Niemcy: Jamajka albo nowe wybory | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 20.10.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Niemcy: Jamajka albo nowe wybory

Potencjalni partnerzy koalicyjni – CDU/CSU, FDP i Zieloni rozpoczęli w piątek rozmowy sondażowe. Stawka jest wysoka: o ile koalicja jamajska nie dojdzie do skutku, Niemcom grożą nowe wybory.

Symbolbild Jamaika Koalition (Imago/Ralph Peters)

Możliwa koalicja w barwach flagi Jamajki, czyli CDU/CSU, FDP i Związek 90/Zieloni

Pierwsze sondażowe rozmowy chadecja (CDU/CSU) toczyła już z liberałami (FDP) i Zielonymi, oddzielnie spotkali się też politycy FDP i Zielonych. W piątek po południu (20.10.2017) po raz pierwszy przy wspólnym stole zasiadły wszystkie cztery partie. Każda z nich jest świadoma, że gra toczy się o wysoką stawkę – chodzi o całkowicie nową konstelację rządową w Niemczech, tzw. koalicję jamajską. Droga do niej będzie długa i skomplikowana, ale innego wyjścia praktycznie nie ma. Gdyby rozmowy miały się nie powieść, jedyną alternatywą byłyby nowe wybory. A tych nie chce nikt. Jak podsumował w rozmowie z Tagesschau.de konstytucjonalista Hans-Peter Schneider: „Równie dobrze można by powiedzieć wyborcom: wynik waszych wyborów nam nie odpowiada, wybierajcie lepiej”.

Nie marnować czasu

Szef Urzędu Kanclerskiego Peter Altmaier (CDU) wezwał potencjalnych partnerów koalicyjnych do skrupulatnych rozmów. – W ciągu 48 godzin nie sposób pokonać wymagań, jakie stawia taki sojusz – ostrzegł Altmaier tuż przed rozpoczęciem rozmów sondażowych. – Jeżeli jednak wejdziemy w następne cztery lata z wieloznacznościami i świadomie pozostawionymi niejasnościami, dzisiejsza niedbałość zemści się sporami w latach 2018, '19, '20 i ‘21”.

Deutschland Jamaika-Sondierungen zwischen CDU und Grüne starten (picture alliance/dpa/B. V. Jutrczenka)

W środę (18.10.2017) na balkonie Niemieckiego Towarzystwa Parlamentarnego pozowały przed rozmową sondażową CDU/CSU i Zieloni

Peter Altmaier ostrzegł też przed ryzykowaniem sukcesu gospodarczego, jaki w ostatnich latach osiągnęły Niemcy. Po latach regresji Niemcom powiódł się nowy początek, dzięki któremu kraj stał się jedną z najbardziej konkurencyjnych gospodarek na świecie. W efekcie panuje ogromne zaufanie do kraju, wiara w jego możliwości gospodarcze i w jego kierownictwo polityczne. – Koalicja jamajska musi uzasadnić to zaufanie – powiedział szef Urzędu Kanclerskiego.

Przed piątkowym spotkaniem z udziałem 52 negocjatorów cztery partie uzgodniły 12 głównych bloków tematycznych. Krytycznymi kwestiami są (obok polityki migracyjnej) m.in. dalszy kurs w polityce europejskiej, polityka energetyczna i klimatyczna oraz udogodnienia podatkowe. Jako pierwsze mają być rozpatrywane finanse, budżet i podatki. Podczas pierwszej rozmowy partie zaplanowały poruszenie wszystkich „dużych” tematów, jednak bez wgłębiania się w ich sedno.

Harcerze potrzebujący kompasu

Dla Zielonych priorytetowym tematem w ewentualnej koalicji powinny być inwestycje, które są ważniejsze niż ulgi podatkowe. – Musimy sobie uświadomić, że co trzeci most w Niemczech grozi zawaleniem, że w miastach i gminach zalegamy z inwestycjami rzędu 100 mld euro – powiedział poseł Zielonych do Bundestagu Jürgen Trittin w porannym magazynie telewizji ARD „Morgenmagazin”. Inwestycje są też konieczne w branży opiekuńczej.

Berlin Sondierungsgespräche FDP und Grüne (picture-alliance/dpa/M. Kappeler)

W czwartek (19.10.2017) na tym samym balkonie pokazały się FDP i Zieloni

Siostrzana partia CDU - bawarska CSU - ostrzegła tymczasem potencjalnych partnerów koalicyjnych przed opuszczeniem „wydeptanych ścieżek”. – Wydaje się, że w wielu propozycjach wysuniętych przez FDP i Zielonych bardziej chodzi o pomysły harcerzy, którzy najpierw potrzebują jeszcze kompasu – skomentował na łamach dziennika „Rheinische Post” (20.10.2017) sekretarz generalny CSU Andreas Scheuer. Była to jego reakcja na zapowiedź FDP i Zielonych, iż nie zamierzają „podążać ścieżkami wydeptanymi przez chadecję”.

Mimo tego wspólnego stanowiska między Zielonymi i FDP nadal istnieje aż nadto różniących je tematów. Nadzwyczaj krytycznie odebrane zostały np. wysunięte przez szefa liberałów Christiana Lindnera propozycje zreformowania strefy euro. – Ten permanentny strach, że dobry niemiecki pieniądz utonie w południowoeuropejskim molochu, jest już paranoiczny – powiedziała agencji dpa posłanka do Parlamentu Europejskiego, polityk Zielonych Franziska Brantner.

Nie rozdrabniać się

Premier Szlezwika-Holsztyna Daniel Günther (CDU) przestrzegł chadecję, FDP i Zielonych, by nie szukały porozumienia za wszelką cenę we wszystkich, nawet najdrobniejszych tematach. Koalicja jamajska może funkcjonować tylko wówczas, gdy „wszystkie partie przyznają sobie nawzajem wystarczająco dużo przestrzeni, by przeforsować ważne projekty – powiedział magazynowi „Focus”.

Szef związków zawodowych Verdi Frank Bsirske przypominał natomiast o wyzwaniach, jakie stawia przed nowym rządem sytuacja społeczna w kraju. Możliwa koalicja powinna poważnie potraktować przesłanie, jakie niosły w sobie wyniki wyborów do Bundestagu. – Przesłanie to głosiło, że w tym społeczeństwie istnieje ukryta troska o przyszłość – powiedział Bsirske. 

W piątek partie CDU/CSU, FDP i Zieloni poinformały, że ich następne rozmowy sondażowe odbędą się 24, 26 i 30 października oraz 1 i 2 listopada.

dpa, Tagesschau.de / Elżbieta Stasik