bogatej biografii, co może mu wyjść na dobre."

Badische Zeitung z Fryburga Bryzgowijskiego uważa, że:

"Podobnie jak inni, Gauck powinien otrzymać sto spokojnych dni, aby mógł zorientować się w nowych obowiązkach. W tym czasie będziemy mieli okazję wyrobić sobie o nim opinię, wolną od przesadnych emocji i nadziei. Tylko w ten sposób Gauck będzie mógł być takim prezydentem, jakim być powinien. A więc: godnym reprezentantem swego narodu i animatorem życia publicznego, znajdującym właściwe słowa we właściwej sytuacji."

Pisze o tym także komentator Badische Neueste Nachrichten z Karlsruhe:

"Kto wie, czy to właśnie nie szczerość i prostolinijność są źródłem ogromnej popularności Joachima Gaucka w społeczeństwie. Wygląda na to, że będzie on prezydentem stojącym ponad podziałami partyjnymi, i że nie czuje się on zobowiązany do okazywania wdzięczności i posłuszeństwa ani Unii CDU/CSU, ani SPD, ani Zielonym. Jeśli coś mu się z jakiegoś powodu nie podoba, mówi o tym od razu nie przebierając w słowach. Właśnie tego obawiała się Angela Merkel i dlatego tak długo sprzeciwiała się kandydaturze swego ziomka z NRD".

Na koniec, fragment komentarza ze stołecznej Bild-Zeitung:

"Prezydent federalny nie musi być ulubieńcem ogółu. To nie jest pluszowy niedźwiadek do głaskania. Nie musi mówić tego, co ludzie chcieliby usłyszeć. Poczucie wewnętrznej wolności i odwaga cywilna sprawiają, że Gauck może głosić także rzeczy przykre, niemiłe i mało popularne. Pamiętajmy jednak, że jest on pastorem, a nie cudotwórcą. Jest też realistą, który dobrze wie, że manna nie spada sama z nieba i dlatego stale nawołuje do wytężonej pracy i dyscypliny. Nie czekajcie, aż państwo coś dla was zrobi - głosi. Sami weźcie się do dzieła! Uwierzcie w swoje siły i bądźcie solidarni z sąsiadami! To jego credo, które wzmacnia w nas obywatleskiego ducha."

Andrzej Pawlak

red. odp.: Aleksandra Jarecka

Reklama