Niemcy bez atomu. TK: koncernom przysługują odszkodowania | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 06.12.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Niemcy bez atomu. TK: koncernom przysługują odszkodowania

Niemiecki rząd musi wypłacić odszkodowania koncernom energetycznym po decyzji o rezygnacji z energetyki atomowej. Tak orzekł Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe.

Ze względu na decyzję o przyśpieszonej rezygnacji z energetyki atomowej, jaką niemiecki rząd podjął po katastrofie w Fukushimie w 2011 r., koncerny jądrowe mają otrzymać „adekwatne odszkodowania”. Sumę  szacuje się na ok.19 mld euro. Do tej pory nie zostały jeszcze sprecyzowane roszczenia odszkodowawcze koncernów energetycznych Eon, RWE i Vattenfall, które wniosły skargę.

Katastrofa zmieniła nastawienie

W orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości RFN nie wymienia się żadnych konkretnych sum, ale jest ono podstawą do tego, by koncerny jądrowy mogły forsować swoje roszczenia na drodze mediacji lub dalszych procesów sądowych, co może potrwać kilka lat. Jednak na wiadomość o orzeczeniu Trybunału kursy akcji koncernów energetycznych wzrosły.

Schweiz Greenpeace-Protest gegen Atomkraftwerk (picture-alliance/dpa/U. Flueeler)

Siłownie atomowe produkują tani prąd niewyobrażalnym kosztem

Chadecko-liberalna koalicja rządowa w Berlinie w roku 2011, po katastrofie reaktora w Japonii podjęła decyzję o cofnięciu wydanej niewiele wcześniej decyzji o przedłużeniu eksploatacji 17 niemieckich siłowni jądrowych. Rząd zadecydował, że najpóźniej w roku 2022 ma zostać zamknięta ostatnia niemiecka elektrownia tego typu. Zdaniem koncernów jądrowych wywoła to znaczne straty gospodarcze.

Jak Trybunał stwierdził we wtorek (6.12.2016) w swym orzeczeniu, uchwalona w roku 2011, przyśpieszona rezygnacja z energetyki atomowej jest zasadniczo dopuszczalna i nie jest równoznaczna z wywłaszczeniem.

Jednak niezgodne z konstytucją jest to, że dla koncernów nie przewidziano żadnego wyrównania nakładów inwestycyjnych, jakie poczyniły one po decyzji o przedłużeniu eksploatacji siłowni w roku 2010. Ich inwestycje stały się w ten sposób daremne. Trybunał twierdzi, że w związku z tym należy ustalić okresy przejściowe, klauzule odszkodowań czy inne regulacje wetujące te straty. Ustawodawca musi uregulować te kwestie do 30 czerwca 2018.

Kto będzie płacił za składowanie?

Kwestią otwartą pozostaje, czy koncerny rzeczywiście będą forsować przed sądem zasadniczo przyznane im roszczenia, ponieważ równolegle w Berlinie toczą się negocjacje ws. podziału wysokich kosztów utylizacji i składowania odpadów atomowych.

Do tej pory ustalono, że właściciele elektrowni atomowych nie będą wnosić roszczeń przed sądem, co jest warunkiem przejęcia przez państwo ryzyka odpowiedzialności za składowanie odpadów atomowych. Rząd chce, aby koncerny wycofałyswoje skargi z sądów, ponieważ wychodzi im naprzeciw w kwestii składowania odpadów. Aby powstał konsensus, potrzebny jest pokój prawny, zaznaczyła rzeczniczka Zielonych ds. polityki jądrowej Sylwia Kotting-Uhl. W innym wypadku ugoda między państwem i koncernami jądrowymi opiewająca na miliardy euro nie zostanie zaakceptowana przez społeczeństwo.

dpa, rtr / Małgorzata Matzke
 

 

Reklama