Najnowsze dane nt. niemieckiej gospodarki. ″Szok spowodowany Brexitem″ | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 12.08.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Najnowsze dane nt. niemieckiej gospodarki. "Szok spowodowany Brexitem"

Szok spowodowany Brexitem nie jest do końca przezwyciężony, ale są powody do optymizmu - tak najnowsze dane nt. niemieckiej gospodarki komentują ekonomości.

Produkt krajowy brutto (PKB) w RFN wzrósł w drugim kwartale 2016 w porównaniu z pierwszym kwartałem o 0,4 procent – podał Federalny Urząd Statystyczny. W pierwszym kwartale wzrost wynosił 0,7%.

Jak twierdzą ekonomiści, znakomite wyniki na początku roku były związane z łagodną zimą. Skorzystała na tym między innymi branża budowlana. W drugim kwartale ekonomiści oczekiwali wzrostu na poziomie 0,2 proc. Jego wyższa wartość związana jest przede wszystim z utrzymującym się popytem na niemieckie towary za granicą.

Jednak także popyt wewnętrzny napędza koniunkturę. Wielu konsumentów decyduje się na wydawanie pieniędzy, ponieważ w związku z niskimi odsetkami oszczędzanie nie opłaca się. Dodatkowo gospodarstwa domowe odciążane są przez niskie ceny energii. Rosną płace i emerytury i to przy bardzo niskiej inflacji.

Rekordowe zatrudnienie

Szczególnie dobra jest sytuacja na rynku pracy. W lipcu 2016 liczba bezrobotnych spadła do najniższego poziomu w tym miesiącu od 25 lat.

Wielu ekspertów uważa, że także i w następnych miesiącach niemiecka gospodarka będzie się dobrze rozwijać. – Szok spowodowany Brexitem może jeszcze nie będzie do końca przezwyciężony, ale wzrost będzie trwał. Wydaje się, że w 2016 r. stopa wzrostu wyniesie co najmniej 1,5 procent – ocenia ekonomista Alexander Krueger z banku Bankhaus Lampe.

W całej eurostrefie wzrost PKB wyniósł w 2. kwartale 2016 0,3 procent. Wśród państw eurolandu największy wzrost w 2. kwartale zanotowano na Słowacji (0,9 proc.), w Hiszpanii i na Cyprze (0,7). Pozytywną niespodzianką jest wzrost w Grecji (0,3 proc.).

DPA / Bartosz Dudek

Reklama