Niemiecka prasa: cyniczna Rosja ws. MH17 | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 26.05.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: cyniczna Rosja ws. MH17

Po ogłoszeniu wyników śledztwa obciążającego Rosję odpowiedzialnością za katastrofę MH17, Moskwa wciąż zaprzecza. Niemiecka prasa komentuje.

Wrak MH17

Wrak MH17

Komentator gazety Frankfurter Rundschau pisze: 

„Ani ostre słowa, ani dowody, z którymi można by przed sądem domagać się odszkodowania, nie skłonią Moskwy do zmierzenia się ze swoją odpowiedzialnością. Kreml już ogłosił, że Rosja nie brała udziału w badaniu okoliczności zestrzelenia samolotu, dlatego nie wie, jak dalece może wierzyć przedstawionym ustaleniom. Tragedia lotu MH17 udowadnia, że Rosja Władimira Putina trzyma się międzynarodowych reguł tylko wtedy, kiedy daje to jej wymierne korzyści. To, że USA Donalda Trumpa zachowują się podobnie, niczego nie usprawiedliwia”.

Berliński Der Tagesspiegel ocenia:

„Rosja musi w końcu wycofać swoich żołnierzy i ciężkie uzbrojenie ze wschodniej Ukrainy. Kreml jak dotąd nie zrealizował tego punktu porozumienia z Mińska – Rosja utrzymuje, że nie jest stroną tej wojny. Niemcy i inne kraje Zachodu unikały jak dotąd zmuszania Rosji do wycofania oddziałów, chowając się za nic niemówiące formułki. Wobec trwającej w Niemczech debaty o złagodzeniu sankcji Kreml może nawet liczyć, że Zachód wkrótce przejdzie nad całą sprawą do porządku dziennego. Zamiast tego Unia Europejska powinna rozważyć nowe sankcje finansowe wymierzone w konkretne osoby z otoczenia Kremla, odpowiedzialne za wojnę na Ukrainie, a także za zestrzelenie MH17”.

Komentator dziennik Volksstimme z Magdeburga jest zdania: 

„Były kiedyś czasy, w których zbrodnie nazywano po imieniu. Oficerowie Władimira Putina zabili prawie 300 Holendrów. Ale agresywny pan i władca nie musi obawiać się nawet retorycznych ataków. Kiedy w 1983 roku Rosjanie zestrzelili Boeinga 747 koreańskich linii lotniczych, prezydent USA Ronald Reagan mówił o «zbrodni przeciw ludzkości, która nigdy nie może zostać zapomniana» i o «akcie barbarzyństwa». W 2014 roku, po zestrzeleniu MH17 kanclerz Angela Merkel mówiła rozwlekle «o wydarzeniach na Ukrainie i mocnym rosyjskim wpływie». Dla Putina nic się nie zmieniło od 1983 roku, tyle że obecnie Rosja nie musi się obawiać żadnego sprzeciwu ani prawdziwego oporu. Putin nie będzie musiał odpowiadać za swoje zbrodnie wojenne na Ukrainie. Europa ma nawet trudności, aby wprowadzić swoje niemrawe sankcje”.

Z kolei Münchner Merkur pisze:

„Były potrzebne aż trzy lata intensywnych badań, aż międzynarodowa grupa śledczych mogła udowodnić, że to rosyjska rakieta strąciła z nieba nad Ukrainą lot MH17 z 298 osobami na pokładzie. Rakieta należała do brygady obrony przeciwlotniczej w rosyjskim Kursku, czyli do sił zbrojnych Putina. Ale nawet na niezaprzeczalne fakty Rosja Putina reaguje jak zwykle bez skrupułów: przedstawiając alternatywne fakty. Prowadząc wojnę propagandową nie ma miejsca na przyznawanie się do błędów. Strącenie MH17 było tragicznym nieporozumieniem w czasie wojny domowej na Ukrainie. Ale dopiero uporczywe kłamstwa, podrzucanie nowych, fałszywych tropów i niebywały chłód wobec bliskich ofiar, czynią to cyniczną państwową zbrodnią”.

dpa/szym

Reklama