Niemcy: Ponad 30 000 podejrzanych w sprawie molestowania dzieci | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 29.06.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Niemcy: Ponad 30 000 podejrzanych w sprawie molestowania dzieci

Minister sprawiedliwości Nadrenii Północnej-Westfalii mówi o „bagnie”. Śledczy mają na celowniku 30 000 podejrzanych o posiadanie pornografii dziecięcej i molestowanie nieletnich. Ich tożsamość jest na razie anonimowa

W sprawie chodzi o przypadki molestowania z Luegde, Bergisch Gladbach i Muenster. Teraz na światło dzienne wychodzą kolejne szczegóły tych przerażających zdarzeń. Okazuje się, że problem ma większą skalę niż pierwotnie myślano.

Sprawcy nie mogą być anonimowi

Peter Biesenbach (CDU) wskazując w poniedziałek (29.06.2020) na liczbę podejrzanych zaznaczył, że celem jest pozbawienie ich anonimowości w Internecie, czym zajmuje się Centralne Biuro ds. Cyberprzestępczości (ZAC). – Nie spodziewałem się, jaka jest skala molestowania w sieci – przyznał Biesenbach. Dodał, że to, do czego dotarli śledczy jest „niezmiernie przerażające”. – Musimy zrozumieć, że molestowanie dzieci w sieci jest bardziej powszechne, niż zakładaliśmy – kontynuował polityk CDU.

– Grupy na czacie z setkami czy nawet tysiącami uczestników nie powstają z dnia na dzień – tłumaczył. Zapowiedział, że do 1 lipca ZAC ma utworzyć grupę roboczą, która ma ustalić tożsamość ludzi kryjących się w sieci za pseudonimami. Sześciu prokuratorów ma tylko i wyłącznie zajmować się śledztwami prowadzonymi przez tę grupę.

ZAC ma zawsze wtedy wkraczać do działania, kiedy materiały dowodowe w sprawach dotyczących molestowania nieletnich będą wykazywać powiązania z Internetem, grupami czatowymi, forami internetowymi i stronami w darknecie.

Nie ukrywali swoich zamiarów

Minister sprawiedliwości Nadrenii Północnej-Westfalii Peter Biesenbach (CDU)

Minister sprawiedliwości Nadrenii Północnej-Westfalii Peter Biesenbach (CDU)

Jak ujawnił Biesenbach, sprawcy otwarcie pisali w sieci o molestowaniu dzieci i dawali sobie wzajemnie „wskazówki”, jaki środek uspokajający podać dzieciom, by móc je molestować. – Ten, kto się wahał, był przez innych zachęcany do tego, by swoje zamiary zrealizować – mówił Biesenbach. Śledczy dotarli również do informacji o umówionych spotkaniach kilku sprawców, planujących wspólne molestowanie jednego dziecka.

Śledztwo ma swój początek w październiku ubiegłego roku. Doszło wtedy do zatrzymania domniemanego sprawcy w Bergisch Gladbach niedaleko Kolonii. Szybko stało się jasne, że przypadek ten należy traktować w szerszym kontekście. Już w listopadzie śledczy poinformowali, że skala zdarzeń z Bergisch Gladbach jest większa niż przypadek z Luegde we wschodniej Westfalii, gdzie latami dochodziło do nadużyć seksualnych wobec wielu dzieci na jednym z placów kempingowych.

Skazany 27-letni żołnierz

Do tej pory w całych Niemczech udało się zidentyfikować nazwiska ponad 70 podejrzanych o udział w serii nadużyć w Bergisch Gladbach. W maju na 10 lat więzienia został skazany pierwszy sprawca – 27-letni żołnierz trafił na razie na oddział psychiatryczny.

Prokuratura wykazała, że popełnił ponad 30 przestępstw. Jego ofiarami padło czworo dzieci. Ostatnio mężczyzna mieszkał w Kamp Lintfort. Miał molestować swoją córkę i pasierba.

Jak zaznaczył Michael Esser, szef wydziału kryminalnego policji z Kolonii, praca śledczych z utworzonej jesienią 2019 roku grupy „Berg” jest dla nich psychicznie dużym obciążeniem. Trzy osoby z tej grupy trwale zachorowały, inne musiały skorzystać z pomocy psychologicznej. Szczególnie trudne jest dla śledczych przeglądanie materiału wideo. Do tej pory udało im się zidentyfikować 44 dzieci i uratować je przed sprawcami. Wśród nich było również trzymiesięczne niemowlę.

(DPA,AFP/gwo)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

Reklama