Na ratunek euro Niemcy muszą poświęcić pieniądze, a Francja suwerenność | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 08.06.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Na ratunek euro Niemcy muszą poświęcić pieniądze, a Francja suwerenność

Kto ma ponosić koszty ratunku państw należących do strefy euro? Co muszą poświęcić Niemcy i Francja dla euroobligacji? Na te pytania komentatorzy niemieckich gazet szukają odpowiedzi.

FRANKFURTER ALLGEMEINE ZEITUNG

„Prawo do ostatecznej decyzji państw członkowskich UE nie jest chorobą, lecz podstawą bytu wspólnoty. Nawet w tak ważnych sprawach, jak konieczność współpracy przy rozwiązywaniu problemów związanych z napływem uchodźców czy swobodą poruszania się: za wszystko musi w razie potrzeby odpokutować Berlin, a nie Bruksela. Niemcy nie zrzuciły dotychczas z siebie odpowiedzialności za swoich obywateli. O tym trzeba ciągle przypominać nie tylko w kontekście Schengen, lecz przede wszystkim w odniesieniu do europejskiego kryzysu zadłużenia. Kwestia sprawiedliwego rozłożenia ciężarów, a także stałej kontroli roli Niemiec w coraz węższym gronie państw, na których spoczywa odpowiedzialność – to jest permanentne zadanie dla parlamentów i rządów, szczególnie dla operujących transgranicznie ministrów finansów państw europejskich.”

HANDELSBLATT

„Europa, w której każdy próbuje żyć kosztem innych, a wszyscy próbują sobie powetować krzywdy kosztem Niemców, nie ma racji bytu. Pomysł, aby miliardy euro z podatków (575 mld rocznie) i niemieckie oszczędności (1,8 biliona euro) wykorzystać dla innych państw i banków zagranicznych, może przynieść tylko szkody tylko Europie. Na tym wężu trzeba zrobić węzeł. Pracy i wysiłku nie za się na dłuższą metę zastąpić przez konsumpcję i kredyty. Takie jest prawo natury gospodarki rynkowej.”

SÜDDEUTSCHE ZEITUNG pod tytułem „Ratunek dla Europy” omawia opcję wprowadzenia wspólnych obligacji strefy euro, których Niemcy nie chcą.

„Lecz tak łatwo rząd Niemiec nie pozbędzie się pomysłu na euroobligacje. (...) Euroobligacji na ratowanie strefy euro nie powinno się wprowadzać bez głębszej integracji i demokratyzacji Europy. Dlaczego Niemcy mają ponosić koszty zadłużenia innych państw, jeśli nie mają prawa współdecydowania o w sprawach budżetowych, gospodarczych, dotyczących polityki strukturalnej? Mówiąc dobitnie: jeśli Francuzi pracują 35 godzin tygodniowo, a na emeryturę idą w wieku 60 lat i zatrudniają dziesiątki tysięcy nowych urzędników w sektorze publicznym, to czy Niemcy muszą wyrównywać powstały w skutek tego deficyt budżetowy? Ani Trybunał Konstytucyjny, ani niemiecki wyborca, na to się nie zgodzi.

Ale może się zdarzyć, że euro na dłuższą metę będzie trzeba zabezpieczyć wprowadzając euroobligacje. Z tego właśnie powodu należy rozpocząć jak najszybciej debatę w UE nad koniecznością przeprowadzenia reform wykraczających poza sferę budżetową i gospodarczą. Obecne struktury unijne z osłabionymi instytucjami w Brukseli i silnymi rządami państw członkowskich, które przez długie noce na szczytach UE starają się znaleźć sposoby na przełamanie kryzysu, są przeżytkiem.

Jeśli Europa, tak jak USA, ma wyemitować wspólne obligacje, musi się stać pańswem federalnym. A to znaczy, że miałaby ona swego europejskiego ministra finansów, wspólny parlament, kontrolujący budżet, a także wybieranego w wyborach bezpośrednich przewodniczącego Komisji, który symbolizowałby jedność kontynentu. Tylko wtedy obywatele będą się utożsamiać z Europą. (...) Jeśli euro i historyczny i bezprzykładny projekt zjednoczonej Europy, mają być uratowane, to dwa najsilniejsze państwa w UE muszą poświęcić na ten cel swoje najcenniejsze skarby: Niemcy pieniądze, a Francja suwerenność.”

Barbara Cöllen

red.odp.: Andrzej Paprzyca

Reklama