Niemiecka prasa: ″Dumny naród nie może żyć na koszt innych″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 04.07.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: "Dumny naród nie może żyć na koszt innych"

Sobotnie wydania niemieckich gazet komentują zapowiedziane na niedzielę (5.07) referendum w Grecji oraz jego skutki, także dla eurolandu.Tylko sami Grecy mogą zaprowadzić porządek we własnym kraju, uważają komentatorzy.

Dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisze:

„Grecja potrzebuje rządu, który rozpozna powagę sytuacji, który dostrzeże, jak pilnie państwo potrzebuje modernizacji, rządu, który poprawi relacje z partnerami i nie będzie unikał odpowiedzialności politycznej. Wkrótce okaże się, czy będzie się to działo w strefie euro czy poza nią. Kraje członkowskie unii walutowej długo starały się wyjść Grecji na przeciw; niektórzy jej partnerzy okazali niezwykłą troskę i zrozumienie. Chcieli zapobiec wyjściu Grecji z unii walutowej i chronić jej zasoby. Jednakże nie dali się szantażować i zademonstrowali bezprzykładną jedność. Tylko sami Grecy mogą zaprowadzić porządek we własnym kraju. Właściwie nie mają innego wyboru”.

„Süddeutsche Zeitung” z Monachium jest zdania:

„Od poniedziałku nic nie będzie wiadomo. Chodzi teraz o jedną z najbardziej kluczowych decyzji w historii UE.

Redakcja poleca

W przypadku „tak” Grecja musiałaby pozostać w eurogrupie na takich warunkach, które umożliwiłyby odbudowę państwa i gospodarki. W przypadku zdecydowanego „nie” ani Juncker, ani Merkel nie znajdą uzasadnienia dla dalszego wspierania chaotycznej polityki greckiego rządu. Muszą więc znaleźć dla Grecji sposób na wyjście ze strefy euro i pozostania w UE. Unia różnego stopnia zaawansowania integracji jest od dawna rzeczywistością. Jeśli zaakceptuje się to, jako stan faktyczny, ułatwiłoby to też negocjacje z Wielką Brytanią”.

„Berliński Tagesspiegel” komentuje:

„Wynik referendum jest już znany, jeszcze zanim wyborcy udali się do urn: Alexis Cipras polaryzując doprowadził do podziału greckiego społeczeństwa. Te podziały jeszcze bardziej osłabiły kraj jeszcze bardziej, odkąd rząd Ciprasa zerwał ze wszystkimi europejskimi partnerami. Grecja znajduje się w izolacji – bez politycznych przyjaciół i sprzymierzeńców. Grecy odczuwają to, są niepewni i bezradni. Wielu wyborców zmaga się też z własnymi wątpliwościami. Przeważająca część Greków jest za utrzymaniem euro, ale nie chce też jeszcze bardziej restryktywnej polityki oszczędnościowej. Cipras chce ten dylemat przełożyć na „nie” w referendum. Premier prowadzi swój kraj w niepewną przyszłość, wpędza prosto w chaos”.

„Stuttgarter Zeitung”zadaje pytanie:

„Jak Europa powinna odnieść się do referendum? Namawianie wyborców do głosowania na „nie”, podobnie jak ostrzeżenie przed "nie" przewodniczącego eurogrupy Jeroena Dijsselbloema, są raczej kontra produktywne. Bez względu na to, jak wypadnie głosowanie, Europa nie może Grecji zamykać drzwi do rozmów. Nawet, jeśli większość Greków zagłosuje na „nie”, trzeba kontynuować prace nad znalezieniem rozwiązania, by ustabilizować ten rozchwiany ekonomicznie i politycznie kraj na południowym obrzeżu UE. Jest to konieczne chociażby ze względów bezpieczeństwa wewnętrznego Unii Europejskiej i NATO".

„Bild” podsumowuje:

„ Wynik sondażu referendalnego przeprowadzonego przez 'Bild' jest jasnym przesłaniem do polityków: obywatele nie chcą, aby rząd w Berlinie nadal wspierał miliardami zrujnowaną Grecję! W tej kwestii wszystko jest jasne. Polityk, który nie słucha narodu, źle wykonuje swoje zadania! Wyborca go za to ukarze. Jednakże sondaż przeprowadzony przez 'Bild' należy rozumieć też jako wezwanie do Greków: Jesteście dumnym narodem, ale dumny naród nie może żyć na koszt innych. Musi odzyskać siłę, musi oszczędzać i otworzyć się na reformy. Inne państwa eurogrupy udowodniły, że reformy stymulują wzrost gospodarczy i wzrost dobrobytu. Bo gdzie jest wola, tam znajdzie się i rozwiązanie. Grecja też musi pokazać swą siłę”.

opr. Alexandra Jarecka