Niemieccy piłkarze w Auschwitz: ″To zaprzepaszczona szansa″ | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 04.06.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Niemieccy piłkarze w Auschwitz: "To zaprzepaszczona szansa"

Szef Niemieckiej Rady Żydów krytykuje Niemiecki Związek Piłki Nożnej za potraktowanie wizyty niemieckich piłkarzy w Auschwitz. Jego zdaniem to zaprzepaszczona szansa.

In this photo provided by the German Soccer Federation, DFB, Miroslav Klose, manager Oliver Bierhoff, captain Philipp Lahm and Lukas Podolski, from left, place candles during a visit of the German national soccer team at the Nazi death camp of Auschwitz in Oswiecim, southern Poland, Friday, June 1, 2012. (Foto:DFB, Markus Gilliar/AP/dapd)

Miroslav Klose, Oliver Bierhoff, Philipp Lahm i Lukas Podolski w Oświęcimiu

Przewodniczący Niemieckiej Rady Żydów, Dieter Graumann, ostro zaatakował Niemiecki Związek Piłki Nożnej (DFB) i menadżera niemieckiej kadry Olivera Bierhoffa. Zarzucił mu, że podczas wystąpienia na konwencie rady w niedzielę (03.06) w Hamburgu, przejawiał "kolosalny brak wyczucia i taktu" w dyskusji na temat wizyty przedstawicieli DFB i niemieckiej kadry w Auschwitz.

W połowie marca 2012 Graumann zarzucił DFB, że „fatalnym sygnałem dla świata" byłoby, gdyby akurat Niemcy w ramach pobytu w Polsce na Euro 2012 nie odwiedzili żadnego miejsca pamięci Holokaustu. Menadżer niemieckiej kadry bronił się przed tym, zaznaczając, że działacze piłkarscy i szefostwo niemieckiej reprezentacji jak najbardziej zajmują się tym tematem . Faktycznie już w połowie marca 2012 była mowa o tym, by piłkarze i delegacja DFB pojechali do Auschwitz.

"Rozmowa przy kominku"

Graumann Zentralrat der Juden

Dieter Graumann

"Oczywiście, że rozmawiamy na temat Holokaustu z zawodnikami" - podkreślał Bierhoff jeszcze w marcu, zaznaczając, że jeszcze nie zdecydowano się na formę. "Mogłaby to być rozmowa przy kominku (niem. Kamingespräch) lub wykład".

Użycie słowa "Kamingespräch", jak powiedział Graumann na konwencie w Hamburgu, jest nie do zaakceptowania, jeżeli wziąć pod uwagę, że "w Auschwitz na przykład zagazowano moich dziadków, ludzi palono i przepuszczano przez komin".

Wizytę w Auschwitz niemieckiej delegacji z trzema zawodnikami w ubiegły piątek Graumann uważa za zaprzepaszczoną szansę. "Jeżeli do Auschwitz przyjechałaby cała reprezentacja, dotarłoby się w ten sposób do setek tysięcy młodych ludzi, w lepszy sposób niż wygłaszając tysiąc mów na uroczystościach ku czci ofiar". Jak wyjaśnił, DFB nie chciał, by wszyscy zawodnicy pojechali do Auschwitz, bo jak powiedziano "są na to za wrażliwi".

Tylko trzech

Z całej niemieckiej kadry miejsca pamięci w Auschwitz-Birkenau odwiedziło tylko trzech zawodników: kapitan Philipp Lahm, Miroslav Klose i Lukas Podolski. W skład niemieckiej delegacji wchodzili także prezes DFB Wolfgang Niersbach, menadżer Oliver Bierhoff i selekcjoner kadry Joachim Löw.

Graumann zaznaczył, że do Auschwitz wybiera się cała reprezentacja Anglii. W trakcie wizyty niemieckiej delegacji Oliver Bierhoff zaznaczył, że DFB specjalnie nie nadawał całej sprawie rozgłosu medialnego i starał się trzymać z dala od niej mass media, żeby "nie przekształciła się ona w akcję PR".

Minuta ciszy w Londynie

epa03244753 German national soccer team player Philipp Lahm (R) visits the former Nazi-German concentration camp Auschwitz in Oswiecim, Poland, 01 June 2012. A delegation of the German national soccer team visited the former Nazi death camp Auschwitz, days before the kick-off of the UEFA EURO 2012 soccer championship, which Poland is co-hosting with Ukraine. EPA/JACEK BEDNARCZYK POLAND OUT +++(c) dpa - Bildfunk+++

Niemiecka delegacja w Auschwitz, 1.06.12

Związek DFB był poirytowany krytyką ze strony Dietera Graumanna już w marcu - zarzucano mu, że przed upublicznieniem informacji nie starał się nawiązać rozmowy ze związkiem. Graumann natomiast zarzuca menadżerowi kadry, że "potłukł bardzo wiele porcelany i potem się jeszcze odszczekiwał". "Tak nie wolno już obchodzić się z żydowską społecznością w Niemczech", powiedział na konwencie Rady w Hamburgu, co zebrani przyjęli brawami.

Przewodniczący Niemieckiej Rady Żydów skrytykował także Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl), który odrzucił pomysł, by podczas otwarcia Igrzysk olimpijskich w Londynie minutą ciszy uczcić pamięć izraelskich sportowców, którzy zabici zostali przez palestyńskich terrorystów podczas igrzysk w Monachium przed 40 laty. Graumann określił tę odmowę mianem "wyzutej z uczuć i nieludzkiej".

sid / Małgorzata Matzke

red. odp.: Bartosz Dudek