1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Niemiecka prasa: co robić z uchodźcami?

Andrzej Pawlak8 października 2013

Komentatorzy zarzucają szefowi MSW w Berlinie cynizm w podejściu do uchodźców.

https://p.dw.com/p/19vrA
Zwłoki utopionych uchodźców, wyłowione z wody wokół LampedusyZdjęcie: picture-alliance/dpa

Landeszeitung Lüneburg pyta:

"Czy sukcesy wyborcze, odnoszone dzięki głoszeniu prawicowo-populistycznych haseł, wpłynęły już na nasze pojmowanie wartości? Zimna i wyprana z głębszych uczuć reakcja rządu federalnego na zarzut, że Niemcy nie przyjmują wystarczająco dużej liczby uchodźców, każe się tego obawiać. W kilka dni po straszliwej tragedii u wybrzeży Lampedusy należałoby się spodziewać bardziej wyważonych wypowiedzi. Podniesienie mostu zwodzonego nad fosą wiodącą do Twierdzy Europa może ją skutecznie chronić przed ich napływem, jeśli wokół niej panuje ład i porządek. Ale tak nie jest. Tylko wtedy, kiedy Europa stanie się eksporterem dobrobytu i stabilizacji w basenie Morza Śródziemnego, młodzi ludzie z ubogich państw afrykańskich dostrzegą szansę dla siebie w swojej ojczyźnie. I tylko wtedy nie będą pokładać nadziei na poprawę swego losu w ucieczce do któregoś z państw unijnych, podczas której gotowi są postawić wszystko na jedną kartę".

Frankfurter Rundschau pisze:

"Nasz minister spraw wewnętrznych powiedział, że winnymi za śmierć uchodźców są przemytnicy nielegalnych imigrantów, którzy kuszą ich fałszywymi obietnicami. Hans-Peter Friedrich chce nas najwidoczniej przekonać, że gdyby nie przemytnicy, nie mielibyśmy problemu z uchodźcami. Mówiąc inaczej: mamy na karku uchodźców, bo za ich plecami kryją się przemytnicy. Tymczasem główny problem naszej i europejskiej polityki w sprawie uchodźców nie polega wcale na tym, że chciałaby ona ukrócić masową, nielegalną imigrację do państw EU, tylko na tym, że w tej sprawie niczego się nie robi wierząc, że cała sprawa rozbije się w zderzeniu z niewidzialnymi murami, zbudowanymi wokół Twierdzy Europa z przepisów i paragrafów, o które rozbije się tłum niechcianych przybyszów. Korzystają na tym tylko przemytnicy, bo im trudniej jest przedostać się do tej twierdzy, tym więcej pieniędzy mogą żądać od zdecydowanych na wszystko uchodźców".

Podobnie widzi to Münchner Merkur:

"Łatwo jest mówić o konieczności poprawy stosunków w Somalii, Jemenie, Iraku lub Syrii. Samym gadaniem się jednak tego nie uzyska. Liczba państw ogarniętych chaosem lub wojną domową raczej się powiększy niż zmniejszy, a przez to wzrośnie też liczba pozbawionych wszelkich skrupułów przemytników imigrantów, żerujących na ich rozpaczy i nadziei"

Mannheimer Morgen apeluje:

"Unia Europejska powinna w dużo bardziej, niż do tej pory, ofensywny sposób wspierać młode demokracje afrykańskie. 28 państw członkowskich EU musi uczynić znacznie więcej dla otworzenia przed Afryką korzystnej perspektywy rozwoju w wymiarze politycznym, ekonomicznym i czysto ludzkim. To nie jest polityczna bigoteria, tylko jedyna, skuteczna droga pomocy dla potencjalnych uchodźców, która może ich ustrzec przed wpadnięciem w sidła bezlitosnych przemytników".

Kropkę nad i w tej sprawie stawia Märkische Oderzeitung z Frankfurtu nad Odrą:

"Po tragedii u wybrzeży Lampedusy można powiedzieć tylko jedno: sposób, w jaki Europa postępuje z uchodźcami, to skandal wołający o pomstę do nieba! W tej sprawie musi się coś zmienić i to szybko. Potrzeba nam więcej solidarności z uchodźcami, więcej szacunku dla nich i więcej szeroko pojętego humanitaryzmu. Tymczasem w dyskusji na ten temat, ci, od których najwięcej zależy, kręcą i wskazują palcem na innych. Niemcy argumentują, że przyjmują więcej uchodźców niż Włochy, a te obarczają odpowiedzialnością za problem z uchodźcami unijną politykę migracyjną i azylową. Dobrze, że UE chce przynajmniej o niej podyskutować na naradzie ministrów spraw wewnętrznych w Luksemburgu. Można jednak mieć wątpliwości, czy tragiczna śmierć 200 uchodźców koło Lampedusy stanie się pilnie potrzebnym i, co dużo ważniejsze, skutecznym sygnałem alarmowym".

Andrzej Pawlak

red. odp.: Małgorzata Matzke