″Nam przecież nie odrosną ręce ani nogi″ - Jak żyją ofiary Conterganu? | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 02.09.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

"Nam przecież nie odrosną ręce ani nogi" - Jak żyją ofiary Conterganu?

Na całym świecie było ich ok. 10 tysięcy. W Niemczech urodziło się 5 tysięcy kalekich dzieci, bo ich matki zażywały Contergan jako lek uspokajający i nasenny. Te dzieci, które przeżyły, mają obecnie ok. 50 lat.

Z 5 tysięcy dzieci, które w RFN przyszły na świat ze straszliwymi deformacjami kończyn, 40 procent zmarło podczas porodu albo trochą później.

Contergan, lek, jaki zażywały kobiety, był w sprzedaży w latach 1957-1961. Dopiero po czterech latach firma Gruenenthal wycofała go z rynku, nie poczuwając się do odpowiedzialności. Po niespełna 10 latach utworzono fundację pomocy dla ofiar, na której konto firma farmaceutyczna wpłaciła 100 mln. marek. W roku 2009 "dorzuciła" następne 50 mln. euro. Ale nawet raz nie zdobyła się na przeproszenie ofiar za wyrządzone lekiem kalectwo.

Enthüllung Denkmal Contergan Opfer

Kontrowersyjny pomnik "Chore dziecko"

Nastąpiło to dopiero w ubiegły piątek (31.08) na uroczystości odsłonięcia pomnika upamiętniającego ofiary Conterganu. Pomnik ten wywołał kontrowersje. Ustawiono go w mało widocznym miejscu, w centrum kultury miasteczka Stolberg pod Akwizgranem. Krytycy uważają, że dla firmy Gruenenthal sfinansowanie takiego taniego pomnika, było dobrą reklamą. Pomnik kosztował 5000 euro.

Dzieci są teraz dorosłe

Contergan geschädigte Kinder

Nauka pływania, rok 1968

Federalne Zrzeszenie Poszkodowanych przez Contergan sprzeciwiło się w imieniu ofiar temu pomnikowi, który nazwano 'chore dziecko'". Jak wyjaśnia rzeczniczka organizacji Ilonka Stebritz, nie można przecież w wypadku poszkodowanych przez Contergan mówić o 'chorych dzieciach'. - Choroby można leczyć, a kalectwa spowodowanego przez Contergan nie można wyleczyć. Nie urosną nam przecież ani nowe ręce, ani nogi. Jesteśmy dorosłymi ludźmi, a niektórzy spośród nas są już po 50-tce." - zaznaczyła.

Poszkodowani przez Contergan muszą z przypływem lat zmierzać się z nowymi, większymi problemami. Jak wynika z raportu sporządzonego na zlecenie klubów parlamentarnych CDU, SPD i FDP, skutki Conterganu są dużo poważniejsze niż przypuszczano do tej pory . -Sytuacja ofiar staje się coraz trudniejsza, ponieważ z postępującym wiekiem nasilają się u nich różne schorzenia - wyjaśnił Hubert Hueppe, pełnomocnik rządu federalnego ds osób niepełnosprawnych.

Ofiary domagają się wsparcia finansowego

Ilonka Stebritz z organizacji osób poszkodowanych uważa, że problemy ofiar Conterganu w Niemczech wymagają jeszcze uregulowania. - Mamy problemy z zaopatrzeniem w leki i sprzęt pomocniczy, a także w zakresie np adaptacji pojazdów czy mieszkań - wyjaśnia.

W związku z tym, że poszkodowani przez Contergan są coraz starsi należy stworzyć możliwości pokrywania drogich wydatków na te cele, wskazuje Stebritz. - Nam np niepotrzebne są zwykłe protezy dentystyczne refundowane przez kasy chorych. Zęby często zastępują nam kończyny - wyjaśnia Sebritz. - Niektórzy zębami otwierają butelki i wtedy nie wystarczy normalna proteza, bo zbyt szybko się łamie.-

Ole Kaemper / Małgorzata Matzke

red.odp.: Barbara Cöllen

Reklama