Niemiecka polityka energetyczna. Mniej węgla z Rosji, więcej gazu | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 04.02.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Niemiecka polityka energetyczna. Mniej węgla z Rosji, więcej gazu

Niemieckie plany, by do roku 2038 całkowicie zrezygnować z węgla jako paliwa energetycznego, odbiją się negatywnie na imporcie tego surowca z Rosji. Wzrośnie za to popyt na gaz.

Rosja jest dla Niemiec nie tylko największym dostawcą gazu i ropy naftowej, ale także węgla kamiennego. Połowa tego surowca energetycznego spalanego w niemieckich elektrowniach pochodzi właśnie stamtąd.

W Niemczech w grudniu 2018 zamknięta została ostatnia kopalnia węgla kamiennego w Zagłębiu Ruhry, co jest jednym z elementów długofalowego planu rezygnacji z tego surowca energetycznego. Przez następne 20 lat, do momentu całkowitej rezygnacji z węgla, Niemcy zdane będą więc na import tego surowca na potrzeby elektrowni węglowych.

Pod koniec stycznia br. specjalnie powołana komisja rządowa przedłożyła plan stopniowego unieruchamiania tych elektrowni, równolegle z elektrowniami na węgiel brunatny. W skład tzw. „komisji węglowej” wchodzili przedstawiciele gospodarki, związków zawodowych, instytucji państwowych, organizacji ekologicznych i wyższych uczelni. Przez pół roku komisja ta wspólnie opracowywała koncepcję, w jaki sposób Niemcy, w myśl swoich międzynarodowych zobowiązań odnośnie ochrony klimatu i redukcji emisji gazów cieplarnianych, mogą zrezygnować z węgla bez większego uszczerbku dla gospodarki, firm energetycznych i określonych regionów. Komisja zaleca całkowitą rezygnację z węgla najwcześniej w roku 2035 i najpóźniej w 2038. Czterem krajom związkowym, które rezygnacja z węgla dotknie najbardziej, rząd obiecuje rekompensatę – w okresie następnych 20 lat na sumę 40 mld euro.

Węgiel za 20 lat przestanie być głównym surowcem energetycznym dla Niemiec

Węgiel za 20 lat przestanie być głównym surowcem energetycznym dla Niemiec

Żywotny interes Rosji

W ostatnich latach dostawy rosyjskiego węgla kamiennego do Niemiec wciąż rosły: w roku 2013 – jak podaje Federalny Urząd Statystyczny – Niemcy sprowadzili stamtąd 11,83 mln ton, w roku 2017 było to już 16,32 mln ton, a w pierwszych dziewięciu miesiącach roku 2018 import wyniósł 12,41 mln ton. Jest to 46 proc. całego węgla kamiennego sprowadzanego do Niemiec. Na drugim miejscu na liście dostawców węgla do Niemiec figurują Stany Zjednoczone (5,35 mln t), na miejscu trzecim Australia (3,77 mln t). Jeżeli weźmie się pod uwagę, że Niemcy w Rosji zakupują właściwie tylko węgiel dla elektrowni, a nie węgiel koksujący dla metalurgii, to z rachunku wynika, że obecnie ponad połowa węgla kamiennego spalanego w niemieckich elektrowniach pochodzi z rosyjskich źródeł. Z tego względu Rosję szczególnie dotknie rezygnacja Niemiec z tego surowca i już wkrótce to źródło jej dochodów zacznie wysychać:

Transformacja energetyczna w Niemczech. Problemy z węglem brunatnym

Zgodnie z planami komisji węglowej do roku 2022 niemieckie elektrownie zasilane węglem mają produkować przynajmniej 12,5 GB energii elektrycznej mniej, z czego 5 GW idzie na konto elektrowni na węgiel brunatny, a 7,5 do 7,7 GW na konto elektrowni na węgiel kamienny. Komisja sugeruje więc, aby produkcja energii z importowanego węgla kamiennego wygasła szybciej niż z rodzimego węgla brunatnego.

Rządowe plany przewidują, by do roku 2030 obniżyć produkcję o 10,9 GB w elektrowniach na węgiel brunatny i 14,7 GB w elektrowniach na węgiel kamienny. Oznacza to, że niemiecki rynek węgla ciepłowniczego w następnych latach skurczy się o prawie dwie trzecie.

Wydobycie węgla brunatnego na Łużycach

Wydobycie węgla brunatnego na Łużycach

Energie odnawialne i gaz ziemny

Co w niemieckim miksie energetycznym ma zastąpić węgiel i energię atomową, z której Niemcy chcą zrezygnować całkowicie do 2022 roku?

„Jednym z głównych narzędzi do osiągnięcia celów klimatycznych jest dalsza rozbudowa energii odnawialnych” – napisano w podsumowaniu raportu komisji węglowej. Aby osiągnąć zapisany w umowie koalicyjnej cel 65 proc. energii odnawialnej, potrzebne są bezpieczne warunki ramowe dla inwestycji w energetykę odnawialną. Rządowa komisja zaleca, by cel 65 proc. do roku 2030 osiągnąć przy pomocy ciągłej rozbudowy urządzeń wiatrowych, solarnych i wodnych. W obliczu szybkiego postępu w ostatnich latach i faktu, że pod koniec roku 2018 już prawie 40 proc. produkowanego w Niemczech prądu pochodziło ze źródeł odnawialnych, cel ten zdaje się być całkiem realistyczny.

Jednocześnie komisja w swoim raporcie kilkakrotnie podkreśla znaczenie gazu ziemnego. Zaleca wspieranie inwestycji w nowe elektrownie gazowe, zbiorniki gazu i systemy kogeneracyjne, co oznacza podwojenie udziału gazu ziemnego w niemieckim miksie energetycznym. Udział ten obecnie wynosi prawie 13 proc.

Przedłożony przez komisję 20-letni plan rezygnacji z węgla nie oznacza więc nic dobrego dla rosyjskiej branży wydobycia i dystrybucji węgla, za to otwiera nowe perspektywy przed branżą wydobycia i dystrybucji  gazu. Odnosi się to szczególnie do rosyjskiego potentata energetycznego Gazpromu, który ma monopol na eksport tego surowca gazociągami. Być może skorzystają na tym także konkurujące z nim rosyjskie firmy Novatek i Rosneft, handlujące gazem LNG.

 

 

 

 

Redakcja poleca