Niemiecka prasa: Co za prezydent! | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 24.03.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: Co za prezydent!

Wystąpienie nowego prezydenta po zaprzysiężeniu – to temat obszernie komentowany w niemieckiej prasie.

KÖLNER STADT-ANZEIGER

„Co za prezydent. Prawie wszystko, co Joachim Gauck powiedział w swoim wystąpieniu, zgadzało się. W każdy razie zademonstrował on to, co jest ważniejsze od zabierania głosu: Gauck potrafi słuchać. Dokładnie prześledził debatę publiczną na swój temat i wziął sobie szczególnie do serca trzy zarzuty: to, że zajmuje go tylko wolność, przeszłość, że nie obchodzi go społeczeństwo. Gauckowi udało się odeprzeć te zarzuty”.

FRANKFURTER ALLGEMEINE ZEITUNG

„Przez Gaucka przemawia być może po raz ostatni pokolenie, które potrafi ocenić na podstawie osobistych doświadczeń, jak niebywale cenne są w Niemczech i Europie wolność, pokój i dobrobyt, postrzegane dziś jako coś zupełnie naturalnego. Gauck pragnie uświadomić Niemcom, znów posługując się historycznym porównaniem z własną biografią, jakie mają szczęście, a także, jak łatwo je stracić, jeśli się go nie pielęgnuje i nie broni. On sam nie będzie w stanie tego dokonać, nawet, jeśli wielu tego oczekuje”.

SÜDDEUTSCHE ZEITUNG

„Nie ulega wątpliwości, że Gauck posiada zdolności retoryczne. Nowy prezydent wygłosił w piątek nie tylko dobrze skonstruowane i napisane ‘ze znawstwem’ przemówienie. Udały mu się jeszcze dwie inne rzeczy. Zaprezentował własne przekonania bez odrobiny patosu, uwypuklając ścisłe związki między wieloma wizerunkami Gaucka – pastora, Niemca ze wschodu, interpretatora historii, filozofującego demokraty i wykładowcy na Uniwersytecie Ludowym. Tego człowieka warto słuchać, a to, co mówi, skłania do refleksji.”

LEIPZIGER VOLKSZEITUNG

„Gauck nie rozczarował obywateli. Swoim wystąpieniem ten olśniewający retoryk nadał urzędowi prezydenta nowy blask, godność i autorytet. Ale równocześnie dał politykom do zrozumienia, że nawet nie myśli redukować swojej roli do niekłopotliwego gospodarza w zamku Bellvue. Wręcz przeciwnie! Zamierza się wtrącać i zabierać głos. Tym samym praktykuje to, czego spodziewa się też po aktywnym społeczeństwie obywatelskim, czyli popierania i obrony demokracji. To jest jego credo, które dodaje odwagi społeczeństwu. (...).

Kanclerz Angela Merkel ma w dawnym pastorze z Rostocku zarówno sojusznika, jak i konkurenta na scenie politycznej.”

Barbara Cöllen

red. odp. Iwona D. Metzner

Reklama