Niemcy: kradzieże paneli fotowoltaicznych. Policja łapie złodziei przed granicą Polski | Echa polskie | DW | 30.07.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Niemcy: kradzieże paneli fotowoltaicznych. Policja łapie złodziei przed granicą Polski

Serwis internetowy „Hessische Niedersachsische Allgemeine” informuje o kradzieży systemów fotowoltaicznych w Niemczech przez grupy przestępcze z Europy Wschodniej. Straty z tego tytułu wynoszą co najmniej 15 mln euro.

Mit Solarenergie betriebene Ikea-Filiale in Rothenburg

Instalacja paneli fotowoltaicznych do zasilania filii IKEI w Rothenburgu

„Hessische Allgemeine Zeitung” (HNA) informuje obszernie w swoim serwisie internetowych o ogromnych szkodach masowo wyrządzanych w Niemczech przez bandy przestępcze specjalizujące się w kradzieży systemów fotowoltaicznych z instalacji zarówno naziemnych, jak i dachowych. W latach 2011-2014 zanotowano w ponad 1880 kradzieży. Straty z tego tytułu ocenia się na co najmniej 15 mln euro, pisze autor artykułu. Wolfgang Riek powołuje się na „Süddeutsche Zeitung” (SZ), która uważa, że „jest to tylko wierzchołek góry lodowej”.

Monachijska gazeta przepytała policje śledcze we wszystkich krajach związkowych (Landeskriminalamt, LKA) na temat postępowania wobec kradzieży instalacji solarnych w ostatnich latach. Wynik: większość Krajowych Policji Śledczych zaczęła uwzględniać kradzieże modułów fotowoltaicznych w statystykach dopiero wtedy, kiedy w 2014 stały się prawdziwą plagą.

Złodziei, jak informuje HNA w swoim serwisie internetowym, nie odstraszają płoty, bariery, wideo nadzór itd. Zorganizowane bandy, najchętniej w nocy, kradną z farm fotowoltaicznych położonych w pobliżu wysypisk śmieci, lotnisk czy koszar niekiedy setki paneli. Dokonanie kradzieży stwierdza się najczęściej dopiero po kilku dniach.

W Hesji na przykład w 2011 zanotowano 69 kradzieży sprzętu PV. Straty z tego powodu wyniosły 396 tys. euro. W 2014 zgłoszono 55 kradzieży, lecz szkody, jakie wyrządzili złodzieje podwoiły się i wyniosły 794 tys. euro

Kierunek Polska…

Eksperci mówią o „mafii” specjalizującej się w kradzieży paneli fotowoltaicznych. Autor artykułu w „Hessische Niedersächsische Allgemeine” zauważa, że z informacji policji wynika, że w Niemczech istnieje rynek na towary paserskie. Mowa jest też o odbiorcach skradzionego sprzętu do instalacji PV w Afryce Północnej. Lecz większość trafia Polski lub jeszcze dalej na Wschód, pisze HNA.

Niemiecki dziennik infomuje też o sukcesach policji w ściganiu złodziei sprzętu PV. W Brandenburgii utworzono już przed kilku laty pierwszą specjalną jednostkę działające pod kryptonimem „Słońce” (Sonne), walczącą z kradzieżami paneli fotowoltaicznych. Nowej jednostka – Soko Helios – udało się w maju br. aresztować ośmiu polskich obywateli, którzy transportowali panele fotowoltaiczne z instalacji zlokalizowanych w całych Niemczech. Jaka jest skala tych kradzieży pokazują już zatrzymania przed polską granicą w 2014 roku: w marcu mała ciężarówka pzaładowana była 180 panelami, w październiku zatrzymano transporter z 200 urządzeniami PV, a miesiąc później z 350.

Policja – informuje „Hessische Niedersächsische Allgemeine” podejmuje szereg działań, aby skutecznie ścigać grupy złodziei, np. instaluje w podejrzanych pojazdach nadajniki GPS umożliwiające śledzenie ich pozycji, lub podsłuchuje telefony i komórki, aby dotrzeć do faktycznych sprawców kradzieży. Niedawno właściciel znanego sklepu internetowego używanego sprzętu PV w Turyngii założył w sieci we współpracy z policją bank danych o skradzionych urządzeniach fotowoltaicznych, informuje HNA.

„Süddeutsche Zeitung“, która już kilka miesięcy temu infomowała o masowych kradzieżach paneli fotowoltaicznych, starała się też wysondować, co jest powodem masowych kradzieży systemów PV. Powołując się na Federalny Urząd Kryminalny (Bundeskriminalamt, BKA) w Wiesbaden, monachijska gazeta twierdzi, że powodem tego jest rozbudowa energii odnawialnych.

opr. Barbara Cöllen