Niemieccy eksperci: Warunki pracy opiekunek z Europy Środkowo-Wschodniej są nie do przyjęcia | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 25.07.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Niemieccy eksperci: Warunki pracy opiekunek z Europy Środkowo-Wschodniej są nie do przyjęcia

24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, bez urlopu i z marnym wynagrodzeniem – tak pracują opiekunki z takich krajów jak Polska. Ale osoby wymagające opieki i ich rodziny często są bezradne.

Właściwie to nic nowego: od lat wiadomo, zarówno w polityce, jak i społeczeństwie, że opieka osób starszych i wymagających pomocy jest możliwa w czterech ścianach tylko dlatego, że dziesiątki tysięcy kobiet z Europy Środkowo-Wschodniej podejmują się tej pracy. Robią to często na wątpliwych warunkach.  

Koronakryzys uwidocznił problem jeszcze wyraźniej. Kiedy granice na wschód zostały tymczasowe zamknięte, w niemieckich rodzinach zabrakło „domowego anioła” z Polski. W piątek (24.07.2020) Federalne Stowarzyszenie Usług Opiekuńczych (BBD) jeszcze raz podjęło temat i wyraziło ubolewanie w związku z nielegalnym zatrudnianiem i niskimi wynagrodzeniami takich osób.

Praca bez przerwy

Według szacunków ekspertów w niemieckich domach opieką osób starszych i chorych zajmuje się obecnie nawet 300 tysięcy kobiet z Europy Środkowo-Wschodniej. Są one odpowiedzialne za organizowanie codzienności swoim podopiecznym, w tym zadbanie o ich czas wolny, a także ich opiekę. Najczęściej opiekunki pracują 2-3 miesiące w jednym ciągu, potem wracają do ojczyzny.

Szef BBD Thomas Eisenreich porównał tę sytuację do tej w przemyśle mięsnym. Wspomniane opiekunki zarabiają między 1500 a 1700 euro. W rozmowie z „Rheinische Post” powiedział, że jeżeli wziąć pod uwagę ich 24-godzinną pracę,  wynagrodzenie za godzinę w przeliczeniu wynosi 2,08 euro. Dodał, że często w ogóle nie dochodzi do podpisania jakiejkolwiek umowy, do zawarcia ubezpieczenia czy urlopu. Niejednokrotnie warunki zakwaterowania są skandaliczne. Chociażby wtedy, kiedy opiekunki muszą nocować w byłym łożu małżeńskim, obok osoby, którą się zajmują. – Jeżeli kierowalibyśmy się narodowymi kryteriami, 24-godzinna opieka oznaczałaby mniej więcej 3,5 miejsc pracy. Tak, aby mogły być zapewnione dni wolne czy urlop. Przeliczając dawałoby to 9100 euro miesięcznie – tłumaczył. Na to jednak nikt nie może sobie pozwolić.

Modele zatrudniania opiekunek

Obejrzyj wideo 02:10

Niemcy. Dramatyczny brak opiekunek i pielęgniarek

W Niemczech żyje 3,5 miliona osób, które wymagają opieki i jest ich coraz więcej. 2,6 milionów otrzymuje opiekę w domach. Według centrali konsumenckich istnieje kilka modeli zatrudniania pracowników z zagranicy. Ten, kto zatrudnia zagraniczne opiekunki na własną rękę, musi przestrzegać niemieckiego prawa pracowniczego i płacić obowiązujące w Niemczech wynagrodzenie minimalne. Do tego dochodzą składki na ubezpieczenie społeczne płacone przez pracodawcę. Trzeba liczyć się z kosztami oscylującymi wokół 3 000 euro.

Jeżeli natomiast korzysta się z pomocy zagranicznego pośrednika, bliscy wymagających opieki nie biorą na siebie obowiązków pracodawcy. Obowiązuje ich natomiast przynajmniej niemieckie wynagrodzenie minimalne. Firma musi również opłacać w ojczyźnie pracownika składki i świadczenia. Przy takim rozwiązaniu koszty również opiewają na co najmniej 2 000 euro miesięcznie. Do tego dochodzą koszty pośrednictwa.

Austria wzorem?

Jak zaznaczają centrale konsumenckie, 24-godzinna opieka świadczona przez jedną osobę legalnie w ogóle nie jest możliwa. Dzienna praca nie może przekraczać 8 godzin, a tygodniowa 48. Do tego dochodzi prawo do urlopu.

Opieka nad osobami starszymi w Niemczech

Praca nie może przekraczać 8 godzin dziennie. W rzeczywistości często jednak jest inaczej

Są to wytyczne, które rzadko kiedy są przestrzegane. Powstała ogromna szara strefa. Prawnicy, naukowcy i eksperci od usług opiekuńczych regularnie apelują do polityków o stworzenie jasnych prawnych zasad obowiązujących w branży. Naukowcy z Uniwersytetów w Chociebużu i Wrocławiu już w 2018 roku zwrócili uwagę na austriacki wzór. Tam opieka jest współfinansowana ze środków funduszu dla niepełnosprawnych. Prawoznawca z Chociebuża Lothar Knopp sugeruje, że należy zwiększyć świadczenia ubezpieczenia pielęgnacyjnego i kwotę wolną od podatku za usługi opiekuńcze.

„CariFair” – wspólny projekt polskiego i niemieckiego Caritasu

Alternatywne rozwiązanie legalnego zatrudnienia zostało wdrożone w 2010 roku przez Caritas w arcybiskupstwie Paderborn. Wspólnie z polskim Caritasem projekt „CariFair” wspiera osoby wymagające opieki, ale również zagranicznych pracowników. Osoby zainteresowane podjęciem pracy są szkolone przez oddziały Caritasu w Polsce i przygotowywane na wyjazd do Niemiec.

Pomysł ten zakłada, że takie opiekunki są wynagradzane zgodnie z taryfami płac, mają urlop i czas wolny, a także są wspierane przez Caritas. Zamiast całodobowej pielęgnacji proponuje się połączenie opieki domowej i ambulatoryjnej, a także przewiduje pomoc rodziny i sąsiadów.

(KNA,AFP)/gwo

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

 

Reklama