Niemcy płacą słono za tani prąd | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 25.08.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Niemcy płacą słono za tani prąd

Pomimo, że ceny energii elektrycznej na rynku są niższe, konsumenci muszą płacić za prąd więcej. Koncerny "rąbią" ludzi na 3 mld euro rocznie. Nie bez winy jest też rząd.

Oferenci energii elektrycznej zarobią w tym roku 3 mld euro więcej niż powinni - jak wynika z analizy eksperta ds. energetycznych Gunnara Harmsa, przeprowadzonej na zlecenie partii Zielonych.

Jak stwierdził ekspert ceny zakupu prądu w roku 2011 spadły o 20 proc. Jeżeli oferenci energii podaliby tę obniżoną cenę dalej do konsumentów, cena kilowatogodziny powinna być o dwa eurocenty niższa.

Odbicie 0 20 proc. w górę

** ARCHIV ** Ein Stromzaehler, fotografiert am 11. Januar 2007 in einem Haushalt in Frankfurt am Main. Die Elektrizitaetswirtschaft rechnet mit einem weiteren Anstieg der Strompreise in den naechsten Jahren. Viele Faktoren deuten darauf hin, dass die Energiepreise auch in den naechsten Jahren steigen werden, zitierte die Bild-Zeitung, Mittwochausgabe 17. Okt. 2007, den Praesidenten des Verbandes der Elektrizittswirtschaft (VDEW). (AP Photo/Michael Probst) ** zu APD6116 ** --An electric meter is seen in Frankfurt, central Germany, June 11, 2007. (AP Photo/Michael Probst)

Kunsumenci bici są po kieszeni z dwóch stron

Jak wynika z ekspertyzy, podczas gdy ceny energii elektrycznej dla odbiorców przemysłowych i rzemiosła spadły o trzy procent, prywatne gospodarstwa domowe musiały od roku 2008 musiały płacić za energię elektryczną 20 proc. więcej. Harms opierał się w swej kalkulacji na rocznym zużyciu prądu przez gospodarstwa domowe rzędu 140 mld. kilowatogodzin.

- Rachunki za prąd w gospodarstwach domowych są coraz wyższe, ponieważ prywatnych konsumentów trzymają w żelaznym uścisku zarówno dostawcy energii jak i rząd - zaznacza Baerbel Hoehn, wiceprzewodnicząca klubu parlamentarnego Zielonych. Z jednej strony koncerny energetyczne takie jak E.on czy RWE mają wysokie zyski, ponieważ nie przekazują obniżek cen zakupu do konsumentów. Z drugiej strony rząd federalny kosztami zwrotu energetycznego w Niemczech - rezygnacji z energetyki jądrowej i forsowania produkcji energii ze źródeł odnawialnych - obciąża przede wszystkim prywatnych konsumentów, przyznając ulgi przedsiębiorstwom.

Będzie drożej

Berlin/ Bundeskanzlerin Angela Merkel (CDU, M. hinten), die zustaendigen Fachminister und die Ministerpraesidenten treffen sich am Mittwoch (23.05.12) in Berlin im Bundeskanzleramt zum Energiegipfel. Bund und Laender wollen am Mittwoch ueber den Stand der Energiewende beraten. Hauptthemen sind der stockende Netzausbau, die Strompreise sowie der Ausbau des Kraftwerksparks. (zu dapd-Text) Foto: Axel Schmidt/dapd

"Szczyt energetyczny" w Urzędzie Kanclerskim, maj 2012

Federalny minister ochrony środowiska Peter Altmaier stwierdził natomiast w wywiadzie dla gazety Rheinische Post , że spodziewa się podwyżki cen prądu jesienią br., wskazując na prognozy ekspertów przewidujących wzrost ceny o 5 proc. Podwyżka ta wynikać ma z większych nakładów państwa na subwencje dla energetyki solarnej. Z tego względu minister Altmaier chce jak najszybciej doprowadzić do wycofania się państwa z tych subwencji.

tagesschau.de / Małgorzata Matzke

red.odp.: Alexandra Jarecka