Mołdawia. Krok za krokiem do Unii Europejskiej | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 23.06.2022
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Mołdawia. Krok za krokiem do Unii Europejskiej

Oprócz Ukrainy na szczycie Unii status kandydata do UE ma otrzymać także Mołdawia. Byłaby to historyczna decyzja dla tego niewielkiego kraju położonego na wschodniej granicy UE.

Maia Sandu

Prezydent Mołdawii Maia Sandu podczas wizyty w Brukseli w maju 2022 r.

Dokładnie cztery miesiące po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę Unia Europejska chce wysłać jasny sygnał polityczny: Ukraina i Mołdawia mają otrzymać na szczycie UE, odbywającym się 23 i 24 czerwca, status krajów kandydujących do Wspólnoty. Dla obu tych państw jasna perspektywa unijna na tle rosyjskiej inwazji byłaby decyzją historyczną o dużej sile symbolicznej – osiem lat po podpisaniu przez oba kraje umowy stowarzyszeniowej z UE.

Decyzja w tej sprawie 27 państw członkowskich musi być jednomyślna, ale szanse na to, że oba kraje otrzymają status kandydata, są duże. Już 16 czerwca 2022 r. przedstawiciele czterech krajów UE: kanclerz Niemiec Olaf Scholz, prezydent Francji Emmanuel Macron, premier Włoch Mario Draghi i prezydent Rumunii Klaus Iohannis opowiedzieli się za tym podczas pobytu w Kijowie.

Spotkanie w Kijowie prezydentów Włoch, Francji, Niemiec i Rumunii z prezydentem Ukrainy Zełenskim

Spotkanie w Kijowie prezydentów Włoch, Francji, Niemiec i Rumunii z prezydentem Ukrainy Zełenskim

Również Parlament Europejski i Komisja Europejska zaleciły przystąpienie do UE Ukrainy i Mołdawii. Wiąże się to jednak z żądaniem, aby dalsze postępy w procesie akcesyjnym były uzależnione od spełnienia konkretnych warunków. – Zarówno Ukraina, jak i Republika Mołdawii muszą przeprowadzić „ważne reformy” – powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Wyraźny kurs proeuropejski

Republika Mołdawii, położona przy granicy z należącą do UE Rumunią, złożyła oficjalny wniosek o unijne członkostwo na początku marca 2022 roku. Teraz zadaniem UE jest przekształcenie europejskiego marzenia tego małego kraju w historię sukcesu. Po błyskotliwym zwycięstwie w wyborach prezydenckich w listopadzie 2020 roku nad prorosyjskim kandydatem Igorem Dodonem, proeuropejska prezydent Maia Sandu jasno określiła swój cel w wywiadzie dla DW: chce uwolnić swój kraj od korupcji i złego zarządzania, zagwarantować niezależne sądownictwo i rządy prawa oraz być „prezydentem integracji europejskiej”. Dobre pół roku później kurs ten został potwierdzony zwycięstwem jej liberalnej, prozachodniej partii PAS (Partia Akcji i Solidarności) w przedterminowych wyborach parlamentarnych w lipcu 2021 r. Partię poparło ponad 52 proc. wyborców.

UE już teraz jest największym partnerem handlowym i inwestorem w tym kraju – około 70 procent mołdawskiego eksportu trafia do Unii Europejskiej. Niemcy są (po Rumunii) najważniejszym partnerem handlowym wśród państw członkowskich Wspólnoty. Ponad milion osób opuściło Mołdawię w poszukiwaniu pracy za granicą – większość z nich mieszka i pracuje w UE. Ich transfery pieniędzy z zagranicy stanowiły w ostatnich latach nawet 30 procent produktu krajowego brutto.

W wyniku wspólnej wielowiekowej historii z Rumunią ponad jedna trzecia Mołdawian posiada obecnie również obywatelstwo rumuńskie – tym samym są oni obywatelami UE. Od 2014 r. wszyscy obywatele Mołdawii mogą podróżować do strefy Schengen bez wiz.

Stabilny partner na wschodzie

Mieszkańcy Mołdawii wiedzą, że status kandydata nie gwarantuje szybkiego przystąpienia do UE. Jednak dla wielu jest to kotwica, której potrzebują, aby wspierać reformy rządowe. W płomiennym przemówieniu przed Parlamentem Europejskim 18 maja br. prezydentka Maia Sandu prosiła o szerokie poparcie dla wniosku swojego kraju. Jej zdaniem przystąpienie do Unii leży w interesie Mołdawian, którzy chcą zachować swoją demokrację i wolność. Jednak w obliczu rosyjskiej inwazji na Ukrainę i bliskiego sąsiedztwa jej kraju z obszarem objętym wojną w interesie Europy leży również posiadanie stabilnego, przewidywalnego i niezawodnego partnera na wschodzie – dodała, zbierając gorące oklaski.

W wywiadzie dla DW przewodniczący mołdawskiego parlamentu Igor Grosu podkreślił, że jego kraj zmierza w kierunku „cywilizacyjnego modelu” Unii Europejskiej: „Po 24 lutego 2022 roku świat zmienił się diametralnie. Mamy teraz do czynienia z dwoma wyraźnymi wzorcami: jeden jest agresywny i lekceważący wobec wartości demokratycznych, pluralizmu, opozycji – jesteśmy tego świadkami, obserwując inwazję Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Drugim jest europejski model cywilizacyjny pokoju i dobrobytu”. Grosu powiedział, że zdecydowana większość mieszkańców jego kraju wybrała model europejski.

Wyniki ostatniego sondażu przeprowadzonego przez ośrodek WatchDog.MD potwierdzają te słowa: 55 procent respondentów opowiada się za przystąpieniem ich kraju do Unii, a 22 proc. za przynależnością do kierowanej przez Rosję Unii Euroazjatyckiej. Mały, ale ważny szczegół: w badaniu nie wzięła udziału ani przeważnie proeuropejsko nastawiona diaspora, ani ludność separatystycznego, prorosyjskiego regionu Naddniestrza.

Republik Moldau | Interimspräsident | Igor Grosu

Igor Grosu, przewodniczący parlamentu Mołdawii

Fakt, że wojska rosyjskie nadal stacjonują w Naddniestrzu, pomimo wszystkich umów dwustronnych i międzynarodowych, nie ułatwia akcesji tego kraju do UE. Mimo że Republika Mołdawii w 1994 r. wpisała do konstytucji status neutralności i tym samym miała nadzieję na rozwiązanie kwestii naddniestrzańskiej, konflikt pozostaje zamrożony i w każdej chwili może wybuchnąć na życzenie Moskwy. Istnieje wiele przykładów takich działań, na przykład w separatystycznych regionach Abchazji i Osetii Południowej, które zgodnie z prawem międzynarodowym należą do Gruzji. Kraj ten również złożył wniosek o członkostwo w UE, ale najwyraźniej zostanie on zaakceptowany jako kandydat dopiero w późniejszym terminie.

Zachodnia solidarność i rosyjskie oskarżenia

Fakt, że od wybuchu wojny w Ukrainie społeczność międzynarodowa patrzy na Mołdawię inaczej, był widoczny również na konferencji darczyńców w Berlinie w kwietniu 2022 roku. Trzy kraje należące do UE i NATO – Niemcy, Francja i Rumunia – zaproponowały platformę wsparcia, by stanąć po stronie Mołdawii. Przedstawiciele wysokiego szczebla z ponad 30 państw i dziewięciu organizacji międzynarodowych zaoferowali krajowi wsparcie w wysokości około 700 milionów euro. 

Konferencja darczyńców w Berlinie: szef MSZ Rumunii B. Aurescu (od l.), premier Mołdawi N. Gavrilita, szefowa MSZ Niemiec A. Baerbock, szef MSZ Francji Le Drian i szef MSZ Mołdawii N. Popescu

Konferencja darczyńców w Berlinie: szef MSZ Rumunii B. Aurescu (od l.), premier Mołdawi N. Gavrilita, szefowa MSZ Niemiec A. Baerbock, szef MSZ Francji Le Drian i szef MSZ Mołdawii N. Popescu

Oznaki solidarności Zachodu z Republiką Mołdawii wywołały ostre reakcje w Moskwie. Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oskarżył UE o to, że stała się „agresywnym, wojowniczym aktorem”. W wywiadzie dla jednego z rosyjskich kanałów telewizyjnych Ławrow powiedział, że Zachód chce zamienić Mołdawię „w drugą Ukrainę”. Odpowiedź prezydent Mołdawii Mai Sandu na te zarzuty była zwięzła, lecz stanowcza: „Mołdawia jest niepodległym i suwerennym państwem. Nasi obywatele wybrali życie w wolnym kraju, gdzie są szanowani i gdzie można budować dobrobyt”.

Teraz do Unii Europejskiej należy decyzja, czy zaakceptować Mołdawię i Ukrainę jako kandydatów do członkostwa. Brak zaproszenia dla tych dwóch państw na unijnym szczycie 23 i 24 czerwca byłby „fatalną decyzją” – powiedziała minister spraw zagranicznych Niemiec Annalena Baerbock.