Niemcy: nie będzie śledztwa przeciwko arcybiskupowi Kolonii. „Brak podstaw” | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 13.07.2022
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Niemcy: nie będzie śledztwa przeciwko arcybiskupowi Kolonii. „Brak podstaw”

Sprawa byłego księdza z archidiecezji Kolonii i skazanego seryjnego przestępcy seksualnego Hansa Ue. nie będzie miała skutków prawnych dla arcybiskupa Kolonii, kardynała Rainera Woelkiego.

Jak poinformowała dziś (13.07.2022) kolońska prokuratura w odpowiedzi na zapytanie Ewangelickiej Służby Prasowej (EPD), odmówiła ona podjęcia śledztwa przeciwko arcybiskupowi i byłemu wikariuszowi generalnemu archidiecezji Kolonii Markusowi Hoffmannowi z braku podejrzenia wstępnego. Jako pierwszy doniósł o tym dziennik „Koelner Stadt Anzeiger” w swoim internetowym wydaniu.

Całkowicie uwolnieni od zarzutów

Arcybiskupstwo Kolonii oświadczyło ze swej strony, że kardynał Rainer Woelki i były wikariusz generalny Markus Hoffmann zostali na mocy decyzji prokuratury „całkowicie uwolnieni” od wysuniętych przeciwko nim zarzutów.

W lutym sąd rejonowy w Kolonii skazał byłego księdza Hansa Ue. na 12 lat więzienia za seksualne molestowanie dzieci i młodocianych w 110 przypadkach. Druga izba karna kolońskiego sądy uznała ponadto za dowiedzione, że duchowny w okresie od 1993 do 2018 roku dopuścił się także czynów lubieżnych na 9 dziewczynkach.

Przeciwko kardynałowi Woelkiemu, jego wikariuszowi generalnemu Markusowi Hoffmannowi, byłemu przewodniczącemu sądu kościelnego Guenterowi Assenmacherowi i byłemu wikariuszowi Stefanowi Hesse, który dziś jest arcybiskupem Hamburga, złożono doniesienie o popełnieniu przez nich przestępstwa pomocnictwa poprzez dopuszczenie do czynów karalnych, których sprawcą był Hans Ue.

Nadużycia seksualne w niemieckim Kościele

Kolonia: protesty przeciwko kardynałowi Woelkiemu

 

W pisemnej odpowiedzi, udzielonej przez prokuraturę w Kolonii agencji EPD, prokuratura wyraziła wątpliwość, czy kardynał Woelki i inni duchowni rzeczywiście mieli obowiązek podjęcia działań ważnych z punku widzenia prawa karnego, co im się zarzuca we wspomnianym wyżej doniesieniu, a zwłaszcza, czy ciążył na nich obowiązek prawny działania lub nadzoru, o czym poinformował „Koelner Stadt Anzeiger”.

„Nie wynika jednoznacznie”

„Z przedłożonych nam ustaleń nie wynika jednoznacznie, czy konkretnym czynom można było na pewno zapobiec przez określone działania osób wymienionych w doniesieniu” – pisze koloński dziennik, cytując wypowiedź kompetentnego w tej sprawie prokuratora.

Podobną wątpliwość prokuratura wysunęła także wobec możliwości zapobieżenia przez te osoby obrażeniom ciała, zadanym ofiarom przez Hansa Ue. Nie potwierdził się także zarzut poplecznictwa, wysunięty wobec Woelkiego i trzem pozostałym duchownym. Z tego względu prokuratura w Kolonii odmówiła podjęcia przeciwko nim śledztwa.

W procesie prowadzonym przed sądem rejonowym w Kolonii wielokrotnie pojawiało się pytanie o współodpowiedzialność Kościoła za czyny karalne popełnione przez byłego księdza Hansa Ue., któremu ani Woelki, ani jego poprzednik Joachim Meisner, nie zakazali utrzymywania wszelkich kontaktów z nieletnimi, ani nie nałożyli na niego innych ograniczeń. Jak się okazało podczas procesu, Ue. kontynuował swoją przestępczą działalność także w okresie, w którym kierownictwu archidiecezji Kolonii były znane wysuwane przeciwko niemu oskarżenia.

(EPD/jak)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>