Niemieccy politycy stawiają się Trumpowi. „Niech odda miliardy za uchodźców” | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 13.07.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Niemieccy politycy stawiają się Trumpowi. „Niech odda miliardy za uchodźców”

Po szczycie NATO w Brukseli niemieccy socjaldemokraci nie kryją oburzenia tym, jak prezydent USA traktuje sojuszników.

Sigmar Gabriel und Donald Trump (Getty Images/AFP/T. A. Clark,T. Schwarz)

Sigmar Gabriel i Donald Trump (p)

Były niemiecki minister spraw zagranicznych Sigmar Gabriel domaga się udzielenia „twardych i przede wszystkim wspólnych europejskich odpowiedzi prezydentowi USA Trumpowi. – Każda próba wyjścia mu naprzeciw prowadzi do tego, że on posuwa się jeszcze krok dalej – powiedział socjaldemokrata w rozmowie ze „Spieglem”.

Jako przykład takiej stanowczej odpowiedzi Gabriel podał sytuację: „kiedy on żąda od nas miliardów za amerykańskie wydatki na wojsko, wtedy musimy od niego domagać się zwrotu miliardów, które wydajemy na uchodźców, którzy uciekają na skutek niefortunnych amerykańskich interwencji wojskowych, np. w Iraku”.

Gabriel wezwał niemiecki rząd do kreatywnego rozwiązania kwestii wydatków na NATO, proponując, by Niemcy np. 1,5 proc. PKB rocznie inwestowali w Bundeswehrę, a 0,5 proc. w europejskią obronność np. w bezpieczeństwo Europy Wschodniej. Jak zaznaczył, do tej pory robią to tylko Stany Zjednoczone.

– W ten sposób Niemcy mogłyby pokazać że przejmują odpowiedzialność także za bezpieczeństwo Europy Wschodniej, krajów bałtyckich i Polski, które czują się najbardziej zagrożone rosyjskimi zbrodniami i stalibyśmy się bardziej niezależni od USA.

Przedatował ultimatum

Donald Trump na brukselskim szczycie NATO ponowił swoje żądanie, by wszyscy sojusznicy przeznaczali 2 proc. swojego PKB na budżet obronny. Tym razem przedatował jednak swoje ultimatum o pięć lat. Ten poziom wydatków miałby zostać osiągnięty nie do roku 2024, lecz już w 2019. W innym przypadku, jak odgrażał się amerykański prezydent, USA pójdą własną drogą. Tego rodzaju jawnej groźby wycofania się Stanów Zjednoczonych z NATO do tej pory jeszcze nie było. Poza tym Trump atakował werbalnie kanclerz Angelę Merkel, mówiąc że Niemcy ze względu na import gazu z Rosji są „zakładnikiem” Rosji i są całkowicie kontrolowane przez Moskwę.

Sigmar Gabriel podkreślał, że na Ameryce za rządów Trumpa nie można polegać. – Gwarantuje on spokój północnokoreańskiemu dyktatorowi, jednocześnie domagając się w Niemczech zmiany władzy. Na to nie możemy pozwolić – podkreślał socjaldemokrata.

"Zagraża pokojowi na świecie"

Obecny minister spraw zagranicznych RFNHeiko Maas zarzuca prezydentowi USA, że zagraża zachodniej architekturze bezpieczeństwa. Nie chodzi przecież o „najbardziej czadowy tweet czy najwyższą oglądalność, tylko o nasze wspólne bezpieczeństwo". – Europa nie może dopuścić do tego, żeby to, co było budowane przez dziesięciolecia, celowo zostało zburzone przez kogoś, kto lubuje się w prowokacjach – powiedział szef niemieckiej dyplomacji.

Były szef SPD Martin Schulz domaga się od niemieckiego rządu, by kategorycznie odparł żądania Trumpa zmasowanego zwiększenia niemieckiego budżetu obronnego. – Trump przez umyślne wbijanie klina w zachodni sojusz obronny i przez pogardę dla jego wartości zagraża pokojowi na świecie. Na polu wojskowości wcale nie jesteśmy naiwni, a przede wszystkim nie może on nas traktować jak swoich poddanych – powiedział Schulz.

(dpa, afp/ ma)
 

Obejrzyj wideo 02:24
Teraz
02:24 min

Kto obroni litewskie niebo przed rosyjską agresją?

Redakcja poleca

Audio i wideo na ten temat