Niemiecka prasa: czy Niemcom grozi kryzys konstytucyjny? | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 22.06.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: czy Niemcom grozi kryzys konstytucyjny?

Niemieccy komentatorzy zajmują się konfliktem między rządem RFN a Trybunałem Konstytucyjnym w Karlsruhe ws. paktu fiskalnego i stałego funduszu stabilizacji euro (ESM).

ARCHIV - ILLUSTRATION - Eine Euro-Münze steht am 24.01.2012 in Köln auf einer EU-Fahne. Die EU-Staats- und Regierungschefs kommen am Montag (30.01.2012) in Brüssel zu ihrem ersten Sondergipfel in diesem Jahr zusammen. Sie wollen darüber beraten, wie sich das Wirtschaftswachstum in Europa ankurbeln lässt. Außerdem soll der Fiskalpakt für mehr Haushaltsdisziplin gebilligt und der künftige dauerhafte Rettungsschirm für kriselnde EU-Länder (ESM) in Höhe von 500 Milliarden Euro genehmigt werden. Foto: Oliver Berg dpa +++(c) dpa - Bildfunk+++

Eurokrise Sondergipfel der EU

Gazeta Süddeutsche Zeitung zauważa:

„Sędziowie długo okazywali cierpliwość. Z uprawnień konstytucyjnych tyle przekazali Europie, jak tylko było to możliwe. Przychylnie towarzyszyli oni budowie europejskiego domu. Ale przychylność kończy się wówczas, kiedy podczas budowy demokracji zmienia się w kruszywo. A to właśnie zagraża. ESM i pakt fiskalny naruszają fundament autonomii budżetowej Bundestagu. Być może sędziowie dojdą do wniosku, że wyczerpały się możliwości konstytucji. Wówczas będą akceptować tylko te nowe umowy, na które – w odpowiednim terminie – zgodę wyrazi naród”.

Bawarska gazeta Münchner Merkur dodaje:

„Kontrowersje są tak ważne dla demokracji, jak woda dla życia. Nie tyle twarde, zakończone właśnie zapasy rządu z opozycją na temat paktu fiskalnego budzą oburzenie, co brak jakiejkolwiek partyjnej debaty na temat bliźniaka ESM. (...) Dobrze, że Joachim Gauck, inaczej, niż Horst Köhler podczas akcji ratunkowej dla Greków, nie dał się zmusić kanclerz do złożenia błyskawicznego podpisu, by z pominięciem Trybunału Konstytucyjnego na łeb, na szyję stworzyć fakty dokonane”.

Z kolei berliński Die Welt pozytywnie ocenia porozumienie rządu z opozycją:

„Konsens zawiera w sobie docelowe impulsy wzrostu w państwach-dłużnikach. Nie są one wynalazkiem opozycji, lecz planowano je od dawna. Jeśli partnerzy osłabną, załamie się eksport z Niemiec. Paneuropejska gwarancja zdrowej polityki finansowej nadejdzie dopiero po przeforsowaniu reform i ich realizacji w państwach-dłużnikach. SPD i Zieloni byli gotowi pójść tu na ustępstwa. Merkel udaremniła to. To nie jest jakaś tam ,polityka oszczędzania', lecz sztuka przewodzenia”.

Rhein - Zeitung podkreśla:

„Karlsruhe (Trybunał Konstytucyjny, dop. red.) dała odczuć zwolennikom galopu, że ta metoda nie jest wolna od ryzyka, a kalendarium może (a nawet musi) ponieść fiasko, kiedy postępuje się zbyt szybko. Policzek z Karlsruhe, wymierzony rządowi z powodu niedostatecznego udziału Bundestagu w operacji ratunkowej euro, miał miejsce zaledwie dwa dni temu. W jednej kwestii przyznali sędziowie rację Zielonym. (...) Kto nie słucha Karlsruhe, ten czasem musi odczuć, którędy droga”.

Sport i polityka

„Na krótko przed rozpoczęciem meczu (Niemcy-Grecja w Gdańsku, przyp. red.) na sesji kryzysowej w Rzymie spotkają się szefowie państw i rządów Niemiec, Francji, Hiszpanii i Włoch. Drużyny z każdego z tych państw mogą jeszcze zmierzyć się z Grekami” – przypomina Der Tagesspiegel:

„Przynajmniej tutaj dostrzegamy związki sportu z polityką. Przekora wobec politycznych ram doda greckim piłkarzom animuszu. A politycy muszą się przygotować na skutki meczy, zwłaszcza w przypadku sukcesu Greków. Dla wielu z nich mecz ten to nie jest gra przeciwko Niemcom Joachima Löwa, tylko Niemcom Angeli Merkel”.

Andrzej Paprzyca

red. odp.: Bartosz Dudek

Reklama