Niemcy: rząd chce skrócić urlop rodzicielski
7 lipca 2026
W ramach reformy niemiecka minister ds. rodziny Karin Prien chce skrócić maksymalny okres pobierania zasiłku rodzicielskiego z obecnych 14 do 12 miesięcy.
Jednocześnie model miałby zostać zmieniony tak, aby liczba „miesięcy ojcowskich” wzrosła z dwóch do trzech miesięcy. Obecnie pełny okres pobierania świadczenia jest możliwy tylko wtedy, gdy jedno z rodziców wykorzysta co najmniej dwa miesiące urlopu rodzicielskiego. Najczęściej są to ojcowie, więc miesiące te nazywa się potocznie „ojcowskimi”.
Krótszy okres pobierania, więcej miesięcy dla ojców
Plan przewiduje również niewielkie podwyżki świadczeń. Minimalna kwota zasiłku miałaby wzrosnąć z 300 do 330 euro miesięcznie, a maksymalna z 1800 do 1900 euro. Bez zmian pozostałaby natomiast podstawowa zasada, zgodnie z którą zasiłek wynosi maksymalnie 65 proc. wcześniejszego dochodu netto.
Projekt reformy pojawia się w kontekście działań oszczędnościowych rządu. Rzecznik ministerstwa podkreślił jednak, że projekt ustawy znajduje się jeszcze na etapie uzgodnień między resortami. Jako pierwszy o jego zapisach poinformował portal Politico.
Krytyka: „dzieci jako dobro luksusowe”
Opozycja i związki zawodowe krytykują plany chadeckiej ministry ds. rodziny.
Zdaniem polityczki partii Lewica Mandy Eissing jest to „bankructwo rządu, który najwyraźniej zaczyna postrzegać dzieci jako dobro luksusowe”. Większe zachęty dla ojców są „same w sobie dobre”, ale nie wtedy, gdy jednocześnie skraca się całkowity okres pobierania świadczenia – krytykuje Mandy Eissing. Jej zdaniem planowana reforma „kradnie rodzinom cenny czas”.
Polityczka krytycznie oceniła także proponowaną podwyżkę świadczeń, nazywając ją „kiepskim żartem” w obliczu rosnących cen żywności. Według Eissing prawdziwe partnerstwo rodzicielskie byłoby możliwe dopiero wtedy, gdy każde z rodziców miałoby prawo do pełnego, niezależnego roku opieki nad dzieckiem.
Wiceszefowa klubu poselskiego Zielonych Misbah Khan przyznała, że rozumie trudną sytuację budżetową państwa, ale podkreśliła, że decyzja o tym, gdzie szukać oszczędności, jest zawsze decyzją polityczną. – Cięcia właśnie w zasiłku rodzicielskim wysyłają fatalny sygnał do wszystkich rodzin w kraju – oceniła. Według Khan zamiast ograniczania świadczeń potrzebna jest reforma, która realnie odciąży rodziny i poprawi ich sytuację, a nie ją pogorszy.
Związki zawodowe: krok wstecz
Krytyczne głosy płyną również ze strony Niemieckiej Federacji Związków Zawodowych (DGB). Wiceprzewodnicząca DGB Elke Hannack uznała, że jedynym pozytywnym elementem projektu jest dodatkowy, obowiązkowy miesiąc zasiłku dla drugiego rodzica. Pozostałe propozycje nazwała jednak „krokiem wstecz z punktu widzenia polityki równouprawnienia”. – W ten sposób nie zwiększy się partnerskiego podziału obowiązków rodzinnych – stwierdziła. Jej zdaniem, aby zachęcać kobiety i mężczyzn do bardziej sprawiedliwego podziału opieki nad dziećmi, potrzebne są silniejsze bodźce finansowe, które zostały obiecane w umowie koalicyjnej.
Według DGB proponowane podwyżki świadczeń są niewystarczające i nie rekompensują one nawet strat wynikających z inflacji w ostatnich latach.
Co zapisano w umowie koalicyjnej?
W umowie koalicyjnej rząd Friedricha Merza zapisał dalszy rozwój zasiłku rodzicielskiego poprzez tworzenie większych zachęt do partnerskiego podziału opieki nad dziećmi, zwłaszcza poprzez zwiększenie udziału ojców.
Cel ten miał zostać osiągnięty między innymi poprzez zmianę liczby miesięcy pobierania świadczenia oraz ich nowy podział między rodziców.
(DPA/dom)