Neonaziści infiltrują kluby sportowe | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 03.01.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Neonaziści infiltrują kluby sportowe

„W klubie sport jest najpiękniejszy “. Tym hasłem wiele klubów sportowych przyciąga nowych członków. Środowisko sportowe coraz częściej wykorzystują do swoich celów neonaziści.

Thueringen/ Teilnehmer eines von der NPD organisierten Aufmarsches von Rechtsextremisten gehen am Samstag (03.12.11) in Gera mit Reichsflaggen durch die Innenstadt. Foto: -/dapd

Brunatni na stadionie to widok napawający grozą, ale należy do codzienności, szczególnie we wschodnich NIemczech, Gera 03.12.11

Winfriede Schreiber, szefowa Urzędu Ochrony Konstytucji w Brandenburgii wezwała kluby sportowe, by nie ignorowały tego problemu. - Sport długo uważał się za apolityczną scenę - mówi Winfriede Schreiber i ostrzega przed wpływem neonazistów, którzy próbują kaptować w klubach młodych ludzi i odstręczać ich od idei demokracji.

Tymczasem właśnie w landach wschodnioniemieckich niezliczona ilość projektów angażuje się w walce z neonazizmem. Jednym z nich są „Mobilne zespoły doradcze” (MBT), istniejące w wielu miastach, m.in. w Chociebużu (Cottbus). Od pięciu lat pracuje tam pedagog socjalna Anett Müller. Jak wynika z jej obserwacji, inaczej, niż jeszcze kilkanaście lat temu, trudno dziś rozpoznać neonazistów po wyglądzie. - Prezentują się inaczej, niż w latach dziewięćdziesiątych - mówi.

Dorównać idolowi

Verfassungsschutz-Chefin in Brandenburg, Winfriede Schreiber, legt auf einer Pressekonferenz am Donnerstag (29.03.2012) in Potsdam den Verfassungsschutzbericht 2011 vor. Wie die Leiterin des Landesamts, Wilfriede Schreiber, mitteilte, verliere die NPD in Brandenburg deutlich an Einfluss. Dagegen würden sich Rechtsextremisten zunehmend in der freien Neonazi-Szene organisieren, also in weniger strukturierten, lokalen Netzwerken. Das mache die Beobachtung durch die Behörden nicht gerade einfacher, sagte sie. Foto: Patrick Pleul lbn

Winfriede Schreiber, szefowa Urzędu Ochrony Konstytucji w Brandenburgii

To samo dostrzega szefowa Służby Ochrony Konstytucji, Winfriede Schreiber. Nie są to już ofiary przełomu politycznego, łatwo rozpoznawalni, obracający się na marginesie społeczeństwa. Wprost przeciwnie: „Wielu neonazistów szczyci się sukcesem zawodowym”. Często są przedsiębiorcami sponsorującymi kluby i imprezy sportowe. Za szczególnie niepokojący Winfriede Schreiber uważa fakt, że wielu z nich utrzymuje ścisłe kontakty z firmami ochroniarskimi: „Związki te są niebezpieczne, bo zastraszają”.

Tak jak wygląd neonazistów, zmieniło się też ich zachowanie. - Nie idą już do klubów, żeby werbować nowych członków. W pierwszym rzędzie sami są sportowcami - wyjaśnia Anett Müller. Te bardziej subtelne, niż kiedyś metody rozpoznaje także Winfriede Schreiber. - mWielu neonazistów osiąga sukcesy sportowe ciesząc się w klubach uznaniem i respektem. Z takiej pozycji jest im znacznie łatwiej przekonywać do swoich zapatrywań potencjalnych zwolenników. Zwłaszcza dzieci i młodzież, dla których starszy, osiągający sukcesy klubowy kolega jest idolem, szybciej są gotowe zaakceptować jego poglądy, także rasizm, antysemityzm i ksenofobię.

Tausende Menschen haben sich am Samstag (18.02.2012) in Dresden unter dem Motto Mit Mut, Respekt und Toleranz. Dresden bekennt Farbe zu einer Demonstration gegen Rechtsextremismus versammelt. Im Laufe des Tages sind weitere Veranstaltungen gegen Rechtsextremismus geplant. Jährlich nutzen auch Neonazis den Jahrestag der Zerstörung Dresdens am 13. Februar 1945 für ihre Kundgebungen. Foto: Hendrik Schmidt dpa/lsn

Antyrasistowska demonstracja w Dreźnie, luty 2012

Sympatyczny, zaangażowany facet

Anett Müller wie z praktyki, że wiele klubów z zaskoczeniem dowiaduje się o obecności neonazistów swoich szeregach. Trenerzy, menadżerowie klubów biorą ich często za sympatycznych, zaangażowanych facetów. Kiedy zaczynają coś podejrzewać, często szukają rady w biurze MBT, gdzie opowiadają o swoich doświadczeniach z danym sportowcem, o wątpliwościach co do jego poglądów politycznych. - Pytają, czyżby rzeczywiście był to ktoś z neonazistowskich kręgów, czy mylimy się? Jeżeli nasze podejrzenia są słuszne, to jak się z nim obchodzić? - opowiada Anett Müller.

Lutz Battke (l) steht am Mittwoch (18.08.2010) auf dem Markplatz in Laucha (Sachsen-Anhalt) an der Unstrut hinter einem Transparent. Der Mann sitzt für die NPD im Stadtrat und im Kreistag des Burgenlandkreises. Er ist außerdem in Laucha Bezirksschornsteinfegermeister. Nun wurde er von seinem Amt als Jugendtrainer des örtlichen Fußballvereins entbunden. Dagegen protestiert die NPD in der 3200 Einwohner zählenden Stadt. Mit einem Tag der Mitmenschlichkeit setzen die Evangelische Kirche und die Verbandsgemeinde Unstruttal in Laucha (Burgenlandkreis) am gleichen Tag ein Zeichen gegen Rechts. Foto: Jan Woitas dpa/lah (zu lah 4134 vom 18.08.2010)

Lutz Battke, polityk NPD został zwolniony ze stanowiska trenera młodzików. Jego sympatycy protestowali.

Ona sama także nie ma stuprocentowej recepty. Ale radzi, by klub najpierw sam rozeznał, jakie poglądy polityczne właściwie reprezentuje. Takie sprecyzowanie stanowiska klubu ułatwia jego członkom konfrontację z kolegami reprezentującymi inne poglądy. Jeżeli statut klubu zawiera klauzulę, że opowiada się on na rzecz demokracji i występuje przeciw wszelkim formom rasizmu, antysemityzmu i ksenofobii, zobowiązuje członków do przestrzegania tych zasad. W razie naruszenia statutu ukaranie lub wykluczenie sportowca z klubu jest wówczas uzasadnionie i bezproblematyczne.

Kiedy mowa o neonazistach czy prawicowym ekstremizmie w Niemczech, doniesienia koncentrują się zazwyczaj na landach wschodnioniemieckich. Nie inaczej jest w przypadku klubów sportowych. Anett Müller jest jednak przekonana, że trudno mówić tu o jasnym rozgraniczeniu, jakoby wszyscy neonaziści żyli na wschodzie Niemiec, a na zachodzie tylko demokraci. Tak nie jest.

W cenie odwaga cywilna

Zdaniem Anett Müller różnica polega przede wszystkim na zróżnicowanych zachowaniach społecznych, przez dziesięciolecia wpajanych społeczeństwu w podzielonych Niemczech – na zachodzie obywatele są przyzwyczajeni do stawiania oporu, jeżeli coś im nie odpowiada. - Na wschodzie Niemiec duch przekory nie jest tak wyostrzony, społeczeństwo nie reaguje na pewne rzeczy tak aktywnie, jak by się to działo na zachodzie - uważa Anett Müller.

Zdaniem Winfriede Schreiber z Urzędu Ochrony Konstytucji odpowiedzialność za przeciwstawianie się infiltracji klubów sportowych przez neonazistów, muszą przejąć menadżerowie klubów i działacze sportowi. Powoli tak się dzieje. Można zaobserwować zmianę sposobu myślenia. - Coraz więcej klubów dostrzega, że muszą opowiedzieć się po stronie demokracji - zauważa Winfriede Schreiber.

Dirk Kaufmann / Elżbieta Stasik

red. odp.:Małgorzata Matzke