Niemiecka prasa: Bruksela nie ufa Chinom | Echa polskie | DW | 08.11.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Niemiecka prasa: Bruksela nie ufa Chinom

W czwartkowych (8.11.12) wydaniach niemieckich gazet jednym z tematów jest polityka Chin wobec UE. W tym kotekście wymieniana jest też Polska.

W artykule zatytułowanym „Ukryty członek UE” gazeta Die Welt zajmuje się niepokojącym dla Brukseli zjawiskiem dotyczącym Chin. Państwo Środka zamiast rozwijać kontakty gospodarcze z Europą za pośrednictwem Brukseli tworzy na własną rękę w Europie Wschodniej bilateralne zależności.

Jak informuje gazeta z Berlina, obok Stanów Zjednoczonych Chiny od dawna są dla 27 państw Unii najważniejszym partnerem handlowym. Rząd Chin nie ogranicza się jednak wyłącznie do pielęgnowania kontaktów z Brukselą, lecz wyciąga też „przyjazną dłoń” do przedstawicieli poszczególnych państw Unii. Wczesną jesienią bieżącego roku Chińczycy świętowali wraz z przedstawicielami 16 państw Europy środkowej i wschodniej (tzw. państw CEE), w tym Polski, Węgier i Słowenii, swój nowy sojusz gospodarczy.

Szefowa dyplomacji UE Catherine Ashton podsumowała szczyt w Pekinie stwierdzeniem, że rząd chiński pielęgnuje kontakty z europejskimi krajami na dwóch poziomach: unijnym oraz bilateralnym.

Die Welt pisze, że wiceszef chińskiego MSZ chcąc uniknąć wrażenia, że intencją Pekinu jest doprowadzenie do dzielenia Europy, podkreślił, że Chinom zależy na współpracy gospodarczej z krajami CEE, po to, by w ten sposób wzmocnić też swoje kontakty z Unią Europejską.

„Tymczasem Bruksela nie ufa chińskiej polityce“ - komentuje berlińska gazeta. Zdaniem europosła i eksperta ds. polityki zagranicznej, Elmara Broka (CDU), „Chiny uderzają celowo w słabe punkty, by doprowadzić do gospodarczego uzależnienia“ - tak Die Welt cytuje słowa niemieckiego polityka. Jako przykład wymienia on Grecję, gdzie chińskie firmy przejęły kontrolę nad ważnym strategicznie portem handlowym w Pireusie. Innym przykładem są Węgry, które sprzedały Chinom obligacje państwowe oraz otrzymały od nich specjalny kredyt.

„Strategię Chin obrazuje też ostatnia europejska podróż premiera Wena wiosną 2012 roku“ - pisze Die Welt. Po krótkim pobycie na targach Cebit w Hanowerze udał się on do Polski. Tam przedstawił na specjalnym szczycie 16 państw CEE swoją propozycję współpracy gospodarczej. I tak Chiny przeznaczają na wspólne projekty prawie 8 miliardów euro, a około 400 mln euro na wspólne inwestycje. Jak poinformowało chińskie MSZ, podpisano dotąd cztery umowy o współpracy z firmami z Europy Środkowo-Wschodniej, które skorzystają ze wspomnianych kredytów.

Koncern BASF inwestuje pod Wrocławiem

Jak informuje portal morgenweb koncern chemiczny BASF z Ludwigshafen planuje otwarcie produkcji katalizatorów dla silników samochodowych pod Wrocławiem. Wysokość inwestycji jest szacowana na 150 milionów euro. Produkcja katalizatorów powinna rozpocząć się w pierwszym kwartale 2014 roku i zatrudnienie znajdzie przy niej ponad 400 osób.

Za decyzją otwarcia linii produkcyjnej w Polsce przemawiały przede wszystkim centralne położenie w Europie i możliwość zaopatrzenia z Polski nie tylko całego kontynetu europejskiego lecz także Środkowego Wschodu oraz Afryki. Nie bez znaczenia, zdaniem koncernu, jest też dobrze rozwinięta infrastruktura oraz świetnie wyksztacona kadra.

Alexandra Jarecka

red. Odp. Bartosz Dudek

Reklama