Muzyczne Partnerstwo Wschodnie: I,Culture Orchestra | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 01.11.2011
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Muzyczne Partnerstwo Wschodnie: I,Culture Orchestra

Przebojem zdobyła Kijów, teraz czas na Berlin, Londyn, Warszawę. Złożona z młodych muzyków z Polski i z krajów Europy wschodniej I, Culture Orchestra gra pod batutą Pawła Kotly i sir Neville´a Marrinera.

Młodzi muzycy ćwiczą nawet w windzie

Młodzi muzycy ćwiczą nawet w windzie

Zadanie wydaje się karkołomne. 110 muzyków w wieku od 18 do 29 lat. Połowa z Polski, pozostali z Białorusi, Ukrainy, Mołdawii, Gruzji, Armenii i Azerbejżdżanu. Każdy z innym przygotowaniem muzycznym, z innym tłem kulturowym, każdy jest indywidualnością. Dla wielu „I, Culture Orchestra” jest pierwszą okazją do gry w zespole. „Zdecydowanie jest to wyzwanie. Trzeba zadać sobie pytanie, czy jesteśmy w stanie zgrać wszystko i wszystkich. Jak dotąd jednak praca z młodymi muzykami była dla mnie ogromną przyjemnością”, powiedział DW dyrygent sir Neville Marriner. „Myślę, że każdy dyrygent z radością pracowałby z tak młodymi, utalentowanymi i pełnymi entuzjazmu muzykami”, dodaje maestro.

Projekt rewolucyjny

I Culture Orchestra Dirigent Pawel Kotla und die Blechinstrumente

Dyrygent Paweł Kotla i instrumenty dęte

„I, Culture Orchestra“ powstała z inicjatywy Instytutu Adama Mickiewicza w ramach programu kulturalnego towarzyszącego polskiej prezydencji w UE. Na szczęście projekt taki powstał, cieszy się współtwórca orkiestry i jej dyrektor artystyczny, Paweł Kotla. Jak mówi, kiedy dyrygował w Strasburgu Młodzieżową Orkiestrą Unii Europejskiej, zamarzyło mu się stworzenie takiego zespołu w Polsce: „I nagle dostaję propozycję udziału w projekcie, w którym tego typu rzecz mogę zrobić w siedmiu krajach Europy Wschodniej na raz. To jest absolutnie niezwykłe. Myślę, że będzie to rewolucyjny projekt. Jeżeli ci młodzi ludzie rozejdą się i zaczną grać w innych orkiestrach, profesjonalnych, może mieć to ogromny wpływ na rozwój naszych orkiestr”.

Polska ma świetnych muzyków, olbrzymi potencjał, podkreśla Paweł Kotla, brakuje im jednak doświadczenia orkiestrowego. W rankingu najlepszych orkiestr świata, przeprowadzonym przez pismo „Gramophone”, znalazły się między innymi drezdeńska Staatskapelle, budapeszteńska Orkiestra Festiwalowa, czescy filharmonicy, Rosyjska Orkiestra Narodowa. Nie było tam jednak ani jednej orkiestry z Polski. „Uważam, że przy pomocy tego projektu jest szansa, żeby dojść do tego poziomu”, powiedział w rozmowie z DW Paweł Kotla, obecnie dyrygent Londyńskiej Orkiestry Symfonicznej i filharmoników w Petersburgu. Także swoje wieloletnie, zagraniczne doświadczenia znakomity dyrygent chce przekazać młodym muzykom.

Projekt polityczny

I Culture Orchestra Probe im Korridor

Każde miejsce jest dobre na rozgrzewkę

Żadnego z dyrygentów nie trzeba było przekonywać do projektu, podkreśla Karolina Kołtun z Instytutu Adama Mickiewicza: „Myślę, że zadziałała tu magia tego projektu, idei łączenia Wschodu z Zachodem, pokazania Europie czegoś nowego”, mówi. To polityczny aspekt projektu. Reprezentując kraje Parterstwa Wschodniego I, Culture Orchestra jest otwarciem na Wschodnią Europę, jej bogaty świat kultury, muzyki, dalece nieznany na zachodzie Europy. „Projekt ten pokazuje, jak wiele wschodnia część Europy, aż po Kaukaz, wnosi do europejskiej kultury”, mówi Karolina Kołtun.

Dla młodych muzyków uczestnictwo w projekcie jest, oprócz kształcenia muzycznego, okazją do nawiązania kontaktów. Niezwykle cenny aspekt projektu także dla polskich muzyków, chyba jeszcze bardziej cenny dla muzyków ze wschodnich obszarów Europy, którym jeszcze trudniej się przebić. „Jest to i pod względem politycznym, i muzycznym wspaniały projekt. Mam nadzieję, że nie ostatni”, uważa sir Neville Marriner.

Berlin, Bruksela, Londyn, Warszawa

I Culture Orchestra, Jacek Karwa

Kontrabasista Jacek Karwa

W tych dniach "I, Culture Orchestra" jest na tournee, przystanek w Berlinie. Gra w filharmonii, na próby miasto udostępniło jej salę w równie renomowanym Konzerthaus na Gendarmenmarkt. Dla kontrabasisty, Jacka Karwy, to ukoronowanie berlińskiej przygody: „granie w takich salach jest niesamowitym przeżyciem, coś, czego się nigdy nie zapomina. Do końca życia”, opowiada.

Jacek Karwa jest studentem Uniwersytetu Muzycznego w Białymstoku i stypendystą Uniwersytetu Sztuk w Berlinie. Grał już w różnych projektach orkiestrowych, także w Młodzieżowej Orkiestrze Unii Europejskiej. "I, Culture Orchestra" jest jednak także dla niego wyjątkowa: „większość tych muzyków ze wschodniej Europy nigdy wcześniej nie miała do czynienia z orkiestrą, ale to wspaniali muzycy. Poznawanie ich kultury, innego sposobu przekazywania muzyki, jest dla mnie bardzo cenne. Chciałbym jeszcze raz zagrać z tą orkiestrą, może w przyszłym roku”.

Także waltornista, Ivan Krawczenko z Ukrainy, jest bardziej, niż zadowolony: „Jest bardzo fajnie, dużo profesjonalnych muzyków, wspaniali dyrygenci, świetny program”, podsumowuje.

Praca orkiestry będzie kontynuowana. Na razie po występie w Berlinie (2.11) zagra w Brukseli, Londynie, Madrycie, a 11 listopada w Warszawie. „W orkiestrze grają największe młody talenty z Europy, aż po Kaukaz. To wyjątkowy projekt. A muzyka jest szczęśliwie jedynym językiem, który łączy nas wszystkich. Ważne, żebyśmy sobie to uświadomili”, podsumowuje sir Neville Marriner.

Elżbieta Stasik

red. odp.: Andrzej Paprzyca / du

Redakcja poleca

Audio i wideo na ten temat

Reklama