Niemiecka prasa: Hiszpania winna Polsce 57 mln euro | Echa polskie | DW | 11.12.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Niemiecka prasa: Hiszpania winna Polsce 57 mln euro

„SZ” o niespłaconym przed laty długu Hiszpanów wobec Polski.

Dziennik Süddeutsche Zeitung zamieszcza dziś (11.12.12) wywiad z najmłodszym, 28-letnim posłem Ruchu Palikota Markiem Poznańskim, który w interpelacji skierowanej do MSZ i Ministerstwa Finansów RP domaga się podjęcia formalnych kroków w sprawie egzekucji długu zaciągniętego przez Hiszpanię w połowie XVI wieku. Na pytanie dziennikarza o reakcję adresatów monitu, poseł Poznański stwierdza: „Reakcja była tchórzliwa. Odpowiedziano mi zdawkowo, że rząd RP nie zwrócił się w XX wieku w tej sprawie do Madrytu. Z tego powodu nie można nic więcej zrobić w tym temacie”. Królowa Polski Bona Sforza pożyczyła hiszpańskiemu królowi Filipowi II 470 tysięcy złotych dukatów na wojnę z Francją o wpływy w Królestwie Nepalu - wyjaśnia poseł. „To będzie dziś 57 mln euro, bez odsetek i odsetek od odsetek” kalkuluje parlamentarzysta. Na dociekania dziennikarza o to, w jaki sposób poseł zamierza całą sprawę osadzić we współczesnych realiach prawnych Poznański powołuje się na konstytucjonalistów, którzy stwierdzili, iż w XVI wieku nie istniał podział między prywatnym długiem władcy, a długiem publicznym państwowego skarbca. „Nawiasem mówiąc, Hiszpanie oficjalnie uznali dług wobec Sforzy, a następnie dzięki poplecznictwu Kościoła spłacili jego dziesiątą część. Na tym stanęło”. Na sugestię dziennikarza o przedawnieniu długu poseł odpowiedział, że roszczenia cywilno-prawne nie ulegają przedawnieniu, a cała sprawa tego historycznego długu powinna zainteresować także Niemców. „Z powodu Eurostrefy – dopowiada poseł – Niemcy, którzy dziś wspaniałomyślnie udzielają miliardowych gwarancji Hiszpanii, powinni liczyć się z tym, że nigdy nie dostaną ich z powrotem. Już dawniej Hiszpanie nie oddawali, a wszystko przemawia za tym, że nie będą tego robić również w przyszłości”. „ Jednak jest pan osamotniony w walce o ten szesnastowieczny dług” – zauważa dziennikarz SZ, na co poseł ripostuje: „Ależ wcale nie. Odezwali się już do mnie prawnicy potomków władców imperium Inków z Peru, których to złoto zrabowali przecież Hiszpanie”. „Jednak Madryt kompletnie pana ignoruje” – drąży temat niemiecki dziennikarz. „To się jeszcze okaże – odpowiada poseł – zastanawiamy się bardzo dokładnie nad tym, jakie kroki powinniśmy podjąć w tej sprawie”. A czy nie byłoby to gestem sympatii w obecnej sytuacji, kiedy to Hiszpania ledwo dyszy pod przygniatającym ciężarem długu, aby Polska wspaniałomyślnie odpuściła sobie te dukaty, pyta dziennikarz, na co członek Ruchu Palikota odpowiada: „Również nasze państwo mogłoby zrobić pożytek z tych milionów. Jak ładnie powiedział wielki mąż stanu Winston Churchill o stosunkach miedzy państwami: przyjaźń to przyjaźń, a interes to interes”.

Lubisz nasze artykuły? Zostań fanem i kliknij tutaj >>

Fiat zwalnia

W dzisiejszych dziennikach obecny jest temat cięć w branży motoryzacyjnej, tak w Niemczech (red.: Opel), jak i w polskich fabrykach włoskiego koncernu Fiat. „Włoski producent samochodów ostro przykręca interesy w zakładach w Tychach” – pisze Süddeutsche Zeitung – i planuje tu likwidację 1500 miejsc pracy”. Jak pisze dziennik, silne załamanie się europejskiego runku motoryzacyjnego, w tym włoskiego, zmusza włoskiego producenta do ograniczenia produkcji w Polsce z trzy- do dwuzmianowej. Globalna produkcja Fiat Auto Poland S.A. wyniosła w b.r. mniej niż 350 tysięcy aut. Trzy lata temu było to jeszcze 600 tysięcy.

Agnieszka Rycicka

Red. odp.: Bartosz Dudek

Reklama