Morze Śródziemne: ginie co dziesiąty uchodźca | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 01.05.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Morze Śródziemne: ginie co dziesiąty uchodźca

Po zamknięciu włoskich portów dla uchodźców ryzyko przedostania się do Europy drogą morską raptownie wzrosło, skarżą się organizacje humanitarne. W międzyczasie co dziesiąty uchodźca przypłaca przeprawę życiem.

Uratowani imigranci u wybrzeży Libii (zdjęcie archiwalne) (picture-alliance/dpa/O.Calvo)

Uratowani imigranci u wybrzeży Libii (zdjęcie archiwalne)

Od chwili zamknięcia dla uchodźców włoskich portów i eskalacji przemocy w Libii wyraźnie wzrosła liczba ofiar śmiertelnych podczas prób przedostania się z Libii do Europy. Według Międzynarodowej Organizacji do Spraw Migracji (IOM) od początku bieżącego roku na centralnym szlaku Morza Śródziemnego zginęło już 257 osób. „Dzisiaj ginie podczas przeprawy więcej niż jeden z dziesięciu imigrantów, wcześniej było to znacznie mniej ofiar”, powiedział ewangelickiej agencji prasowej EPD rzecznik IOM Flavio Di Giacomo.

Wskaźnik śmiertelności wzrósł z 3,5 proc. w roku 2018 do 12 proc. w pierwszych czterech miesiącach bieżącego roku, poinformował na Twitterze rzecznik IOM. Dwa lata temu na centralnym szlaku migracyjnym Morza Śródziemnego zginęło 2,6 proc. uchodźców. Liczby bezwzględne wprawdzie spadły, ale liczba zgonów wzrosła.

„Ryzyko większe niż kiedykolwiek“

Przekroczenie Morza Śródziemnego stało się „bardziej niebezpieczne niż kiedykolwiek przedtem”, podkreślił Di Giacomo. Według informacji IOM od stycznia br. do Włoch dotarło 722 imigrantów, na Maltę 308. Dalsze około 1100 osób próbowało dostać się na kontynent bezpośrednio z Libii, zostało jednak zawróconych.

Rząd w Rzymie prowadzi ekstremalnie restryktywną politykę imigracyjną. Włochy wielokrotnie nie wpuściły do portów międzynarodowych statków ratowniczych i zapowiedziały, że nie wpuszczą do kraju ani jednego uchodźcy.

(epd, AFP / stas) 

 

Redakcja poleca