Niemiecka prasa: Francuski rząd przeholował wypowiadając terrorystom wojnę | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 15.06.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Francuski rząd przeholował wypowiadając terrorystom wojnę

Środowe (15.06.) wydania prasy poświęcone są zabójstwu policjanta pod Paryżem, które uznano za akt terroru Państwa Islamskiego.

„Frankfurter Rundschau” z Frankfurtu nad Menem komentuje: „I doszło do niego, do islamskiego zamachu terrorystycznego, którego się obawiano podczas piłkarskich ME we Francji. Nie wydarzył się on jako długo planowany atak, na podobieństwo tego z 13 listopada 2015 w Paryżu. Przeprowadzono go podstępnie i od tyłu. Znany jest tymczasem model działania. Wybranym celem rekrutów PI są policjanci oraz inni przedstawiciele państwa. To podwójne morderstwo jest dla dalszego przebiegu mistrzostw incydentem, który nie wpłynie na widowisko. Dowodzi ono jednak, że powszedni terror zatruwa spokój społeczny. Terror nie potrzebuje więcej wielkich przesłań, by osiągnąć swój cel. To chwilowy produkt, z którego dumni są zrozpaczeni desperaci stale doprowadzając do nowych ofiar i pozostawiając rozpacz”.

Regionalna gazeta „Neue Osnabruecker Zeitung” pisze: „Podwójne morderstwo w Paryżu jest pożywką dla najgorszych obaw: jak dalece bezpieczne jest Euro 2016? W grze na stadionach bierze udział niewiedza. Wiadomo tyle tylko, że terror stał się elementem europejskiej rzeczywistości. Liczba zagrożeń w Europie pokaźnie wzrosła. Tysiące Francuzów, Niemców, Brytyjczyków wyjechało tymczasem jako bojownicy dżihadu do Syrii. Dlaczego nie ma na to reakcji? Ignorowanie tego zjawiska jest w takim samym stopniu zgubne jak stworzenie bezpiecznego schronienia dla terrorystycznego ruchu. Gdyż im silniejsi staną się fanatycy w islamskim świecie , tym bardziej zagrożone będzie bezpieczeństwo Europy. W Afganistanie, Iraku, w Syrii i Libii ekstremiści od dawna mają kontrolę nad całymi regionami. Oznacza to, że zagrożenie nigdy nie było tak duże jak obecnie”.

„Badische Zeitung” konstatuje: „Pewne jest, że jest zbyt wielu potencjanych zamachowców, by móc ich 24 godziny na dobę kontrolować. I sprawdza się to szczególnie w czasie trwania piłkarskich mistrzostw Europy i strajków, które zajmują uwagę sporej części sił bezpieczeństwa. Czy gospodarz mistrzostw miał odwołać ten wielki festyn sportowy? Odpowiedź brzmi: nie! Po pierwsze ugiąłby się tym samym przed siłami terrorystycznymi. Po drugie dżyhadyści nie uhonorowaliby tego objawu słabości rezygnacją z przemocy. Tym samym podczas ME obowiązuje to samo co wcześniej. Tzn. bronić się z wszelkich sił przed terrorem, a także z nim żyć”.

„Reutlinger General-Anzeiger” z Tybingi zauważa: „Niestety, francuski rząd swoimi staraniami, by zademonstrować zdolność działania przeholował, wypowiadając terrorystom wojnę. Ponieważ głównym celem islamistów nie jest zabijanie ludzi, lecz szerzenie strachu, potworności, tak, by obywatele Francji nie mogli prowadzić więcej zwykłego życia. Kto jednak mówi o stanie wojennym, a więc o sytuacji, w której typowe życie społeczne nie jest możliwe, działa na korzyść terorystów i czyni ich tylko silniejszymi”.

Opr. Alexandra Jarecka

Reklama