Niemcy: Spór o zasłanianie twarzy w szkołach | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 05.02.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Niemcy: Spór o zasłanianie twarzy w szkołach

Trzy niemieckie kraje związkowe chcą zakazać uczennicom noszenia nikabu w szkołach – informuje niemiecka prasa.

Jesienią ubiegłego roku pewna 16-letnia uczennica z Hamburga pojawiła się w szkole w zasłaniającym twarz nikabie. Dziewczyna przeszła na islam i nalegała na to, by móc uczestniczyć w lekcjach z zasłoniętą twarzą. Jednak szkoła, pod groźbą kary pieniężnej, nakazała jej matce, by dopilnowała, aby uczennica odsłaniała twarz w czasie pobytu w szkole. Wtedy matka poskarżyła się do sądu, który orzekł, że w szkole wolno nosić nikab, gdyż żadna ustawa tego nie zabrania. Taka ingerencja w wolność wyznania wymagałaby podstawy ustawowej. W zeszły poniedziałek sąd wyższej instancji odrzucił także apelację władz miasta w tej sprawie.

„Symbol ucisku kobiet”

Po tym wyroku odpowiedzialny za oświatę senator, czyli członek rządu krajowego Hamburga Ties Rabe z SPD ogłosił, że potrzebna jest szybka zmiana przepisów. Nie można tolerować sytuacji, „gdy uczniowie ukrywają twarz pod chustą. Sprawnie zmienimy ustawę o szkołach, aby nie było nieporozumień, że całkowita zasłona twarzy jest zakazana” – oświadczył Rabe, cytowany przez dziennik „Sueddeutsche Zeitung”.

Nad podobną zmianą przepisów pracują także władze landu Szlezwik-Holszyn, rządzonego przez koalicję partii chadeków, Zielonych i liberalnej FDP. Tam impulsem do prac nad zmianą ustawową był w zeszłym roku przypadek studentki z Kilonii, muzułmanki, która uczestniczyła w seminariach i egzaminach z całkowicie zasłoniętą twarzą. Pojawił się do rozwiązania problem praktyczny: jak potwierdzić tożsamość studentki w nikabie np. przed egzaminami?

We wtorek koalicja zawarła wstępne porozumienie w sprawie wprowadzenia zakazu całkowitego zasłaniania twarzy w szkołach. Ostrzejsze reguły miałyby obowiązywać także na uczelniach. Początkowo frakcja Zielonych początkowo odrzuciła porozumienie, argumentując m.in., że nowe przepisy mogą doprowadzić do wykluczenia z wyższych uczelni studentek noszących nikab. Wątpliwości rozwiał jednak przewodniczący partii Zielonych Robert Habeck. „Dla mnie i dla mojej partii noszenie nikabu i burki jest symbolem ucisku kobiet” – oświadczył Habeck, cytowany przez „SZ”.

Pytania natury konstytucyjnej

Za wprowadzeniem zakazu całkowitego zasłaniania twarzy wypowiedział się również premier landu Badenia-Wirtembergia Winfried Kretschmann z partii Zielonych.

„W otwartym społeczeństwie trzeba móc pokazywać twarz, abyśmy mogli otwarcie ze sobą rozmawiać” – oświadczył Kretschmann, cytowany przez dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Dodał, że nie wyobraża sobie, by taka otwarta komunikacja między nauczycielami a uczniami była możliwa, gdy ich twarze są zasłonięte. Kretschmann przyznał, że dyskusja o zakazie zasłaniania twarzy w szkołach rodzi poważne pytania natury konstytucyjnej. Jednak zadeklarował, że w pełni popiera minister oświaty w swoim rządzie Susanne Eisenmann z CDU, która po wyroku sądu w Hamburgu także zapowiedziała zmianę ustawy o szkołach w Badenii -Wirtembergii.

„Także wolność religijna ma swoje granice, które w przypadku szkół są bardzo konkretne i dotyczą sytuacji, gdy nauczyciele i uczennice nie mogą sobie spojrzeć w twarz w dosłownym słowa tego znaczeniu” – oświadczyła Eisenmann.

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>