Niemcy boją się ″imigracji biedy″ | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 01.04.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Niemcy boją się "imigracji biedy"

Od 2014 roku Bułgarom i Rumunom będzie przysługiwała pełna swoboda podejmowania pracy na terenie UE. Niemcy obawiają się masowej "imigracji biedy".

Federalna Agencja Pracy spodziewa się od roku 2014 dużego napływu obywateli rumuńskich i bułgarskich, czyli od chwili, kiedy będzie im przysługiwała pełna swoboda podejmowania pracy w krajach UE. Frank-Jürgen Weise, szef Agencji szacuje, że rocznie w celach zarobkowych przyjedzie do Niemiec 100 tys. do 180. tys. obywateli rumuńskich i bułgarskich, zarówno z wyższym wykształceniem i kwalifikacjami zawodowymi jak i bez kwalifikacji - trzy razy więcej niż w roku 2011 (58 tys.).

W rozmowie z „Rheinische Post” Weise podkreślił, że obawy przed tym, że Niemcy staną się schronieniem dla biednych Rumunów i Bułgarów, którzy wykorzystają niemiecki system socjalny, są nieuzasadnione. Nie spodziewa się on też przyrostu nielegalnego zatrudnienia, czyli pracy na czarno. – Owszem, takie zjawisko istnieje, ale nie stanowi zagrożenia dla niemieckiego rynku pracy – zaznaczył Weise.

Podobne obiekcje wobec Polaków i Węgrów

Frank-Juergen Weise, Vorstandsvorsitzender der Bundesagentur fuer Arbeit

Frank-Juergen Weise

Szef Federalnej Agencji Pracy przypomniał, że obywatele Polski, Węgier oraz krajów nadbałtyckich od 2011 roku mogą bez ograniczeń podejmować pracę zarobkową w Niemczech. – Podobne obiekcje wyrażano także wobec nich. Lecz obawy te nie potwierdziły się – powiedział. Weise zaznaczył, że obywatele z Bułgarii i Rumunii, którzy przyjeżdżają do Niemiec w celach zarobkowych, mają w większości dobre wykształcenie, wielu z nich pracuje i podlega ubezpieczeniom społecznym w kraju pochodzenia. Rumuni i Bułgarzy są po Polakach najliczniejszą grupą cudzoziemców osiedlających się w RFN.

Pół miliona więcej migrantów zarobkowych z innych krajów UE

O 33 tys. (do 462 tys.) wzrosła liczba imigrantów zarobkowych z krajów dotkniętych kryzysem zadłużenia, takich jak Grecja, Hiszpania, Włochy i Portugalia. – Największy wzrost odnotowano wśród obywateli greckich i hiszpańskich – powiedział Weise. Napływ na rynek niemiecki obywateli z innych krajów UE nie stanowi, w jego opinii, zagrożenia dla sytuacji na niemieckim rynku pracy. Wręcz przeciwnie. – W Niemczech długofalowo będzie rocznie potrzebnych co najmniej 200 tys. cudzoziemców, aby zabezpieczyć zapotrzebowanie na pracowników z wysokimi kwalifikacjami – poinfomował Weise w rozmowie opublikowanej na łamach „Rheinische Post”.

(epd, Reuters) / Barbara Cöllen

red. odp.: Elżbieta Stasik