Niemcy na gwałt rozliczają się z fiskusem | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 20.10.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Niemcy na gwałt rozliczają się z fiskusem

Rekordowa liczba osób w Niemczech składa anonimowe samodoniesienie podatkowe, wynika z ankiety przeprowadzonej wśród landowych ministerstw finansów.

Liczba samodoniesień w Niemczech bije rekordy, w obliczu bliskiego wprowadzenia w życie ostrzejszych przepisów. Wg doniesień gazety „Welt am Sonntag” od początku bieżącego roku 31 tys. 927 osób w Niemczech złożyło tzw. samodoniesienie. Gazeta powołuje się na ankietę, jaką przeprowadzono wśród 16 landowych ministerstw finansów. Ustalona liczba samodoniesień pobiła znacznie rekord z 2013 roku, w którym odnotowano 24 tys. takich przypadków.

Praktycznie we wszystkich krajach związkowych, poza Hesją, osiągnięto wyższe wartości. Najwięcej oszustw podatkowych, bo 7214, odnotowano w Badenii-Wirtembergii. Na drugim miejscu jest Nadrenia Północna-Westfalia, w której złożono 6300 samodoniesień, a 4600 oszustw podatkowych, do których się przyznano w Bawarii daje jej miejsce trzecie. Najmniej samodoniesień podatkowych było w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, bo tylko 24.

Problem nadużyć i oszustw podatkowych w Niemczech jest ogromny. Wiele osób przyznaje się do nich, bo chce jeszcze skorzystać z opcji bezkarności, zanim dojdzie do zaostrzenia przepisów, co nastąpi w styczniu 2015 roku.

Do tej pory każdy, kto przyznał się do nadużyć podatkowych na sumę nieprzekraczającą 50 tys. euro, wiedział, że po wyrównaniu zaległości i zapłaceniu karnych odsetek nie musi obawiać się odpowiedzialności karnej. Od nowego roku próg ten zostanie obniżony do 25 tys. euro. Wyższe kwoty zostaną obłożone dziesięcioprocentową dopłatą karną, wszczęta zostanie też sprawa sądowa. W przypadku nadużyć podatkowych przekraczających sto tys. euro kara ta wyniesie 15 procent, a przy ponad milionie euro - 20 procent. Dodatkowo oszust podatkowy będzie musiał skorygować fałszywe informacje nie jak dotąd z pięciu ostatnich lat, tylko z dziesięciu.

dpa, afp, rtr / Alexandra Jarecka