Monitor religijny: Muzułmanie w Niemczech angażują się w pomoc uchodźcom | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 27.03.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Monitor religijny: Muzułmanie w Niemczech angażują się w pomoc uchodźcom

W Niemczech utrzymuje się wysokie zaangażowanie społeczeństwa w pomoc dla uchodźców. Szczególną rolę odgrywają w niej gminy i organizacje muzułmańskie. Wynika to z najnowszego monitoru religijnego.

44 procent muzułmanów żyjących w Niemczech angażuje się w pomoc dla uchodźców, wynika z monitora religijnego 2017 – sondażu przeprowadzonego na zlecenie Fundacji Bertelsmanna. W badaniach analizowano rolę religii w procesie społecznej integracji uchodźców. Wyniki badań wskazują, że uchodźcom, częściej od wyznawców innych religii czy osób niewierzących, pomagają muzułmanie. Tylko co piąty chrześcijanin deklarował wolę niesienia pomocy uchodźcom. Jeszcze mniejsza była liczba chętnych do pomocy w grupie osób niewierzących.

Zdaniem autorów badań, otrzymane wyniki zaprzeczają opinii, że muzułmanie w Niemczech nie traktują poważnie kwestii zaangażowania w wolontariat.

Wolontariusze to nie misjonarze

Nieuzasadnione są również obawy prawicowych populistów, że muzułmanie mogą wykorzystywać świadczoną przez nich pomoc do celów religijnych lub radykalizacji uchodźców. Tylko w przypadku 2 procent islamskich wolontariuszy można mówić o takich motywacjach.

Tymczasem według monitora religijnego zdecydowana większość muzułmanów nawołuje do zachowania otwartości wobec innych religii. Tym samym stają się oni wręcz wzorem dla integracji i otwartego, demokratycznego społeczeństwa.

– To zaangażowanie unaocznia, że nasze społeczeństwo w trudnych czasach trzyma się razem, bez względu na religię i pochodzenie – powiedziała Yasemin El-Menouar kierująca badaniami ekspertka Fundacji Bertelsmanna.

Badaniami, które przeprowadzono w 2016 r.  objęto 10 tys. osób z Niemiec, Austrii, Szwajcarii, Francji, Wlk. Brytanii oraz Turcji.

„Nowy ruch obywatelski”

Z opublikowanego w poniedziałek (27.03.2017) raportu wynika też, że w ub. roku jedna piąta Niemców angażowała się na rzecz pomocy dla uchodźców, z tego większość regularnie.

Oznacza to, że pomoc ta zmobilizowała również te osoby, które dotąd nie udzielały się społecznie, a wśród nich młodych dorosłych o niewielkich dochodach oraz osoby ze środowisk migracyjnych.

„Wraz z uchodźcami pojawiło się też poczucie solidarności”, uważa pełnomocniczka rządu federalnego ds. integracji Aydan Özoguz. Jak poinformowała, „ponad 6 mln osób angażuje się w Niemczech na rzecz uchodźców tworząc nowy ruch obywatelski, który wykonuje nieocenioną pracę".

Wciąż jednak utrzymują się w tej kwestii spore różnice między zachodnią i wschodnią częścią Niemiec. O ile mieszkańcy landów zachodnich o wiele częściej zajmują się uchodźcami niż mieszkańcy wschodniej części Niemiec, to ci ostatni, jeśli już się angażują, inwestują w swą działalność szczególnie dużo czasu i sił.

Jak wynika dalej z danych monitora religijnego, na zachodzie Niemiec w pomoc uchodźcom angażuje się dobrowolnie 36 procent społeczeństwa, a na wschodzie RFN 29 procent. Przy czym co piąty wolontariusz w Niemczech wschodnich angażuje się w pomoc kilka razy w tygodniu, podczas gdy w Niemczech zachodnich tylko co dziesiąty.

Kto zna uchodźców chętniej im pomoże

Wg monitora religijnego, o tym czy ktoś pomaga uchodźcom decyduje często miejsce zamieszkania. Niemcy chętnie pomagają, jeśli w pobliżu ich domu znajduje się schronisko dla uchodźców. W landach zachodnich w takiej sytuacji pomaga 28 procent ankietowanych. Ale już o połowę mniej osób deklaruje taką pomoc, kiedy taki ośrodek jest położony nieco dalej.

W Niemczech wschodnich jest to odpowiednio 17 i 12 procent.

Autorzy badań dla monitora religijnego przeprowadzonych na zlecenie Fundacji Bertelsmanna zachęcają, aby skuteczniej i dłużej wspierać zaangażowanie wolontariuszy. Szczególnie w przypadku aktywnie udzielającej się w wolontariacie na rzecz uchodźców społeczności muzułmańskiej jest jeszcze wiele do zrobienia, zwłaszcza, jeśli chodzi o stosunek władz i urzędów wobec muzułmanów.

Richard Fuchs / Alexandra Jarecka