1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Niemcy. Uwolniony humbak ponownie utknął w Bałtyku

Monika Sieradzka opracowanie
28 marca 2026

Humbak, który przez kilka dni tkwił na mieliźnie w Zatoce Lubeckiej, popłynął na wschód. Koło Wismaru znów utknął w płytkiej wodzie.

https://p.dw.com/p/5BJnk
Niemcy plaża Timmendorf 2026 | ratownik podczas akcji ratowania walenia, który utknął na mieliźnie
Przez kilka dni próbowano pomóc humbakowi wydostać się na głębsze wody. Zdjęcie: Ulrich Perrey/dpa/picture alliance

Błądzący w Morzu Bałtyckim humbak przesunął się do zatoki w okolice Wismaru (Meklemburgia-Pomorze Przednie). W sobotni poranek naoczni świadkowie zaalarmowali infolinię wielorybią Muzeum Morskiego w Stralsundzie. Wcześniej łódź policyjna „Uecker" przeszukała 65 kilometrów wybrzeża aż do granicy ze Szlezwikiem-Holsztynem. Rzecznik Ministerstwa Środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego potwierdził, że zwierzę zostało zauważone przed Wismarem, w pobliżu małej, niezamieszkanej wyspy – nomen omen o nazwie „Walfisch”, czyli „wieloryb”. Wygląda na to, że humbak prawie się nie porusza, podało ministerstwo. Rzeczniczka Greenpeace potwierdziła, że zwierzę utknęło na płyciźnie.

Zwierzę w złym stanie

Obok policji wodnej z Wismaru i Rostocka, na wodzie i na lądzie w akcji biorą udział pracownicy Niemieckiego Muzeum Morskiego w Stralsundzie, Instytutu Badań nad Dzikimi Zwierzętami Lądowymi i Wodnymi (ITAW), a także organizacji ochrony środowiska Greenpeace.

Eksperci uważają, że zwierzę jest w złym stanie. Policja wodna prosi osoby prywatne z łodziami o zachowanie odstępu i pozostawienie walenia w spokoju.

Humbak popłynął na wschód 

Po tym, jak przez kilka dni waleń tkwił w płytkiej wodzie w Zatoce Lubeckiej, udało mu się uwolnić o własnych siłach w piątek wieczorem. Do zmroku pracownicy ITAW śledzili jego trasę, a potem jego ślad zniknął. Zwierzę miało za sobą już cztery dni stresu i powinno się zregenerować, a w idealnym scenariuszu powrócić do bezpiecznych dla niego wód Atlantyku. Zdaniem ekspertów mogłoby to potrwać kilka tygodni. Teraz, gdy jednak waleń odpłynął kolejnych kilkadziesiąt kilometrów na wschód, szanse maleją.

Kwiaty dla walenia

Przez kilka dni los walenia poruszał mieszkańców Niendorf nad Zatoką Lubecką oraz turystów. Reporterzy publicznej stacji NDR spotkali nie tylko gapiów, ale i ludzi, którzy modlili się za walenia lub przynosili mu kwiaty na plażę. Ponieważ niektórzy gapie przełamali bariery i, jak informował burmistrz Niendorf, wyruszyli w pontonie w kierunku zwierzęcia, obszar, w którym waleń znajdował się do piątku rano, został odgrodzony. Jego los śledziły media z Niemiec i całego świata. Z Francji i Włoch przyjechały ekipy telewizyjne. O sprawie informował również „New York Times".

Niemcy Timmendorf plaża 2026 | pomocnicy polewają wodą walenia, który utknął na mieliźnie w Bałtyku
Ratownicy próbują pomóc waleniowi wydostać się na głębsze wody. Zwierzę waży około 15 ton.Zdjęcie: Ulrich Perrey/dpa/picture alliance

Gdzie zazwyczaj żyją humbaki?

Humbaki żyją latem głównie w północnym Atlantyku w Norwegii i Grenlandii, w północnym Pacyfiku u wybrzeżu Alaski oraz w Oceanie Południowym. Zimą chętnie pływają w tropikalnych i subtropikalnych wodach Karaibów oraz na meksykańskim wybrzeżu Pacyfiku. Tam się rozmnażają i rodzą młode. Żywią się krylem i małymi rybami. Mogą zjeść do jednej tony pokarmu dziennie. Według ekspertów humbaki mogą ważyć do 30 ton i żyć do 90 lat.

Dlaczego humbaki trafiają do w Bałtyku?

Według biologa morskiego Borisa Culika, który prowadzi własną firmę badawczą w Heikendorfie koło Kilonii, humbaki często gubią się, gdy podążają za ławicami śledzi w kierunku Bałtyku. Hałas podwodny generowany przez statki może również zakłócać orientację zwierząt, co powoduje, że się „gubią", mówi Almut Neumeister z Niemieckiego Muzeum Morskiego.

Dlaczego walenie utykają w płytkiej wodzie? 

Według biologa morskiego Borisa Culika wiele utknięć wielorybów może być związanych z burzami słonecznymi. Zakłócają one wewnętrzny kompas magnetyczny waleni. – To oznacza, że pole magnetyczne Ziemi nie jest tak stabilne jak w czasie, gdy słońce jest w spokoju – mówi Culik.

Dlaczego Bałtyk jest problematyczny dla humbaków?

W Bałtyku nie ma tyle pokarmu, co w Morzu Północnym. Koncentracja ryb jest według Culika znacznie niższa. Nie ma również ich pobratymców, a zawartość soli nie jest odpowiednia. To obciąża według Greenpeace skórę i metabolizm ssaków. Pasożyty i zapalenia mogą łatwo rozprzestrzeniać się na skórze humbaków.

Jakie gatunki waleni żyją zazwyczaj w Bałtyku? 

Na pewno nie humbaki. W Bałtyku żyją tylko morświny, wyjaśnia Almut Neumeister z Niemieckiego Muzeum Morskiego w Stralsundzie. Są one ze swoją długością około dwóch metrów mniejsze od pobratymców, takich jak humbaki czy kaszaloty. Szacuje się, że w centralnym Bałtyku żyje około 200 morświnów, a w regionie Wielkiego Bełtu kilka tysięcy.

Skąd pochodzi sieć, której resztki znaleziono na ciele walenia?

Humbak zaplątał się w sieci, ale nie jest jasne, czy nastąpiło to na Bałtyku, czy jeszcze wcześniej, mówi Peter Dietze w NDR Szlezwik-Holsztyn. Jest rybakiem z Niendorf i członkiem zarządu krajowego związku rybackiego. W dniu, w którym waleń utknął, był na morzu swoim kutrem. – Byłem w odległości około 50 metrów i widziałem, że wokół niego owinięte były naprawdę grube liny. Wyglądało to jak lina cumownicza. To nie miało nic wspólnego z sieciami na ryby. To mogła być lina od sieci holowniczej lub lina kotwiczna z łodzi sportowej – wyjaśnił.

Kilkudniowa akcja ratownicza

23 marca hotel w Niendorf zgłosił nietypowe dźwięki. Na płyciźnie odkryto walenia o długości ponad 10 metrów i szacowanej wadze około 15 ton. Do środy miało miejsce kilka nieudanych prób ratunkowych: wyższy poziom wody nie przyniósł zwierzęcia z powrotem do morza. Ratownicy obracali walenia głową w kierunku toru wodnego, ale ten odwracał się z powrotem. Z pomocą łodzi straż przybrzeżna generowała duże fale, aby w ten sposób skierować zwierzę w kierunku toru wodnego. Również bezskutecznie. Następnie koparka miała wykopać pod humbakiem ścieżkę, przez którą mógłby wypłynąć na głębsze wody. Piasek okazał się jednak zbyt twardy.

W końcu zwierzę uwolniło się o własnych siłach, lecz zamiast w kierunku Atlantyku, popłynęło dalej na wschód.