Nie żyje dramaturg Rolf Hochhuth. Uważał, że to Churchill zlecił zamordowanie gen. Sikorskiego | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 14.05.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Nie żyje dramaturg Rolf Hochhuth. Uważał, że to Churchill zlecił zamordowanie gen. Sikorskiego

Hochhuth należał do najważniejszych i najbardziej kontrowersyjnych niemieckich pisarzy. Zmarł w wieku 89 lat w Berlinie.

Rolf Hochhuth (dapd)

Rolf Hochhuth

O jego śmierci poinformował w czwartek (14.05.2020) agencję DPA jego wydawca Gert Ueding. Pochodzący z Eschwege w Hesji dramaturg i powieściopisarz do końca uchodził za mąciciela, skorego do udziału w sporach na tematy polityczne, społeczne czy historyczne. Wystawiona w 1963 roku jego sztuka „Namiestnik. Tragedia chrześcijańska” wywołała wielki skandal, a zarazem okazała się światowym sukcesem. Dramat ten był krytyką papieża Piusa XII i jego postawy w sprawie zagłady Żydów. Dramat oburzył przede wszystkim niemieckie środowiska konserwatywne. Do dziś został wystawiony w kilkunastu krajach, a w 2001 roku powstał na jego podstawie film o tym samym tytule w reżyserii Constantina Costa-Gavrasa.

Przeszłość Niemiec i zbrodnie nazistowskiego reżimu były ważnym tematami jego twórczości. Podkreślał on, że „holokaust nigdy nie może zostać wybaczony ani zapomniany”, a Niemcy „kiedyś jeszcze odpokutują za swą winę”.

Informacje zebrane przez Hochhutha do sztuki „Juristen” („Prawnicy”) o roli byłych nazistowskich sędziów w RFN, doprowadziły w 1978 roku do ustąpienia ówczesnego premiera Badenii-Wirtembergii Hansa Filbingera.    

Scena z „Amen”, filmowej adaptacji sztuki Rolf Hochhutha „Namiestnik. Tragedia chrześcijańska” (picture-alliance/dpa/Film Concorde)

Scena z „Amen”, filmowej adaptacji sztuki Rolf Hochhutha „Namiestnik. Tragedia chrześcijańska”

Tajemnica katastrofy na Gibraltarze

W 1967 r. ukazał się dramat pt. „Soldaten” („Żołnierze”), który sugerował odpowiedzialność Winstona Churchilla za śmierć generała Władysława Sikorskiego w katastrofie lotniczej na Gibraltarze 4 lipca 1943 r. Przez ponad 40 lat Hochhuth trzymał w tajemnicy informacje, które zainspirowały go do napisania tej sztuki. Ujawnił je dopiero w zbiorze esejów i wierszy, wydanym w 2011 roku, gdzie zrelacjonował swą rozmowę z nieżyjącą już wówczas Jane Ledig-Rowohlt – żoną jego wydawcy, która współpracowała z brytyjskimi służbami specjalnymi.

„To ona mi opowiedziała, że kiedy Sikorski dotarł na Gibraltar, było wiadomo, że ma umrzeć. Była to już kolejna próba zabójstwa, bo wcześniej Sikorski przeżył dwukrotne awaryjne wodowanie. Jane powiedziała, że Churchill uważał śmierć Sikorskiego za jedyne wyjście z patowej sytuacji. Pisałem o tym ponad 40 lat temu w "Żołnierzach". Teraz ujawniłem, skąd to wiem, bo i wszyscy świadkowie umarli i nikt nie będzie pociągnięty do odpowiedzialności” – mówił Hochhuth w rozmowie z Deutsche Welle w maju 2011 roku. 

Scena z „Miłości w Niemczech” Andrzeja Wajdy z Danielem Olbrychskim i Arminem Muellerem-Stahlem (picture-alliance/KPA)

Scena z „Miłości w Niemczech” Andrzeja Wajdy z Danielem Olbrychskim i Arminem Muellerem-Stahlem

Informacjami Hochhutha zainteresowała się wówczas Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu katowickiego oddziału IPN, która prowadziła śledztwo w sprawie śmierci gen. Władysława Sikorskiego.

W 1983 roku Andrzej Wajda sfilmował jego powieść „Miłość w Niemczech”, historię polskiego jeńca z kampanii 1939, pracującego w małym bawarskim miasteczku Brombach i jego miłości do niemiekiej „kochanicy” Pauliny Kropp.

W wielu późniejszych dziełach Rolf Hochhuth zabierał głos na aktualne tematy społeczne, jak np. w dramacie „McKinsey kommt” z 2004 roku, gdzie krytykuje grabieżczy kapitalizm. Jego dorobek to około 50 dzieł, oprócz dramatów także zbiory esejów i wierszy.

 

Reklama