Niemcy: kompromis w projekcie ustawy o napływie specjalistów spoza UE | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 02.10.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Niemcy: kompromis w projekcie ustawy o napływie specjalistów spoza UE

Chadecy i socjaldemokraci uzgodnili główne wytyczne ustawy dotyczącej napływu specjalistów. Przewiduje ona także pozwolenie na pracę dla dobrze zintegrowanych azylantów. Gospodarka zaciera ręce.

Już dzisiaj brakuje w Niemczech 1,6 mln pracowników (picture-alliance/dpa/M. Schutt)

Już dzisiaj brakuje w Niemczech 1,6 mln pracowników

Trzech zadowolonych z siebie ministrów: szef MSW Horst Seehofer jest „usatysfakcjonowany bez zastrzeżeń”, minister gospodarki Peter Altmeier mówi o „naprawdę dobrym dniu dla Niemiec” a szef resortu pracy Hubertus Heil o „pragmatycznym i życiowym” rozwiązaniu. Mowa o przyjętych dzisiaj przez rząd koalicyjny wytycznych na temat planowanej ustawy o imigracji fachowej siły roboczej spoza państw Unii Europejskiej.

Ustawą tą wielka koalicja chce otworzyć drogę do Niemiec obcokrajowcom z fachowym wykształceniem. Specjaliści z państw pozaunijnych mają w przyszłości mieć prawo przebywania w Niemczech do pół roku w celu poszukiwania pracy. W zawodach IT, których pilnie potrzebuje gospodarka, mają obowiązywać jeszcze większe ułatwienia.

Ministrowie (od l.): pracy Hubertus Heil, gospodarki Peter Altmeier i spraw wewnętrznych Horst Seehofer (picture-alliance/dpa/M. Kappeler)

Ministrowie (od l.): pracy Hubertus Heil, gospodarki Peter Altmeier i spraw wewnętrznych Horst Seehofer

Porozumienie zostało osiągnięte po długich dyskusjach. W nocy z poniedziałku na wtorek (1/2.10.2018) porozumiała się komisja rządowa, we wtorek w południe „główne wytyczne dotyczące imigracji fachowców do Niemiec” zatwierdził rząd. Ustawa ma się orientować na zasadach obowiązujących w „klasycznych” krajach imigracyjnych, takich jak Kanada.

Pozwolenie na pracę także dla azylantów

Jak powiedział na konferencji prasowej minister Seehofer, obywatele trzecich krajów szukający w Niemczech pracy muszą przywieźć, obok wystarczających kwalifikacji, podstawy znajomości języka niemieckiego. Podczas szukania pracy muszą też sami zadbać o swoje utrzymanie. Porównywalne rozwiązanie dotyczyło dotąd tylko wysoko wykwalifikowanych osób z akademickim dyplomem. Nowe reguły nie ograniczają się do żadnych zawodów.

Dobrze zintegrowani uchodźcy lub imigranci, którzy są w stanie zarobić na życie, mają otrzymać pozwolenie na pracę. Jeszcze nie wiadomo, jakie czekają ich przeszkody. Ale, jak głosi przyjęty dokument: „W prawie pobytu zdefiniujemy wyraźne kryteria dotyczące statusu osób tolerowanych, które pracując zapewniają sobie utrzymanie i są dobrze zintegrowane”.

Niemcy chcą być bardziej atrakcyjne dla specjalistów

Ustawa dotycząca „napływu specjalistów z państw trzecich” ma się przyczynić do uatrakcyjnienia Niemiec dla wykwalifikowanych pracowników. Ma uporządkować i ukierunkować ich napływ, a centralnymi kryteriami mają być zapotrzebowanie i kwalifikacje. Szybciej ma następować nostryfikacja dyplomów, a nauka języka niemieckiego ma być ułatwiona już za granicą.

Na brak fachowców cierpią zwłaszcza małe i średnie przedsiębiorstwa (picture-alliance/dpa/B. Thissen)

Na brak fachowców cierpią zwłaszcza małe i średnie przedsiębiorstwa

„Specjaliści z zagranicy już dzisiaj wnoszą ważny wkład do konkurencyjności niemieckiej gospodarki” – podkreśla wypracowany przez ekspertów dokument.

Po wysokim wzroście gospodarczym ostatnich lat, do czego wkład wnieśli także imigranci z państw członkowskich UE, ich napływ się obecnie zmniejsza.

„Zmiana pasa ruchu“

Całymi tygodniami toczyła się w Niemczech debata, jak można wdrożyć na rynku pracy dobrze zintegrowanych azylantów. Socjaldemokraci ukuli do tego pojęcie „zmiany pasa ruchu”. Chodzi o to, by dobrze zintegrowani uchodźcy lub imigranci mieli możliwość pozostania w Niemczech także po odrzuceniu ich wniosku o azyl. Z potencjalnych azylantów podlegających prawu azylowemu staliby się wówczas imigrantami, wobec których będzie obowiązywało prawo imigracyjne. Opcję tę odrzucał minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer. W aktualnych uzgodnieniach pojęcie „zmiany pasa ruchu” już się nie pojawia.

Rząd w Berlinie nadal obstaje przy rozróżnianiu azylantów i migrantów zarobkowych. W przyszłości nadal nie będzie też ani „imigracji do systemów opieki społecznej”, ani prawa do wjazdu do Niemiec dla wszystkich.

W razie złej koniunktury rząd ma mieć możliwość ograniczenia obowiązujących reguł dotyczących możliwości podjęcia pracy przez cudzoziemców spoza UE. W przypadku wysokiego bezrobocia w poszczególnych regionach kraju nadal ma też obowiązywać w nich pierwszeństwo dla pracowników z niemieckim paszportem, a pracodawca, który chce zatrudnić obcokrajowca, musi udowodnić, że nie ma do dyspozycji Niemca z porównywalnymi kwalifikacjami. Na podstawie wytycznych ma być opracowany jeszcze w październiku projekt ustawy, zapowiedział szef MSW.

Pierwsze pozytywne reakcje

Zdaniem ministra gospodarki Petera Altmeiera planowana ustawa po raz pierwszy stwarza Niemcom możliwość „sterowania zależnie od potrzeby imigracją fachowców a tym samym szybkiego reagowania na zapotrzebowanie przedsiębiorstw”.

Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa (DIHK) mówi o pozytywnym sygnale. „Już dzisiaj brakuje 1,6 mln pracowników, dlatego obok dużego zaangażowania naszych krajowych współpracowników, pilnie są potrzebne lepsze zasady imigracji fachowców” – powiedział szef DIHK Eric Schweitzer.

(dpa, rtr / stas)

Redakcja poleca