Niemcy: neonazista w Urzędzie ds. Migracji i Uchodźców | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 12.07.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Niemcy: neonazista w Urzędzie ds. Migracji i Uchodźców

Mężczyzna należący do neonazistowskiego ruchu „Hammerskins” zajmował się imigrantami. Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) potwierdził informację „Die Welt”.

Pracownik Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) ma figurować na liście członków skrajnie prawicowego ruchu „Hammerskins” i być aktywny zwłaszcza w neonazistowskim środowisku muzycznym. Informację tę podał „Die Welt” powołujący się na informacje pozyskane z Urzędu Ochrony Konstytucji Nadrenii Północnej-Westfalii.

BAMF, który potwierdził doniesienie, zamierza go natychmiast zwolnić. Jak powiedział rzecznik urzędu, zatrudniony na etacie pracownik nie zajmował się co prawda wnioskami azylowymi, ale miał do czynienia ze sprawami rozpatrywanymi w ramach Konwencji Dublińskiej. Zgodnie z nią osoby ubiegające się o ochronę azylową, mogą to zrobić wyłącznie w pierwszym kraju, do którego przybyli. Jeżeli więc ktoś składa wniosek w Niemczech, ale pierwszym krajem UE, do którego trafił, była np. Grecja, BAMF powinien go odesłać właśnie do Grecji. Procedury te leżały w gestii kontrowersyjnego pracownika.

Obejrzyj wideo 03:57

Neonaziści na Majorce

Ma on być członkiem znajdującego się pod obserwacją specsłużb neonazistowskiego ruchu „Hammerskins”. Wywodzi się on z USA a dziś rozpowszechniony jest także w Europie. Odwołuje się do idei białego nacjonalizmu. Organizacje antyfaszystowskie uważają „Hammerskins” za jedno z najlepiej zorganizowanych i najgroźniejszych skrajnie prawicowych ruchów.

W BAMF domniemany neonazista pracuje od dwóch lat. Najpierw był zatrudniony na podstawie umowy o pracę tymczasową, później otrzymał pełen etat.

„Pojedyncze przypadki" się zdarzały

Za względu na ochronę danych BAMF nie podaje szczegółów dotyczących podejrzanego pracownika. Urząd przyznał jednak, że w przeszłości zdarzały się „pojedyncze przypadki” naruszenia wierności postanowieniom Ustawy Zasadniczej (konstytucji). Po ich ujawnieniu „zostały wyciągnięte odpowiednie konsekwencje związane z prawem pracy”.

Rzecznik BAMF podkreślił, że w zasadzie każdy pracownik tego urzędu musi podpisać zobowiązanie wierności wobec postanowień Ustawy Zasadniczej. Podpisanie oświadczenia w niezgodzie z prawdą, może być powodem do zwolnienia. Ale do kontroli na dużą skalę personelu BAMF nie ma podstaw prawnych.

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na facebooku! >>

W minionych latach został ujawniony szereg przypadków przedostania się ekstremistów lub przestępców do kadr urzędów federalnych. I tak na przykład islamista próbował infiltrować Federalny Urząd Ochrony Konstytucji, a w innym przypadku uczeń szkoły policyjnej w Berlinie utrzymywał kontakty z przestępczym klanem. Problemy z neonazistami we własnych szeregach ma także Bundeswehra

Redakcja poleca

Audio i wideo na ten temat

Reklama