Nie będzie kontroli na granicy polsko-niemieckiej. Niemcy chcą patroli | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 20.10.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Nie będzie kontroli na granicy polsko-niemieckiej. Niemcy chcą patroli

Berlin czeka na odpowiedź Polski w sprawie wspólnych patroli na granicy, a kanclerz Angela Merkel chce rozmawiać o napływie migrantów z polskim premierem - poinformował szef MSW Horst Seehofer.

Kontrola policyjna na granicy polsko-niemieckiej

Kontrola policyjna na granicy polsko-niemieckiej

Niemcy nie wprowadzą kontroli na granicy z Polską, by powstrzymać nielegalny napływ migrantów, przedostających się szlakiem z Białorusi przez Polskę, potwierdził w środę (20.10.2021) niemiecki minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu w Berlinie.

– Zamknięcie granicy, o którym dziś krótko rozmawialiśmy, nie jest niczyim zamiarem. Byłoby to też bardzo wątpliwe z prawnego punktu widzenia, bo Polacy przejęli bardzo mocno inicjatywę, by zapobiegać nielegalnej imigracji – powiedział. Seehofer nie też chciał krytykować polskich władz, pytany o doniesienia o wypychaniu migrantów przez polską straż graniczną z powrotem na Białoruś.

– To uzasadnione, że Polacy zapobiegają nielegalnemu przekraczaniu granicy. Ma to moje poparcie – mówił. – Nie możemy reagować bezsilnością na nielegalne przekraczanie granicy.

Wspólne patrole po polskiej stronie

O przywrócenie tymczasowych kontroli na granicy polsko-niemieckiej apelowała w ostatnich dniach niemiecka policja federalna, twierdząc, że tylko w ten sposób uda się zapobiec powtórce kryzysu migracyjnego, jak w 2015 roku. Z raportu niemieckiego MSW wynika, że do przygranicznych niemieckich landów przybyło nielegalnie około 5700 osób, przedostających się szlakiem z Białorusi przez Polskę, a szacuje się, że 15 tysięcy osób jest w tej chwili „w drodze na Zachód”. 

Niemiecki minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer

Niemiecki minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer

Zamiast czasowych kontroli Seehofer proponuje Polsce wzmocnienie wspólnych patroli na granicy. We wtorek (19.10.2021) wysłał list w tej sprawie do polskiego ministra spraw wewnętrznych Mariusza Kamińskiego. Patrole miałyby przede wszystkim kontrolować obszar po polskiej stronie granicy. – Celem byłaby identyfikacja potencjalnych nielegalnych migrantów, ale także wykrycie przestępstw związanych z tym ruchem migracyjnym, jak przemyt ludzi – wyjaśnił Seehofer na konferencji prasowej. Zastrzegł, że nie chodzi tu o wypychanie migrantów.

Merkel ma rozmawiać z Morawieckim

Dodał, że czeka jeszcze na odpowiedź z Polski, ale zakłada, że będzie ona pozytywna. Według ministra niemiecka kanclerz Angela Merkel zapowiedziała na posiedzeniu rządu, że na marginesie szczytu UE w tym tygodniu porozmawia o tym z polskim premierem Mateuszem Morawieckim. 

Seehofer podkreślił jednocześnie, że rozwiązaniem problem napływu migrantów przez Białoruś musi zająć się wspólnie Unia Europejska, nakładając dodatkowe sankcje na Białoruś i podejmując działania wobec przewoźników lotniczych, którzy uczestniczą w tym – jak mówił – zorganizowanym przez państwo przemytem ludzi.   – Reżim na Białorusi znacząco rozszerzył listę państw, których obywatele mogą wjeżdżać do tego kraju bez wiz. Mianowicie Iran, Pakistan, Republika Południowej Afryki, Egipt i Jordania są teraz też na tej liście” – wskazał Seehofer.

Jego zdaniem to „forma zagrożenia hybrydowego, w którym wykorzystuje się migrantów jako broń polityczną”. – Jesteśmy też przekonani, że klucz do rozwiązania problemu leży zapewne w Moskwie – dodał.

Migranci zatrzymani na granicy polsko-białoruskiej

Migranci zatrzymani na granicy polsko-białoruskiej

Fiasko reformy polityki azylowej UE

Seehofer ubolewał też nad brakiem porozumienia w UE w sprawie reformy polityki azylowej po kryzysie w 2015 roku. Projekty reformy zakładały, obok wzmocnienia ochrony granicy zewnętrznej i zwalczania przyczyn migracji, także relokację uchodźców w ramach UE, czemu przeciwna była m.in. Polska. Zgodnie z obecnymi przepisami to pierwszy kraj strefy Schengen, w którym uchodźca przekroczy granicę UE, powinien rozpatrywać wnioski takich osób o azyl.

Zdaniem Seehofera aktualna sytuacja pokazuje, że interesy poszczególnych krajów „zmieniają się z roku na rok”. – Polacy, którzy przecież nieszczególnie popierali porozumienie w sprawie polityki azylowej, nie mogli sobie jeszcze przed rokiem wyobrazić, że będą w centrum problemu – mówił Seehofer.