″Nie jedziemy na mistrzostwa na Ukrainę jako policjanci świata″ | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 07.05.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

"Nie jedziemy na mistrzostwa na Ukrainę jako policjanci świata"

Trener narodowej reprezentacji Niemiec na EURO 2012 Joachim Löw i kapitan jego drużyny krytykują ukraiński reżym, ale odżegnują się od bojkotu mistrzostw.

Joachim Loew, coach of Germany's national soccer team addresses the media during a news conference to announce their squad for the upcoming Euro 2012 tournament, in Rastatt, May 7, 2012. REUTERS/Kai Pfaffenbach (GERMANY - Tags: SPORT SOCCER HEADSHOT)

Joachim Löw

"Jeśli zapytacie mnie jako trenera to powiem, że my, Niemcy, mamy konkretne wyobrażenie o futbolu – jako sporcie, który przynosi przyjemność, radość, integrację i łączy ludzi" – powiedział selekcjoner niemieckiej reprezentacji Joachim Löw przedstawiając w poniedziałek (7.05.12) skład narodowej jedenastki. "Wszyscy zawodnicy mają prawo wyrazić własne zdanie. Nie jedziemy na mistrzostwa na Ukrainę jako policjanci świata. Naszym celem jest sukces sportowy i na tym się koncentrujemy".

Tę wypowiedź Löw wyraźnie oddzielił od swojej prywatnej opinii. "Jestem głęboko przekonany, że prawa człowieka są jednym z największych dóbr" – powiedział 52-letni trener. "Identyfikuję się z takimi wartościami jak wolność prasy i słowa, ochrona mniejszości, a także z humanitarnym traktowaniem Julii Tymoszenko. Wszystko jedno, czy ma to miejsce w Korei Północnej, w Chinach na Ukrainie". Jednak bojkot nie jest celowy. "Turniej to świetna okazja, by skierować te sprawy na właściwy tor".

Lahm: zastanowię się czy podać rękę Janukowyczowi

W podobnym duchu wypowiedział się także kapitan niemieckiej reprezentacji Philipp Lahm. "Moje poglądy na temat demokratycznych praw podstawowych, praw człowieka, prawa do osobistej wolności i wolności prasy nie pokrywają się z obecną sytuacją polityczną na Ukrainie" – powiedział Lahm w wywiadzie dla tygodnika Der Spiegel. "Gdy widzę, w jaki sposób reżim traktuje Julię Tymoszenko to nie ma to nic wspólnego z moimi wyobrażeniami o demokracji". Lahm oczekuje od UEFA i jej prezydenta Michela Platiniego jasnego stanowiska w sprawie przestrzegania praw człowieka na Ukrainie. "Wierzę, że wypowie się on na ten temat. I jestem ciekaw co powie" – dodał Lahm. Jego zdaniem polityczna sytuacja wewnętrzna na Ukrainie rzuci cień na mistrzostwa. Kapitan niemieckiej reprezentacji uchylił się od odpowiedzi na pytanie, czy w razie zwycięstwa w turnieju poda on rękę prezydentowi Wiktorowi Janukowyczowi. "Musiałbym się nad tym poważnie zastanowić. O ile wiem dekoracji dokonują tylko funkcjonariusze UEFA" – powiedział.

Mecze nieopodal więzienia

Narodowa reprezentacja Niemiec mieszkać będzie w Gdańsku, jednak pierwsze trzy mecze rundy kwalifikacyjnej zagra na Ukrainie. "Sytuacja jest trudna. Z niepokojem śledzimy jej rozwój i jesteśmy w ciągłym kontakcie z politykami" – powiedział menadżer narodowej jedenastki RFN Oliver Bierhoff.

Pierwszy mecz Niemcy zagrają 9 czerwca z Portugalią a drugi 13 czerwca z Holandią. Oba mecze odbędą się w Charkowie, nieopodal więzienia, w którym przetrzymywana jest była premier Ukrainy Julia Tymoszenko.

SID/ Bartosz Dudek

red. odp.: Agnieszka Rycicka