Niemcy: przybywa prawicowych radykałów. Są gotowi sięgnąć po przemoc | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 15.10.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Niemcy: przybywa prawicowych radykałów. Są gotowi sięgnąć po przemoc

Niemieckie służby ostrzegają przed nowym trendem na skrajnej prawicy. Sprawcy coraz sprytniej korzystają z internetu. Z fatalnymi skutkami dla demokracji.

Prawicowi ekstremiści są, zdaniem służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, coraz większym zagrożeniem dla demokracji w Niemczech. Policja kwalifikuje obecnie 43 osoby jako skłonne do przeprowadzenia zamachu terrorystycznego – podało Federalny Urząd Kryminalny (BKA). Liczba ta wzrosła w ostatnich latach niemal dwukrotnie. Jeszcze w 2016 roku były to 22 osoby.

– Prawicowe przestępstwa zagrażają naszej demokracji – ostrzegł szef BKA Holger Muench niecały tydzień po zamachu na synagogę w Halle, w którym zginęły dwie osoby. – Sytuacja jest poważna – dodał. Na celowniku ekstremistów coraz częściej znajdują się, obok Żydów czy obcokrajowców, także politycy i inne osoby życia publicznego. W czerwcu domniemany prawicowy radykał zastrzelił polityka CDU i prezydenta rejencji Kassel Waltera Luebckego, znanego z zaangażowania na rzecz uchodźców.

Prawie 13 tys. skłonnych do przemocy

Federalny Urząd Ochrony Konstytucji, czyli niemiecki kontrwywiad, szacuje liczbę prawicowych radykałów skłonnych do przemocy na 12.700. Ich radykalizacja postępuje coraz szybciej, choćby za sprawą internetu. – Działające w przestrzeni wirtualnej grupy mogą tworzyć sieci działające bardziej ad hoc, będące bardziej heterogenne niż dotychczasowe organizacje skrajnie prawicowe – powiedział szef urzędu Thomas Haldenwang.

Obie służby przedstawiły ministrowi spraw wewnętrznych nowy koncept walki z prawicowym radykalizmem. Zakłada on m.in. dokładniejszą niż wcześniej kontrolę aktywności w internecie, a także zwiększenie presji administracyjnej na działające ugrupowania radykalne. Za przestępstwo ma być uznane publikowanie danych przeciwników politycznych i określanie ich jako „wrogów”.

Trzeba dać odpór zastraszaniu – mówił szef BKA Holger Muench. – Groźby w internecie oraz czyny karalne tworzą klimat strachu, który powoduje, że maleje gotowość do działalność społecznej – ostrzegał.

Aby sprostać nowym zadaniom BKA domaga się utworzenia 440 dodatkowych miejsc pracy. Kontrwywiad chce 300 dodatkowych etatów. Na razie w budżecie państwa nie ma na to zarezerwowanych pieniędzy, ale poseł CDU Patrick Sensburg, zasiadający w komisji ds. służb specjalnych mówi, że „trzeba stworzyć służbom odpowiednie warunki do wykonywania ich zadań”.

(DPA,Reuter/szym)

Redakcja poleca

Reklama