Muzułmanie w Niemczech. Spór o śpiew muezinów | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 18.11.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Muzułmanie w Niemczech. Spór o śpiew muezinów

Trzy czwarte Niemców sprzeciwia się zezwoleniu na głośne wzywanie muzułmanów do modlitwy. W Kolonii jednak wkrótce będzie można je usłyszeć. Dla wyznawców islamu jest do dowód na ich zakorzenienie się w Niemczech.

Muzułmanie w Niemczech

Centralny meczet DITIB w Kolonii

– Nasz wniosek o zezwolenie na śpiew muezina jest w zasadzie gotowy. Jeszcze w tym tygodniu chcemy go skierować do władz miasta – potwierdził w czwartek, 17 listopada, w rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną (KNA) Zekeriya Altug, kierownik wydziału w Turecko-Islamskiej Unii ds. Religijnych (DITIB). – Spełniamy wszystkie konieczne warunki i mamy nadzieję, że już za kilka tygodni wierni usłyszą przez głośniki wezwanie do piątkowej modlitwy – dodał.

Obecność i niepokój

Centralny meczet DITIB znajduje się w kolońskiej dzielnicy Ehrenfeld. Jego minarety mierzą 55 metrów wysokości i symbolizują wzrost obecności muzułmanów w niemieckim społeczeństwie. Wielu Niemców napełnia to niepokojem.

Dowodzi tego ponownie ostra dyskusja na temat decyzji nadburmistrzyni Kolonii, Henrietty Reker, która na początku października zezwoliła na śpiewne wezwania muezina do modlitwy. Wkrótce około 35 gmin muzułmańskich w Kolonii w piątki między 12:00 a 15:00 przez maksymalnie pięć minut będzie mogło wysłuchać tego wezwania (po arabsku: azan). Jego głośność nie może przekraczać 85 decybeli. Poza tym gminy muzułmańskie muszą wyznaczyć osobę do kontaktowania się z miejscową ludnością, która musi być wcześniej o tym uprzedzona.

Muzułmanie w Niemczech

Modlitwa w centralnym meczecie DITIB w Kolonii

Henriette Reker chce, aby jej inicjatywa, ograniczona na razie do dwóch lat, była rozumiana jak oznaka różnorodności i tolerancji. Do tej pory z wnioskiem o zezwolenie na wezwania muezina wystąpiła tylko jedna gmina muzułmańska w Kolonii, ale dziesięć innych dało wyraz swojemu „dużemu zainteresowaniu” tym projektem. Są wśród nich dwa meczety należące do stowarzyszenia IGMG, o czym poinformował agencję KNA jego rzecznik. Przy okazji wyraził wdzięczność wobec kolońskiej nadburmistrzyni za jej inicjatywę. – Ważniejsze niż wezwanie muezina do modlitwy w naszych ośmiu meczetach w Kolonii jest dla nas konsensus z jej mieszkańcami. Dlatego będziemy ostrożni w składaniu wniosków – podkreślił Metin Aydin.

Wolność religijna: muezini a dzwony

– Samo wezwanie do modlitwy mieści się w ramach prawa do wolności religijnej, ale krytycy religii pojmują je często wybiórczo – mówi Aydin. – Dla wielu osób w zsekularyzowanym społeczeństwie religia jest dziś czymś obcym – twierdzi i podkreśla, że sam nie widzi żadnej różnicy między śpiewanym po arabsku azanem a biciem w dzwony w kościołach.

Przeciwnicy kolońskiego projektu, wśród których jest także wielu liberalnych muzułmanów, postrzegają to inaczej. Inaczej niż w przypadku bicia w dzwony muezin wyśpiewujący słowa „Allahu akbar”, czyli „Bóg jest wielki”, głosi przewagę islamu nad innymi wyznaniami. Może być także odbierany jako sygnał na rzecz islamu konserwatywnego i wrogiego wobec kobiet, które nie muszą uczestniczyć w piątkowej modlitwie, a jeśli w niej biorą udział, to tylko w osobnych pomieszczeniach. Zdaniem przeciwników projektu zezwolenie na odtwarzanie śpiewu muezina w kolońskich meczetach może też pod pozorem zwiększonej tolerancji rozszerzyć w Niemczech wpływy wojowniczych islamistów i wrogów społeczeństwa otwartego.

Muzułmanie w Niemczech

Wnętrze centralnego meczetu DITIB w Kolonii

Równoległe społeczeństwa

Stowarzyszeniom DITIB i IGMG też często zarzuca się, że sprzyjają powstawaniu w Niemczech społeczeństwa równoległego, niechętnie nastawionego wobec zachodniego modelu demokracji. DITIB otrzymuje wskazówki od tureckich władz religijnych i uchodzi za „przedłużone ramię” reżimu prezydenta Erdogana wśród Turków zamieszkałych w Niemczech. Stowarzyszenie DITIB stale temu zaprzecza, ale, zdaniem obserwatorów, w mało przekonujący sposób.

Jeśli jednak islam „należy do Niemiec”, jak się stale zapewnia, to tradycyjne wezwanie muezina do modlitwy przyczynia się do pogłębienia uczucia integracji ze społeczeństwem niemieckim wśród zamieszkałych w Niemczech muzułmanów. Pojawiające się wezwania, by przetłumaczyć azan na niemiecki, Metin Aydin uważa za niedorzeczne, ponieważ „jest to symbol przynależności do światowej wspólnoty wiernych, a nie orędzie skierowane do niemieckiego społeczeństwa”. Jak twierdzi, integracji o wiele lepiej służy wygłaszanie piątkowego kazania w meczetach po niemiecku.

Ile kolońskich meczetów będzie nadawać wezwanie muezina do modlitwy przez głośniki, to się wkrótce okaże. Pięciu pozostałym meczetom należącym do DITIB pozostawiono decyzję w tej sprawie na własną rękę. Czy inne duże miasta w Niemczech pójdą za przykładem Kolonii, tego na razie nie wiadomo. Na początku tego tygodnia niewielka miejscowość Raunheim na południe od Frankfurtu nad Menem jako drugie miasto w Niemczech zezwoliła na nadawanie wezwania do piątkowej modlitwy, a w okresie ramadanu – codziennie.

(DPA/jak)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>